Maciupek
#1
Dziś okazało się, ze dołączyłam do grona Mam Aniołkowych Sad
A właściwie - dołączę - bo czekam na poronienie. Jestem w 4t5d ciąży biochemicznej. Beta spada.
:\'(
Odpowiedz
#2
Aniu bardzo mi przykro;( niestety niemoge ci pomoc w tej kwestii;( duzo sil ci zycze na te ciezkie dni....
Odpowiedz
#3
Aniu bardzo mi przykro (*)światełko dla maleństwa dużo sił Ci życzę poczytaj na forum nasz bocian tam jest taki wątek
Odpowiedz
#4
Aniu, ogromnie współczuję.
Odpowiedz
#5
Dziękuję dziewczynki
Odpowiedz
#6
anui kochana.moja ostatnia ciaza byla tez biochemiczna...krwawienie samo przyszlo.po paru dniach bylo po wszystkim...pozniej kontola sciskam cie bardzo mocno, bardzo bardzo mi przykro
Odpowiedz
#7
Aniu, pamiętaj, że ciąża biochemiczna nie zwalnia szpitala od obowiązku respektowania Twoich praw (np. prawa do rejestracji dziecka). Choć w praktyce budzi to często jeszcze większy opór niż w przypadku obumarcia zarodka.
Odpowiedz
#8
Małgosiu, dziękuję.
Prinzessin - myślę, że to w tej sytuacji najlepszy scenariusz i oby tak było u mnie.
Odpowiedz
#9
aniu nawet nie wiesz jak mi przykro kochana...serio.... daj sie usciskac... na tym swiecie nigdy nie bylo nie ma i nie bedzie sprawiedliwosci
Odpowiedz
#10
Aniu, jestem wstrzasnieta. zawsze cenilam Twoja serdecznosc i zaangazowanie w problemy kobiet po poronieniu mimo ze sama nigdy go nie przeszlas a teraz i Ty jestes juz jedna z nas...
ogromnie mi przykro, polecam Cie w modlitwie
Odpowiedz
#11
Madness, życie pisze tak dziwne scenariusze Sad
Dziękuję za modlitwę. Przyda się na pewno.
Maciupek odszedł ode mnie dokłądnie w 5tc. Sad
Żal wielki.
Odpowiedz
#12
Aniu Sad Brak słów...
Odpowiedz
#13
Takie to wszystko porąbane jest...
Dziś byłabym w 8tc, ale nie jestem Sad
Jak kiedyś jeszcze będę w ciąży to chyba umrę ze strachu.
Odpowiedz
#14
Och Aniu mam nadzieję że będziesz w ciąży i że będzie taka dobra dusza, która ciebie będzie tak uspokajać, jak ty nas teraz wspierasz.
Odpowiedz
#15
Atram, bardzo dziękuję....
Odpowiedz
#16
tak bardzo bym chciala miec go spowrotem w brzuszku,,,,,,,,,,,,,
Odpowiedz
#17
AniaPiBi, jest mi bardzo przykro z powodu Twojej wielkiej straty. Ostatnio nie odwiedzam forum z braku czasu, praca a po pracy reszta czasu dla córeczki, która jest wszystkim....
Proszę Cię nie trac nadziei..., wiem, że jeszcze będziesz szczęśliwą matką tu na ziemi..., przytulam serdecznie.
Ten wielki ból i żal jest dowodem Twojej wielkiej miłości do Maciupka...
Dla naszych Aniołków (*)(*)(*)
Odpowiedz
#18
Cytat:[autor cytatu=Andziulka944]
tak bardzo bym chciala miec go spowrotem w brzuszku,,,,,,,,,,,,,
ja też Sad
Odpowiedz
#19
Cytat:[autor cytatu=Meduza]
AniaPiBi, jest mi bardzo przykro z powodu Twojej wielkiej straty. Ostatnio nie odwiedzam forum z braku czasu, praca a po pracy reszta czasu dla córeczki, która jest wszystkim....
Proszę Cię nie trac nadziei..., wiem, że jeszcze będziesz szczęśliwą matką tu na ziemi..., przytulam serdecznie.
Ten wielki ból i żal jest dowodem Twojej wielkiej miłości do Maciupka...
Dla naszych Aniołków (*)(*)(*)
Meduza, nie tracę...
a ziemską mamą już jestem Smile mam synusia Smile
Odpowiedz
#20
AniaPiBi

bardzo mi przykro... (*)
Odpowiedz
#21
Dziękuję dziewczynki....

Patrzę na rosnące brzuszki moich koleżanek...
Podczytuję grudniówki...

I myślę sobie... ja byłabym teraz w... Sad
a potem biję się po głowie, przestań głupia....
Odpowiedz
#22
Ania ja nie wykasowałam tego poprzedniego kalendarza ciąży byłby to... tulę mocno...
Odpowiedz
#23
Aniu, to tak jest, że liczy się całą \"wirtualną\" ciążę, w którym tygodniu by się było, a po terminie porodu: ile dziecko by miało...
Dużo, dużo sił.
Odpowiedz
#24
Dziś miesiąc....
Trwam w 10. tyg mojej nieistniejącej ciąży. Z moim Maciupkiem.
Żyję.
Odpowiedz
#25
Cytat:[autor cytatu=AniaPiBi]

Podczytuję grudniówki...

I myślę sobie... ja byłabym teraz w... Sad
a potem biję się po głowie, przestań głupia....

j.w.

Z jednej strony fakt, że większość nowych postów pojawia się w tamtym dziale powinien cieszyć,
ale chwilami szlag mnie trafia, że one się tak cieszą

a ja nie...


Też mialam być grudniówką...




Dzis jestem na etapie wkurzania się na wszystko, warczę i pluję, wyrzucam ludzi z domu,
a jak już jestem sama to wypłakuję sobie soczewkę.
Teraz czytam jednym okiem, bo nie chce mi się szukac nowej, i mam chęć kogoś ugryźć :evil:
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości