Dlaczego nasze dzieci
#1
Witam serdecznie ,jestem od niedawna na tym forum ,i serce mi ściska jak czytam wasze listy.Niestety taka sama tragedia mnie dotkneła ,jestem pełna podziwu jak sie wspieracie i wiem ile to znaczy .Mój synek odszedł 6 lat temu ,co nie mogę zrozumiec do dziś ,ciąża przebiegala bez powikłań a mimo to lekarze mieli do wyboru ja albo mój syn .Straciłam nie tylko syna ale i szanse na następne dzieci ,dlatego jest mi to ciężko zrozumieć .My pragniemy dzieci a inni je marnują gdzie jest sprawiedliwośc !!!! :oops: Sad Sad :\'(
Odpowiedz
#2
\"Najszlachetniejszym w calym ludzkim tlumie jest ten który procz lez swoich-lzy innych rozumie…\" My rozumiemy i łączymy się razem z Tobą w bólu który Ciebie dotknął...Nie byłoby ani jednej minuty podczas której nie zastanawiałabym się dlaczego...dlaczego matkom zabierane są dzieci....

Dla Twojego Aniołka:
Dla Ciebie maleńki Aniołku,
zapalam dzisiaj lampeczkę...
mam nadzieję że tam w niebie,
bawisz się z moim syneczkiem,
a my tu wasze mamusie,
razem się w bólu łączymy,
w tęsknocie za Wami Aniołki się jednoczymy....

[*]
Odpowiedz
#3
Każdy mówi że czas goi rany to bzdura , umieraja nasze dzieci ,umiera sas cząstka ,ten kto ma dużo odwagi szuka wsparcia a co z tymi co nie potrafia wyciagnąc reki po pomoc a jest ich wielu .Czy można liczyc na wsparcie rodziny ,a ile jest takich wyrozumiałych ludzi . Większość powie było mineło ,masz dlakogo żyć to minie żle mi jes jak to słysze ,.Prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie ,ja słyszałam tylko krytyke jak mogłaś GO ubierac ,dlaczego zrobiłaś zdjęcia ,mogłas lepiej uważać itp...Jak to wspominam żal mi tych ludzi są obojętni na tragedję
Odpowiedz
#4
olalo bardzo mi przykro że i ty mósiałaś to przeżyć i tak jak piszesz czas nie leczy ran to raczej my uczymy się żyć z tym bólem bo świat od nas tego wymaga wszędzie są ludzie którzy nie rozumieją cierpienia innych ja też do tej pory słyszę po co się dręczysz, już tyle czasu minęło, masz już córeczkę zapomnij ale jak ja mam zapomnieć o moich dzieciach przecież one były z mojej krwi przecież to były moje dzieci jak mogę zapomnieć nie mogę muszę pamiętać właśnie dla mojej córeczki przecież ma ona prawo wiedzieć że miała rodzeństwo braciszka i siostrzyczkę ale Bóg zabrał je do siebie i teraz patrzą na nas z nieba. Nie życzę nikomu żeby zrozumiał co czujemy bo niestety żeby zrozumieć trzeba to przeżyć. Światełko dla twojego aniołka (*)
Odpowiedz
#5
Oleko przytulam bardzo mocno...
Odpowiedz
#6
Oleńka przytulam mocno
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości