nie będę już ryzykować
#1
poroniłam 10 miesięcy temu...ból nie ustępuje...mój Aniołek miałby dziś 4 miesiace i nie potrafię nie wyobrażać sobie jakby to było gdyby był...było to poronienie samoistne, lekarz powiedział mi,że przyczyną tego był brak produkcji przez mój organizm odpowiednich hormonów i że tak na 80 procent będzie przy następnych ciążach...nigdy już nie zaryzykuję...wolę żyć z przekonaniem , że nie mogę mieć dzieci i nie dopuszczać do kolejnej ciąży, nie przeżyłabym kolejnej straty...pozdrawiam tych , co rozumieją
Odpowiedz
#2
Rozumiem i szanuję Twoją decyzję, ale...



Rozumiem, bo sama straciłam trzy ciąże w ciągu 2 lat...



Rozumiem, bo sama wyobrażałam sobie jakie duże byłyby moje dzieci, gdyby się urodziły...



Rozumiem,... ale już tego nie robię... staram się,... może z jednym wyjątkiem - kiedy widzę dziecko z zD - to coś się we mnie dzieje... (w przypadku jednej mojej ciąży badanie cytogenetyczne zarodka wykazało właśnie zD... przyczyna obumarcia?).



Rozumiem, bo też myślałam, że nie wytrzymam kolejnej straty... A jednak żyję i gdyby mi ktoś zagwarantował, że kiedyś urodzę dziecko to spróbowałabym jeszcze ??? razy... Nikt mi tego nie zagwarantuje...



Nie wiem wiele o Tobie i nie wiem dlaczego lekarz postawił taką diagnozę (jakie hormony?, progesteron?, nie da się uzupełnić niedoborów podczas ciąży?) ale potrafię zrozumieć Twój lęk i decyzję...



Ja jeszcze nie potrafię powiedzieć sobie stop... Nie potrafię wyobrazić sobie życia bez \"brzuszka\", nie potrafię sobie wyobrazić tego, że już zawsze będę musiała się zabezpieczać przed CHCIANĄ ciążą..., nie potrafię... Może kiedy lekarze będą pewni tych 80%, tylko jak mówi mój lekarz medycyna to nie matematyka...



Każdy musi iść własną drogą, jeśli Ty jesteś pewna swojej (ostateczna diagnoza?) to potrafię to zrozumieć i uszanować... Jeśli jednak to \"tylko\" strach to może poczekaj jeszcze z ostatecznym powiedzeniem \"nigdy\"...



Pozdrawiam,

Monika
Odpowiedz
#3
Dziewczyny

Nie można nigdy tracic nadziei. Na pewno slyszalyscie nie raz o przypadkach, kiedy to 10 lekarzy powiedziqalo - nigdy nie bedziesz miala dziecka. a jednak sie udalo.

Ja podobnie jak magic stracilam 3 ciaze.nie trace nadziei choc bywalo roznie z moimi emocjami.Lekarze nadal daja nadzieje - jest pani mloda zdrowa - bedzie dobrze. Czasami jak to slyszalam mialam juz dosyc.

Trzeba wierzyc ze sie uda i myslec tylko pozytywnie.

Pozdrawiam cieplo

Agi
Odpowiedz
#4
witaj niuska...



podziwiam Cie za Twoja decyzje... i jestem w stanie to zroumiec .. sama stracilam juz dwie ciaze, wiem co to upokorzeniei ból z tego powodu ... i byly chwile ze myślalam ak samo jak Ty ... na macierzynstwo sa inne sposoby (adopcja) oraz mozna sie realizowac w zyciu też i w inny sposob... jestem w stanie zroumiec tą decyzje , choc ja sama drązylam temat i ciagle poszukiwalam mozliwosci rozwiazania problemu...

Pozdrawiam cie i zycze Ci przede wszyskim abys uporala sei psychocznie po swoich przezyciach i umiala normalnie funkcjonować w życiu...



pozdrawiam



Agata
Odpowiedz
#5
witaj,



Przykro mi, ze i Ciebie to spotkalo. Pol roku to nadal bardzo nieduzo na to, zeby sobie wiele spraw poukladac.



Do jednych z nich nalezy decyzja, jesli w ogole, o kolejnym macierzynstwie.



Kazdy z nas inaczej reaguje na strate dziecka, na swoj sposob staramy sie \"dojsc do siebie\". Sa kobiety, ktore natychmiast chca zajsc w kolejna ciaze, inne przeciwnie - odkladaja plany macierzynskie albo na pozniej, albo na nigdy. Kazda postawe rozumiem... bo przeszlam wszystkie.



Z wyksztalcenia jestem matematykiem, prace magisterska pisalam ze statystyki... i jak magic pisala medycyna to nie matematyka, nawet jesli lekarze powołują sie na liczby. W \"liczbach\" siedze na co dzien, takze kazde dane liczbowe dot. poronien bardziej mnie obchodza. To sa tylko liczby, ktore mowia o ogolnych trendach w wiekszej liczbowo grupie. W jakims sensie mowia o naszych szansach, ale... to nie pewnosc i nie zapowiedz przyszlosci.



Mialam 5% szans na poronienie. \"Zalapalam\" sie na nie. Na kolejne - choc moje \"szanse\" nieznacznie wzrosly - rowniez.



Nie wiem, na jakiej podstawie lekarz postawil Ci taka diagnoze, jesli znajdziesz czas i ochote, to napisz, jakie badania pokazaly te 80%. Cialo ludzkie, mimo postepow w medycynie, czesto stanowi dla lekarza zagadke i tajemnice. Tutaj nigdy nie mozna nic ostatecznego powiedziec.



Odezwij sie czasami.



Monika
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości