Tupanie na pecha - pomaga
#1
Postanowiłam założyć ten wątek, bo nie mam już siły płakać, ręce mi opadły i ... Duszenie w sobie uczuć, skonczylo się tym, że wczoraj znalazłam się w szpitalu. Moje serduszko nie wytrzymało z jednej strony szerokiego uśmiechu, a z drugiej tam w środku walki uczuć. Jakich? Na przykład takich:

1. Kobiety w ciąży - coż okazało się, że bratowa mojego męża jest w ciąży, a ja już nie Sad Życzę jej jak najlepiej, bo na to zasługuje, a z drugiej strony jest mi cholernie smutno i źle z tego powodu, jest mi też źle i wstyd, że się tak czuje, unikam spotkań, bo to za mocno jeszcze mnie boli i z tego powodu mam wyrzuty, bo stawiam w głupiej sytuacji mojego męża itd itd



2. Mój mąż - jak on ze mną wytrzymuje to ja nie wiem, bo czasami to sama ze sobą nie mogę wytrzymać. Staram się nie płakać, nie krzyczć ale to powstrzymywanie jeszcze bardziej mnie dołuje i ... ech...



3. Głupie pocieszenia i mądrości życiowe innych - trudno zareagować, bo albo to ktoś komu \"trzeba wybaczyć\", albo sie nie chce o tym gadać, albo nie ma się już na to siły..



itd itd jak leżałam pod kroplówką - a trwało to parę godzin - to sobie o tym wszystkim myślałam. Ja nigdy jeszcze nie pozwoliłam wyjść na zewnątrz moim odczuciom po stracie mojego Aniołka. Dusiłam to wszystko w sobie, dusiłam i ... ciasno się tam w serduszku zrobiło, jeden wielki bałagan.Co się dziwić, że w końcu serduszko się zbuntowało! Wtedy pomyślałam sobie, że to wszystko jest strasznie niesprawiedliwe, że ja cierpie w ciszy, a inni świętują na całego. Tańczyć może nie będę, ale potupie, pokrzycze i powiem wszystkim, że jest mi źle! Ma prawo być mi źle i chyba bym była psychiczna gdyby było mi po tym co mnie spotkało dobrze.



Dlatego będę tupać, będę krzyczć, może odgonie tego pecha, może odejdzie razem z tymi emocjami, które dusiłam do tej pory w sobie.



A więc pechu tup, tup, tup, tup, tup





Zachęcam, potupanie jest dobre, pomaga szczególnie, że mój Aniołek tupie ze mną Smile



Pozdrawiam i zachęcam do potupania
Odpowiedz
#2
Tup Anutek, tup! Tup jak najwięcej!

Wszystko dzieje się dzięki miłości i niech miłość zwycięża!
Odpowiedz
#3
Dzięki za to tupanie, spróbowałam i rzeczywiście może to pomaga. Też postanowiłam odtupać swojego pecha, będę tupała tak długo aż odtupię. Może w pracy dziwnie na mnie patrzą jak tak sobie koło ksera tupię i kartki w rytm tego tupania przewracam ale co oni tam wiedzą, gdyby wiedzieli... Ale nie wiedzą, a tupanie w pracy nie jest zabronione. Pozdrawiam serdecznie
Odpowiedz
#4
:-))))))))))



Krzysku - uściskaj ode mnie Anie za to tupanie! Grzeczna dziewczynka!!!



Bo o to wlasnie chodzi!!! Zeby tego w sobie nie dusic! Kiedy chcesz krzyczec, nakrzycz na cos, albo pokrzycz w przestrzen. Zle bylo by dopiero wtedy, gdybys nie chciala z siebie tego wypuscic. W zalobie przychodzi taki moment, kiedy sie buntujesz - to jest tak normalne, jak dzien i noc (a dodatkowo moze wracac)! Moj maz mial ze mna niezle przejscia, kiedy klocilam sie ze Swiatem (a przy okazji i z nim...) i zaczynalam ustalac nowe reguly...



Teraz juz nie jestem zla, ani obrazona, chociaz czesto mi jeszcze zal, ale to tez normalne... Natomiast \"dla towarzystwa\" i wsparcia tez sobie potupie - moze \"zwabi\" to jakas zmiane?... ;-))



Serdecznie Was pozdrawiam!



Zaneta



P.S. Troche sie nie odzywalam, ale powoli juz wracam...
Odpowiedz
#5
TUP TUP i to baardzo glosne, bo mam już dzisiaj dość Sad
Odpowiedz
#6
Tupne sobie dzisiaj, bo jestem zla i jest mi strasznie źle. Wlasnie do mnie dotarlo, że widzac bratowa mojego meza widze swoją ciąże, bo jest w tym samym miesiacu w ktorym ja bym byla teraz. a na dodatek jak jej maluszek bedzie siadal, robil pierwsze kroczki to moj pewnie tez by to robil w tym samym czasie. TO JEST STRASZNE!!! Dlaczego mój maluszek nie bedzie nigdy raczkował?

TUUUUUUUUUUUP TUUUUUUUUUUUUUP TUUUUUUUUUP
Odpowiedz
#7
Tez mialam takie odczucia zazdrosci i smutku jaki widzialam szczesliwe mamy... i mialam do siebie pretensje za to ze taka jestem.Ale teraz nie mam dzieki tej stronie. Myslalam ze to tylko ja tak mam ze jestem nienormalna.



DZIEKI WAM!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości