Pogrzeb w niepoświęconej ziemi - czy można?
#1
Mam pytanie do księdza: jesteśmy katolikami, ale nie mamy siły organizować normalnego pogrzebu dla dzieciątka. Czy jest dopuszczalne z katolickiego punktu widzenia pominąć procedurę z księdzem, etc? czy to jakiś grzech?
Odpowiedz
#2
Jeden z uczynków miłosierdzia względem ciała mówi, aby umarłych pogrzebać,inny z grupy względem duszy mówi, aby modlić się za żywych i umarłych. Jako katolicy mamy obowiązek spełniać te uczynki.Pogrzeb może mieć różne formy i składać z 3, 2 lub nawet jednej tzw stacji. Większość z nas jest przyzwyczajona do formy z 3 stacjami tzn - 1 kaplica przedpogrzebowa (kiedyś dom zmarłego), 2 kościół, 3 cmentarz. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby u Was pogrzeb był tylko z jedną stacją tą na cmentarzu.To też jest normalny pogrzeb.Myślę,że jak przedstawicie księdzu propozycję, że chcielibyście (w tej trudnej sytuacji w, które się znaleźliście) tylko tę stację na cmentarzu,a np mszę w jakimś innym terminie, to nie będzie trudności.Wy i tak będziecie na cmentarzu prawda?Z tego co wiem,to wszystkie cmentarze są poświęcone - min co roku 1.11 na cmentarzach są popołudniami nabożeństwa za zmarłych i w ich trakcie ma miejsce,coś co możemy uznać za poświęcenie.Grzechem nie jest tylko,to co jest złamaniem przykazań, ale też nie wykonanie dobra, które możemy wykonać (tzw zaniedbanie),więc lepiej by było,aby ksiądz był z Wami-może przecież przyjść sam,bez ministrantów itp i być z Wami w tym trudnym momencie, razem z Wami się modlić.
Odpowiedz
#3
Małgorzato, polskie prawo zabrania chowania zmarłych w innych miejscach niż cmentarz (zob. ustawa o cmentarzach).
Lepiej jest załatwić wszystko zgodnie z procedurami, choć wiem, że formalności przerażają, ale w praktyce udaje się wspólnie przez to wszystko przejść.
Dużo sił
Odpowiedz
#4
Dzięki, Dziewczyny. Jeśli jesteście w stanie napiszcie, jak Wy to przeprowadziłyście?
Odpowiedz
#5
Ja szczerze mówiąc nie chowałam swoich kruszynek (9 i 10 tc) poprostu nie potrafie się o to postarać, chciaam to zrobić również we własnym zakresie ale ksiadz i dziewczęta na forum odwiodły mnie od tego ... więc nie zrobiłam nic Sad Natomiast szczerze sie modle za ich duszyczki, tyle moge zrobić. Szczerze rozumiem Twój brak siły SawaMałgorzato !
Odpowiedz
#6
Myśmy mieli małą ceremonię w kaplicy szpitalnej, tylko ja, mąż i ksiądz, a potem podpisaliśmy że chcemy by Zosia była skremowana i jej prochy rozsypane w \"Ogródku dziecięcym\" wraz z innymi aniołkami ...
Odpowiedz
#7
Edyta83, taka ceremonia bardzo by mi odpowiadała. Z jakiego miasta jesteś? Bardzo bym chciała, żeby ten nasz szpital oferował taką możliwość.
Odpowiedz
#8
Ja jestem w uk ale porozmawiaj z księdzem w kaplicy przyszpitalnej, na pewno sie zgodzi. My nie mamy miejsca na cmantarzu by tam chodzic, ale w domu mam kacik dla Zosienki, codziennie swiece jej swieczuszke i modle sie. Czuje ze sie za nami wstawia.
Odpowiedz
#9
My juz po wizycie w szpitalu, szpital robi kremację i chowają w wyznaczonym miejscu, my zamierzamy poprosić księdza w kościele do którego tu chadzamy, aby wspomniał naszego Aniołka - Małgosię w intencjach mszy. Oczywiscie smutek jest wielki, ale jakoś mi lżej na duszy, że zadbaliśmy o wszystko, o co mogliśmy, teraz trzeba zacząć się uczyć pogodnie wspominać...
Odpowiedz
#10
Dla Małgosi (*)

A dla Was - spokoju w sercu
Odpowiedz
#11
Dla Małgosi [\']
Trzymajcie sie dzielnie, Ona Was wspiera z nieba!
Odpowiedz
#12
Małgosiu, Edyta - dziękuję.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości