żywe relikwie
#1
Chciałabym podzielić się z Wami słowami, które usłyszałam na corocznej mszy za zmarłe dzieci - pacjentów Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci. Te msze są niezmiernie poruszające, wyczytywane są imiona dzieci, koszmarnie długa ale święta lista. Na zakończenie biskup Marek Solarczyk powiedział, że czuje się jak w trakcie spotkania z mamą Jerzego Popiełuszki, która dała mu relikwie swojego syna, a on zdał sobie sprawę, że ona sama jest jego żywą relikwią. Wy też jesteście żywymi relikwiami.
Trochę patetycznie, ale w rozważaniach duchowych można chyba sobie czasem pozwolić.
Odpowiedz
#2
Dzięki...
Odpowiedz
#3
Hanko, ale czy można być żywymi relikwiami tak bardzo nienamacalnie jak my?
Odpowiedz
#4
Kordi myślę, że nawet na dwa sposoby. Raz przez cierpienie. Dwa przez obecność dzieci w nas, które już oglądają Boga.
Odpowiedz
#5
Muszę się nauczyć \"dotykać\" tego czego dotknąć nie można.
Odpowiedz
#6
kordi, a ja myślę, że już to robisz..
nie zdajemy sobie z tego sprawy, bo po ludzku \"nic nie czujemy\", ale dotykamy...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości