Co o tym myśleć?
#1
Zaczynam się denerwować....Okres powinnam dostać w poniedziałek lub
wtorek. Do tej pory się nie pojawił. Wczoraj robiłam test-wynik
negatywny. Może wpływ na wynik testu miało to że robiłam go po
południu? Czy możliwe żeby stężenie beta HCG było jeszcze nie
wyczuwalne dla testu tydzień po teminie miesiączki? Jeśli to nie
ciąża to co to mogłoby być? Może któraś z Was miała taką sytucję.
Dodam jeszcze że toważyszą temu dolegliwości jelitowe-czuję się
jakbym połknęła balon. Strasznie się martwię i boję bo mam za sobą
ciążę pozamaciczną...
Odpowiedz
#2
Kochana Aniu, osobiscie uwazam ze jesli taka sytuacja u ciebie wystapila to prawdopodobnie okres ci sie spoznia np. ze stresu lub ci sie rozregulowal, najlepsze wyjscie jest takie zebys odwiedzila lekarza ginekologa... Co do ciazy pozamacicznej ktorej ja bylam sama przypadkiem to znaczy nie dokonca ale mialam takie podejrzenie wyladowalam w szpitalu na obserwacji na szczescie wszystko sie skonczylo. test wyszedlby ci pewnie pozywyny jesli nawet bylaby to ciaza pozamaciczna tak mi sie wydaje... a moze pojdz i zrob badanie z krwi za nim pomyslisz o wizycie.

Trzymaj sie i piszSmile
Odpowiedz
#3
Gdy robilam test 3 dni po spodziewanym okresie( popoludniu) wyszedl negatywny, nastepnego dnia rano byl pozytywny. Probuj rano, albo od razu zrob badanie beta HCG w laboratorium.
Powodzenia!!!
Odpowiedz
#4
Ciążę pozamaciczną miałam trzy lata temu. Od tamtej pory nie miałam większych problemów z miesiączką. Nawet jeśli było jakieś opóźnienie to to tak 2-3 dni. A przeszłam już od tamtej pory kilka badań(2 razy pełny profil hormonalny łącznie z biopsją endometrium, 2 razy histeriskopię, HSG) i kilka kuracji horomnalnych stymulujących owulkację (CLO, pregnyl, puregon). Nie zaburzło to długości cykli aż w takim stopniu. Ostatnie pół roku nie przyjmowałam żadnych leków-zrobiłam sobie przerwę. Tak sobie pomyslałam, że poczekam do środy i jeśli mięsiączka nie pojawi się do środy, zrobię jeszcze raz test i od razu pójdę na betę z krwi. Na czwartek umówiłam się też na USG. Może ono coś wyjaśni...
Odpowiedz
#5
Karolino ja test robiłam 6 dni po terminie spodziewanej miesiączki. Może pora dnia odegrała jakąś rolę.... Mam wrażenie że mimo wszystko robię sobie złudne nadzieje....
Odpowiedz
#6
Kurcze niby po spodziewanej miesiaczce test mozna robic o dowolne porze...a jedynie przed nadczczo, ale jak widzisz kazdy organizm jest inny.
Dam ci swoj przyklad, badanie krwi mozna zrobic juz po 10 dniach po owulacji...i wykryje czy jestes w ciazy ja tak zrobilam z tym ze po 11-12 dniach i wyobraz sobie beta wyszla negatywna;/ no troche przykro mi bylo bo liczylam ze sie udalo tym bardziej ze kumpela pare dni wczesniej odebrala wynik i pozytyw byl i cieszylam sie ze niebede sama.... i wyobraz sobie okres nie przyszedl!!!!!!! trzy dni po spodziewanej miesiaczce zrobilam test i pozytyw!!!! a teraz mi brakuje 3 tyg do rozwiazania=) jak widzisz nic niejest nieomylne!!!!

Czasami warto nienastawiac sie bo potem bardziej boli, ale jesli okaze sie inaczej bedziesz skakac z radosci!!!! tego ci zycze kochana!!!
Odpowiedz
#7
Dziękuję, raźniej mi trochę z Wami... Mam nadzieję że jakoś z Wami czas oczekiwania nie będzie tak uciążliwy... W sumie nie nastawiam się na nic dobrego, ale wydaje mi się że rozczarowanie zawsze boli tak samo, niezależnie od tego czy pozwalamy sobie na szczęście wcześniej czy od początku zakladamy że się nie udało. Porażka zawsze boli tak samo.... A z tym testem z krwi to jest tak, że mimo że doskonale wiem, że jest najbardziej wiarygodny, to jest taki strach przed wynikiem beta <1. Już raz to słyszałam...a na badanie szłam z nadzieją...
Odpowiedz
#8
Aniu ja swoje testy robiłam w 30 i 32dc i były negatywne. Miesiaczka nie przychodziła a ja tez czułam się tak jakbym połknęła balon, zupełnie jak w pierwszej ciązy. W 42dc zrobiłam test kolejny i był pozytywny.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#9
Ja dzisiaj mam 37dc, test robiłam wczoraj... A ilu dniowe masz cykle? Być może w Twoim przypaku owulacja nastąpiła troszkę póżniej.... Ja nawet nie wiem czy miałam owulwcję ponieważ narazie chcę zapomnieć o lekach, lekarzach, badaniach. Ale przyznam że dawno nie widziałam u sie takiego śluzu płodnego jak w tym cyklu. nawet któregoś dnia chwilowo był podbarwiony krwią... To było gdzieś między 25-27maja. Moja faza poowulacyjna trwa tak 13-14dni. więc przyjmując że owulacja wystąpiła 27 maja to @ powinnam dostać ok. 11-12maja...
Odpowiedz
#10
ehhh z tymi testami róznie bywa.... ja wiele razy robiłam, raz wychodził negatywny potem pozytywny... najlepiej uzbroic sie w cierpliwość i pójśc do lekarza Smile życzę Ci żeby była tam sliczna kropeczka Smile
Odpowiedz
#11
Byłabym najszczęśliwaszą osobą na świcie! A w którym tygodniu byłoby widać ewentulną ciążę? Chyba na takim etapie na jakim jestem w tej chwili nic nie wyjaśniłoby się na USG?
Odpowiedz
#12
Tak wtedy miałam dłuższe cykle tak ok 33-35dni. Tak koło 24, 25dc miałam plamienia przy załatwianiu, raz nawet poleciało sporo krwi. W 30dc byłam nawet u gina i nic nie było widać, on stwierdził że mam zapalenia janika bo jakieś zgrubienie było widać.
Tak samo było przy pierwszej ciązy. Tez pierwsze testy były negatywne.
Odpowiedz
#13
myślę,że chyba tak ok 4 tc widAĆ pęcherzyk ciążowy , zależy jeszcze od sprzętu jakim dysponuje lekarz.
Odpowiedz
#14
Nie wiem, może i u mnie owulacja wystąpiła później i dlatego cykl się wydłużył... a może wogóle jej nie było i stąd taka rewolucja...Tyle że ja często nie miałam owulacji i nie było aż takich przesunięć... Jeśli uda mi się kupić test dzisiaj to zrobię go jutro rano, jeśli nie to poczekam do środy. W sumie jak wczoraj robiłam test to nawet nie było popołudnie a wieczór i byłam po wizycie u teściowej gdzie wypiłam 3 szklanki kawy i szkalnkę wody... Już nie wiem co myśleć, nie mogę się nad niczym skupić. Fajnie że jesteście.
Odpowiedz
#15
Cytat:[autor cytatu=_anonimka_]
myślę,że chyba tak ok 4 tc widAĆ pęcherzyk ciążowy , zależy jeszcze od sprzętu jakim dysponuje lekarz.
Ale licząc od pierwszego dnia miesiączki?
Odpowiedz
#16
tak pęcherzy widać około 5 tc od ostatniej miesiączki, czyli 3 tyg od zapłodnienia. Ale nic w środku jeszcze nie będzie widać. Tak mi się wydaje.
Odpowiedz
#17
To w sumie u mnie jeśli byłaby ciąża to byłoby już widać jakiś zarys? Jeśli do czwartki miesiączka się nie pojawi pojadę na usg...
Odpowiedz
#18
jeżeli byłby to ok 4 t od spodziewanej miesiączki to widac kropeczkę na usg Smile
Odpowiedz
#19
Kurcze, to ja już się pogubiłam... Atram pisze że tak ok 3tyg. od zapłodnienia, a anonimka że ok 4tyg od spodziewanej miesiączki... To trochę spore rozbieżności. Chyba że jakaś nierozgarnięta jestem i źle coś zrozumiałam...
Odpowiedz
#20
Co ja mówię ... 4 t od ostatniej miesiączki Smile fakt
Odpowiedz
#21
bo to jest tak. W 4tc czyli w terminie spodziewanej @ zobaczysz pęcherzyk ciążowy, czyli formującą się macicę, ale zarodka na pewno jeszcze nie będzie. Zarodek z serduszkiem pojawia się ok 6 tygodnia ciąży (czyli 4 zapłodnieniowy) (niektóre zródła mówia ze w 5tc) ale to teoria, jak owu była choć parę dni później, to serduszka nie będzie jeszcze i tylko masz nerwy. W8 tc (6 zapłodnieniowy) powinno już być serduszko.
popatrz tu ładne zdjęcia Smile http://parenting.pl/portal/teksty/pierwszy-trymestr. Poza tym tydzień różnicy na początku, to na prawdę ogromne różnice w obrazie usg. No pusty pęcherzyk, a bijące serduszko.
Odpowiedz
#22
To nie zawsze jest tak
U mnie 4 tyg od ostatniej miesiączki nic nie było widać, 6 tygodni od był pecherzyk i caiłko żółte, na pewno nie bylo serduszka, nie pamietam czy był zarodek . Lekarz 6 tygodniowa ciążę okreslił na 4 tygodnie. W 8 tygodniu ciaza była chyba 6tyg 5 dni i wtedy było serduszko. Pozdrawiam
Odpowiedz
#23
Dorotko, bo liczył od przypuszczalnej ovu, a nie od om Wink
Aniu, nie masz co się zastanawiać, po prostu zrób beta-HCG z krwi i wszystko się wyjaśni.
Odpowiedz
#24
Chodziło mi o to ze 6-tygodniowa ciąża wg OM na usg była widoczna jako 4 tygodniowa, czyli była mniejsza o 2 tygodnie w stosunku do OM
Odpowiedz
#25
No bo tak ma być Smile chyba, że lekarz liczy \"normalnie\" od om.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości