Maciupek
#76
narazie nie widzę na to szans...w poniedziałek mam oddać pracę magisterską a tu raz tydzień w szpitalu potem jeszcze gorsze 9 dni...nie dało sie nic napisać...mam zaledwie 30 stron...i mogę liczyc tylko na łaskę promotor...ale to jest nic...teraz w mojej głowie są tylko moje dwa Skarby....dziś wieczorem pójdę do nich na cmentarz...ścikam Aniu i Elu...
Odpowiedz
#77
Karolciu, \"masz\" oddać, czy \"musisz\"? bo to różnica Smile idź do promotora (promotorki) i powiedz, co Cię spotkało, mam nadzieję, że okaże zrozumienie, a nie łaskę. Na pewno tak będzie. Zapalam wirtualne i nie tylko światełko dla Twoich dzieci.
[*] [*]
Odpowiedz
#78
to ostateczny termin obrona 3 czerwca...ale pójdę porozmawiam...i zobaczę...choć wiem że to kobieta z ciężkim charakterem...ja też zapalam światełka dla Twojego Aniołka(*)...dziękuję że Was mam drogie Mamusie...
Odpowiedz
#79
Karolciu, najwyżej się nie uda, ale trzymam kciuki, żeby poszło tak jak należy.
Odpowiedz
#80
dziękuję...szkoda bo to pięć lat ciężkiej walki na studiach...a potem jeszcze jest szansa na tegoroczną aplikację ...zobaczymy ...najważniejsze są moje Aniołki
Odpowiedz
#81
pros te promotorke, Karolcia, bo walczyc o to warto! a Ty jestes w bardzo specjalnej sytuacji... mam wielka nadzieje, ze okaze Ci troche serca.... a jakby co - moze moglabys pokazac zaswiadczenie od lekarza, i zalatwic jakies przedluzenie przez dziekanat?
Odpowiedz
#82
Karolciu, to \"nie uda\" dotyczy promotorki Wink myślę, że pracę uda się obronić w terminie. Czasu jest jednak jeszcze trochę Smile
Odpowiedz
#83
będę coś myśleć...mam nadzieję również że okaże trochę zrozumienia...też jest kobietą i ma syna...zobaczymy w poniedziałek...dziękuję za dodanie otuchy...najgorsze że piszę to wszytsko tak na siłę....ale byle się obronić...szkoda tych 5 lat...
Odpowiedz
#84
Karolciu, pomyśl sobie o swoich szkrabach... Nie masz siły, nic się nie chce, oprócz płakania, ale... pomyśl o nich i... napisz tę pracę i obroń - dla nich, jeśli dla siebie nie masz sił! Dasz radę! Synkowie patrzą na Ciebie z góry i puchną z dumy, że mają taką mądrą mamunię Smile i Kibicują wiernie!
Buziaki. Uda się na pewno!
Odpowiedz
#85
dziękuję Aniu...postaram się Ich nie zawieść... ale jest tak cieżko...dziś niedziela palmowa...tyle dzieci w kościele...i ja wśród nich...nasze Aniołki nigdy nie pójdą z nami z palmami czy święconką....tak mi źle
Odpowiedz
#86
Karolciu, przytulam mocno, bardzo mocno....
Odpowiedz
#87
dziękuję...ja również...znośnego dnia
Odpowiedz
#88
Ania przytulam mocno mocno kochana
Odpowiedz
#89
Dziś obserwowaliśmy z synkiem pięknego motyla - latał nad nami, przysiadał blisko.... Myślałam o Maciupku, bo rok temu, gdy już wiedziałam, że jestem w ciąży, a jeszcze nie podejrzewałam straty - oglądałam podobnego motyla i przemknęła mi przez głowę myśl, że to może moje dziecko w ten sposób żegna się ze mną.... zmroziło mnie wtedy....
czy to znak jakiś?
Odpowiedz
#90
to znam...że Twój Synek kiedy tylko może jest obok Ciebie i bardzo Cię kocha...tak jak Ty jego
Odpowiedz
#91
Tak kochania Aniu to znak że twój synek jest tuż obok Ciebie zawsze i bardzo Cię kocha
Odpowiedz
#92
Aniu, pamiętam... przytulam... spokoju dla Was [*]
Odpowiedz
#93
Atram, dziękuję....

Myszko moja, to już rok.... [*] a może dopiero?
Odpowiedz
#94
Aniu
Odpowiedz
#95
Ania dla twojego synka (*) przytulam mocno
Odpowiedz
#96
ja też palę światełko dla Twojego Maciupka (*)
Odpowiedz
#97
Dziękuję kochane.
Odpowiedz
#98
tak i my dziękujęmy za Twoje ciepłe słowa i za to że jesteś...
Odpowiedz
#99
Aniu kochana nie ma za co dziękować musimy razem się wspierać
Odpowiedz
Aniu ja spóźnione swiatełka dla Maciupka w pierwszą rocznicę (*) (*) (*).
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości