By niczego nie zaniedbać... / Szczepienia etc.
#1
Po pierwsze: różyczka.
Badanie w czasie ciąży wykazało brak przeciwciał, teraz chcę się zaszczepić.
Kiedy mogę najwcześniej? Dziś jest 10 dzień po abrazji, dwa dni temu skończyło mi się krwawienie (oby na dobre), nie chcę sobie zaszkodzić zbyt wczesną ingerencją, a z drugiej strony im szybciej tym lepiej biorąc pod uwagę konieczność trzymiesięcznej karencji przed poczęciem.

Jest jeszcze na rynku szczepionka tylko na różyczkę, bez łączenia ze świnką, odrą czy innymi atrakcjami?

A może lepiej jednak się nie szczepić? Czy szczepienie czymś grozi?




A toksoplazmoza?
Szczepionki na to nie ma, prawda? A zarazić się tym tak łatwo nie jest, skoro przez 35 lat życia w towarzystwie zwierząt mi się to nie udało.
Nie ma sposobu by się zabezpieczyć?



I jeszcze czy mogłybyscie mi przypomniec, co to za badanie powinnam zrobić możliwie szybko, bo w kilka tygodni po poronieniu poziom tego czegoś (hormon jakiś?) spada.
Czytałam, i próbowałam zapamiętać, ale już mi się wszystko merda, zbyt duzo informacji w krótkim czasie Sad



I tak na koniec pytanko:
Czy używała może któraś z Was mikroskop owulacyjny?
Na przykład taki: http://www.allegro.pl/item1053305557_mik...mocja.html

Sprawdza się to rzeczywiście (porównywalnie z paskowymi testami owulacyjnymi), czy tylko zabawny gadżecik?
Odpowiedz
#2
Vella, Smile
Ze szczepionką na różyczkę jest problem, bo najczęściej używają skojarzonej, a tę przewidują dla dziewczynek i mogą mieć braki. Najlepiej byłoby zapytać w jakimś sensownym punkcie szczepień. Sens szczepienia jest. Możesz się zaszczepić w każdej chwili, natomiast po szczepieniu musisz odczekać 3 m-ce ze starankami.
Z toksoplazmozą trzeba ostrożnie... unikaj kocich odchodów, grzebania w ziemi Wink jedzenia surowego mięsa (tatar odpada) i kotów niedomowych.
Co do mikroskopu - nie wiem, ale podobno jest takie cudo, które się sprawdza, tyle, że drogie.
zrób badania w kierunku zespołu antyfosfolipidowego.
Odpowiedz
#3
a tu to cudo:
http://cgi.ebay.co.uk/CLEARBLUE-FERTILIT...4aa0c46483
tyle, że strona w angielskim
tam trzeba jakieś paski dokupić
Odpowiedz
#4
paski sa takie same jak to zwykłego testu i odczytują intensywność zabarwienia LH, wiec można po prostu kopić elektroniczne testu owulacyjne ClearBlue. Ale nie wiem czy sa dostępne w polsce
Odpowiedz
#5
ja sie zaszczepiłam na żółtaczkę i po drugiej dawce dostałam liszaja płaskiego na ciele i w ustach....i leczyłam to 5 miesięcy!!!!!! pisza o tym w ulotce, ale lekarka nic nie mówiła....na 3 dawkę dr od sluzówek kazała nie iść żeby nie zaszkodzić sobie
Odpowiedz
#6
Witajcie ...

Z tymi szczepieniami nie jest tak różowo ...
To ingerencja w układ immunologiczny ... zapobiegniecie jednej chorobie a .. przez to może się odezwać jakieś uśpione choróbsko, które by się nigdy nie odezwało, gdyby nie szczepienie.

Oczywiście nie znaczy to iż, każdy kto się szczepi na różne choroby zaraz zapadnie na inną ... to działa na zasadzie: zbyt duże rozbujanie ukłądu immunologicznego może doprowadzić do ujawnienia się choroby ale nie musi

wiele z nas ma poronienia nawykowe (wykluczono wszystkie poznane przez naukę przyczyny)włąśnie przez jakieś uaktywnione choroby autoimmunologiczne ... nie wiadomo co spowodowało ich uaktywnienie.

oczywiście nie znaczy to, że każe szczepienie musi spowodować kolejne poronienia ...

przyznam, że ja po dwóch poronieniach, mając Hashimoto (choroba z autoagresji) unikam wszelkich nadobowiązkowych szczepień u siebie jak i u dzieci, które mam już po tych poronieniach ...

moje zdanie jest takie, że jeżeli nie znamy przyczyn poronień to należy unikać wszelkich nadobowiązkowych szczepień, bo może się okazać ze nosimy jakieś choróbsko, o którym nie wiemy, które w czasie ciąży wąsnie się odezwie na skutek tej szczepionki ...

oczywiście to jest moje zdanie, bardzo często lekarze jednak zalecają, moim zdaniem niepotrzebnie ale też być może nie mam racji bo nie jestem lekarzem ...

jednak pediatra moich dzieci, kiedy powiedziała mi o szczepieniach nadobowiązkowych, nie zakwestionowała moich obaw tylko poprosiła op podpisanie papieru, że zostałąm poinformowana o szczepieniach ... to dało mi do myślenia , tym bardziej iż dowiedziałam się o dziecku które zachorowało na Autyzm właśnie po takiej nadobowiązkowej szczepionce przeciw ospie ...

celem napisania tego nie było przestraszenie Was .. potraktujcie to jako moje osobiste zdanie, sprawdźcie to jeżeli zastanawiacie się nad szczepieniem siebie, natomiast jeżeli już się zaszczepiłyście to wcale nie znaczy, że źle zrobiłyście ...

w tej kwestii każda decyzja ma dobre i złe strony .... bo przecież może się zdarzyć, iż zachorujemy to wtedy będziemy żałować, że się nie zaszczepiłyśmy

życzę Wam aby podjęte decyzje co co szczepień, was uspokoiły i sprawiły poczucie, że postępujecie słusznie

pozdrawiam

Agata
Odpowiedz
#7
Cytat:[autor cytatu=Vella]

Czy używała może któraś z Was mikroskop owulacyjny?
Na przykład taki: http://www.allegro.pl/item1053305557_mik...mocja.html

Sprawdza się to rzeczywiście (porównywalnie z paskowymi testami owulacyjnymi), czy tylko zabawny gadżecik?
Zainteresował mnie ten mikroskop ciekawe czy on naprawde sie sprawdza dziewczyny slyszałyscie coś o tym?
Odpowiedz
#8
Cytat:[autor cytatu=26mariola]
Zainteresował mnie ten mikroskop ciekawe czy on naprawde sie sprawdza dziewczyny slyszałyscie coś o tym?
Zamówiłam, więc za jakiś czas będę mogła wiecej o nim powiedzieć.



W enelmedzie szczepionki tylko na różyczkę nie mają, zresztą jakoś się zniechęciłam do tego wszystkiego. Chyba nigdy nie zostanę matką :/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości