Maciupek
#51
Dziękuję Dziewczyny...
Tak, Atram, cierpię bardzo... i tęsknię... to jest takie straszne cierpienie...
Boże, na chwilkę, na maleńką chwilę, raz tylko... głos w telefonie, zapach, uśmiech, przytulenie, żart, spojrzenie. Raz tylko... Jeszcze raz...
Nie zdążyłam się z Nimi pożegnać...Sad
Powinnam pozwolić Im odejść...
Nie wiem tylko, jak....
Odpowiedz
#52
Aniu, a może tak samo jak próbujemy oswoić śmierć dzieci: może album ze zdjęciami najulubieńszymi i pamiątkami albo galeria zdjęć na ścianie? Albo posadzenie drzewa dla każdego z Twoich bliskich. Wypuszczenie baloników do nieba - dla każdego w innym kolorze. Napisanie listów do każdego z osobna. I cokolwiek jeszcze wymyślisz.

A może też rekolekcje dla osób w żałobie? I wizyta u mądrego psychologa?
Jedna z moich przyjaciółek pożegnała w ciagu kilku lat tatę, dwie babcie i ulubioną ciocię. Została tylko z mamą i pogrążała się coraz bardziej w takiej beznadziei, poczuciu, że nic już jej w życiu nie czeka z wyjątkiem śmierci mamy i jej samej. Ale kilka miesięcy temu zdecydowała się na psychoterapię i pani terapeutka powoli pomaga jej porozplątywać wszystkie zasupłane uczucia i myśli.

Dużo, dużo sił
Odpowiedz
#53
Małgosiu, zdjęcia na półce, pamiątki (jak relikwie) w szufladzie.
Listów nie napiszę, bo na samą myśl płaczę...
Myślę o rekolekcjach dla osób w żałobie...
Widzisz, ja staram się żyć \"normalnie\". Przez śmierć Mamy przeszłam z dzieckiem na piersi, bez wspomagaczy.
Kiedy zamykam oczy, mam przed nimi tylko jeden obraz: dom. Mam w kuchni rozwiązująca krzyżówkę i tata leżący na łóżku z pilotem w ręku. Jest wieczór, palą się takie ciepłe światła. Znajomy zapach.
Odpowiedz
#54
Tak mocno się pamięta wszystkimi zmysłami. Całe ciało pamieta.
Przytulam mocno
Odpowiedz
#55
Cóż, Maciupku, lada chwila miałeś się urodzić....
Właściwie to nie wiem, na kiedy przypadłby termin porodu, bo 19+7=26, ale to byłby 40t2d Smile takie dziwne coś wyszło...
W każdym razie, w Boże Narodzenie, nie urodzisz się z Jezuskiem...
Ale jesteś już z Nim.
I nie tylko.
Pomyślcie o nas podczas kolędowania.
Odpowiedz
#56
A nadzieja znów wstąpi w nas...
Nieobecnych pojawią się cienie.
Sad
Odpowiedz
#57
AniuPiBi obiecuję Ci, że pomyślę o Tobie i Twoim Maciupku przy wigilijnym stole.
Odpowiedz
#58
Aniu pomyślimy... na pewno i o innych co odeszli też.
Odpowiedz
#59
Dziękuję moje Kochane Smile
Odpowiedz
#60
40tc Sad



Lulajże Jezuniu, moja Perełko....
Odpowiedz
#61
Niedługo zobaczę dwie kreski na teście, dwa dni później odbiorę betę i będę wiedziała, że test nie kłamał, a kolejna beta odbierze mi nadzieję...
A potem - trzeba się będzie pożegnać, Maciupku.
Pamiętam [*] niedługo rok.
Odpowiedz
#62
to dobrze że pamiętasz ....ja też nigdy nie zapomnę o moich Aniołkach...ściskam
Odpowiedz
#63
Ania dla twojego aniołka(*)
Odpowiedz
#64
Aniu tak mi przykro, że Ci się wtedy nie udało Sad (*)(*)(*) dla Twojeo Maciupka
Odpowiedz
#65
Dziękuję, dziewczyny...
Rodosku kochany.... dziękuję szczególnie Tobie, bo mimo że się nie udało, czuję głęboką więź z grudniówkami 2010 Smile całusiaki dla Matiego, już półroczniaka Smile
Odpowiedz
#66
raczej Aniu czteromiesięczniaka Smile ale wycałuję go na pewno Big Grin
Odpowiedz
#67
gratuluję Matiego...i modle się za Twojego Aniołka...całuje...i ściskam...wiem jak Ci żle...mi się nawet budzić rano nie chce...
Odpowiedz
#68
Aniu, mocno Cię przytulam, nasz kochany dobry duszku.
Odpowiedz
#69
Cytat:[autor cytatu=rodosek]
raczej Aniu czteromiesięczniaka Smile ale wycałuję go na pewno Big Grin
he he, jak już się doliczyłam, to nie miałam jak wejść i napisać Wink fakt, że cztero- Wink ale niedługo będzie półroczniak, a potem roczniak, a potem maturzysta, a potem - teściową będziesz... Smile

Borsuczku.... Smile całusiaki....
Karolciu - przytulam.
Odpowiedz
#70
Cytat:[autor cytatu=Malgosia]
Tak mocno się pamięta wszystkimi zmysłami. Całe ciało pamieta.
Przytulam mocno
jakiś czas temu sprzedaliśmy z bratem mieszkanie rodziców. Od tamtej pory śniłam jeden sen - mieszkanie, remont, nowi nabywcy. Koszmar. Aż pewnej nocy..... znajoma klatka, winda, piętro i drzwi.... Otwieram.... mama w kuchni gotuje obiad i cieszy się na mój widok. W małym pokoju tata ustawia telewizor, a w dużym - pies Ami.... Kochany, znajomy widok.... ech.... :\'(

12 kwietnia minęła 2 rocznica śmierci mojego Taty....
23 rok od odejścia Maciupka....
Odpowiedz
#71
ja również ściskam Aniu...mam nadzieję że Twój Maciupek bawi się z moimi Aniołkami Mikołajkiem i Kacperkiem
Odpowiedz
#72
Karolciu, śmigają po niebieskich łąkach Smile a za jakiś czas, kiedyś... kiedyś... wyjdą nam na spotkanie Smile na pewno....
Zawsze, gdy o tym myślę, płaczę.... wyjdą mi na spotkanie.... NA PEWNO.
Odpowiedz
#73
Aniu kochana i Karolinko na pewno tak będzie czekam na te chwilę z utęsknieniem
Odpowiedz
#74
ja również...chciałabym żeby to było jak najszybciej
Odpowiedz
#75
Cytat:[autor cytatu=karolciakg]
ja również...chciałabym żeby to było jak najszybciej
o, nie, nie, Kochana! Smile jeszcze nie. Nie teraz, nie za chwilę, nie jak najszybciej. Całe życie przed Tobą! co prawda nieco \"nienormalne\", ale... do wykorzystania, do bycia... hmmm... szczęśliwym? a potem - dopiero hop, w ramiona najbliższych Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości