10 kwietnia...
#1
Każdy z nas ma swój \"10 kwietnia\"- tego dnia w 7 tygodniu odeszło nasze drugie Maleństwo....znowu....
Miesiąc temu, 10 marca, moja siostra z mężem stracili Dziecko....
DLACZEGO????????
Wiem, że odpowiedzi nie ma...
Mam w sobie tyle miłości...dlaczego nie mogę jej dać naszemu Dziecku?????Nie zobaczę pierwszego uśmiechu, ząbków, nie będę \"zła\", że w nocy po raz kolejny trzeba nakarmić Głodomorka, nie zobaczę pierwszych kroków, pierwszej i kolejnej świeczki na torcie, nie zdenerwuję się, że po raz kolejny proszę o sprzątnięcie zabawek,nie będzie pierwszej piątki w szkole i jedynki...ZNOWU....Skąd brać siłę....i nadzieję???
Odpowiedz
#2
remanqel - ogromnie mi przykro...
(*)(*)(*)
Odpowiedz
#3
Bardzo, bardzo współczuję.

Pewnie nie masz teraz do tego głowy, ale może warto zrobic jak najszybciej badania? Poczytj wątki na ten temat - niektóe przyczyny daje się wykryć tylko w krótkim czasie po poronieniu.
Dużo sił
Odpowiedz
#4
Cytat:[autor cytatu=remangel]
Każdy z nas ma swój \"10 kwietnia\"- tego dnia w 7 tygodniu odeszło nasze drugie Maleństwo....znowu....

Przytulam, przytulam. To Twój czas płaczu, rozdzierania szat.
Skąd brać nadzieję?
Może tylko z jej Źródła, które zawieść nie może. Czasem było mi tak ciemno w żałobie, że aż strach. Ale jednak starałam się trzymać tej cichej jasnej iskierki wiary jak ostatniej deski nadziei.
Odpowiedz
#5
to takie niesprawiedliwe gdy ciagle dochodza do nas nowe zbolaly kobiety, matki aniolkowe...
sciskam cie serdecznie....
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości