wyniki badania nasienia - polispermia???
#1
Tak sobie siedzę i przeglądam te wszystkie nasze wyniki - moje i męża- doszłam do wniosku, że u męża jest możliwa tzw. polispermia gdyz objętość plemników jest 6,5 a norma jest do 6... jednak niczego w necie o tym nie znalazłam oprócz biologii i rozmnażania gadów... może Wy dziewczynki coś wiecie na ten temat??? :?
Albo wpadłam w porządna paranoję i szukam dziury w całym :oops:
Odpowiedz
#2
Nic o tym nie wiem, ale może tu znajdziesz pomoc i jakieś informacje: http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?na...forum&f=26 Zdaje się, że piszesz o objętości nasienia, ale chyba ważniejsza jest liczba plemników/ml.
Odpowiedz
#3
juz wyczytałam Smile objętośc nasienia powyżej 6 to hiperspermia ale w naszym przypadku myslę i jestem prawie pewna,że ten wynik 6,5 spowodowany był zbyt długa abstynencją mojego mężusia ... (w ciązy spadło mi libido a pózn iej zabieg itd..Sad
Pozdrawiam!
Odpowiedz
#4
Dziewczyny kochane, czy któraś z Was wraz z mężem borykała się z tematem teratozoospermii- czyli plemnikami o nieprawidłowej budowie? Mój mąż wg badania mikroskopowego nasienia ma tylko 7% prawidłowej budowy plemników. To jego pierwsze badanie. Konsultacja z lekarzem dopiero przed nami- chciałam jednak dowiedzieć się czegoś, by wiedzieć jakiego typu to ewentualnie problem, jakie pytania zadawac lekarzowi, czy to może być kwestia wyłącznie uzupełnienia diety męża o cynk??? Pomóżcie
Odpowiedz
#5
Z tego co wiem to taki mały procent prawidłowych plemników nie rokuje dobrze i napewno lekarz coś z tym zrobi tzn. przepisze jakieś minerały, powinien wam wszystko szczegółowo powiedziec czytając Wasze wyniki (w tym przypadku męża). Życze powodzenia!
Odpowiedz
#6
no tak, ....dziękuję. Pewnie się przydadzą życzenia. Boję się.
Odpowiedz
#7
Witaj Izuma my wczoraj się dowiedzieliśmy że mój mąż ma teratozoospermie ma tylko 6% prawidlowych plemnikow Sadjestem przerażona a on zdołowany czy jesteście już po konsultacji z lekarzem?co wam zalecił my właśnie szukamy specjalisty od nasionek, zastanawiam się czy ten wynik mógłmieć wpływ na poronienie. Czy lekarz kazałtwojemy mężowi brac jakieśminerały itd.? Pomóż bardzo się boję....
Odpowiedz
#8
Witak Kate. Troche czasu upłęnęło a my wciąż nie mamy konkretów dotyczących słabych wyników męża. Prawda jest taka że nie ma jasno określonych metod przeciwdziałania temu.
Jedyną pozytywną równoleglą informacją było to że mąż ma dość znaczną ilość plemników generalnie. Więc lekarz stwierzdił że nie jesteśmy na straconej pozycji i mamy sie starać. Ale nikt nie odpowie nam na pytanie czy taki stan rzeczy mógł być powodem poroniena czy nie. Może tak może nie. Co lekarz to opinia.
Nie przepisano mężowi żadnych minerałów. Na własną rękę zakupiłam mu cynk z witaminami. Zrobiliśmy usg na życzenie urologa- wykazało jakies żylaczki, które notabene mogą być powodem niepłodności- ale przeciez juz raz zaszliśmy w ciąże. Z drugiej strony lekarz stwierdził że te żylaki nie mogą byc powodem teratozoospermii. No więc mamy mętlik w głowie.
Planujemy kolejne badanie nasienia- dużo bardziej szczegółowe niz poprzednie. Minęły juz prawie trzy miesiące od pierwszego badania, a podobno tyle czasu trwa produkcja \'nowych\' (jakkolwiek sie to nazywa).

Kochana- bez paniki. Musicie iść koniecznie do specjalisty androloga. Najlepiej we dwoje. Pokazać wyniki i pytac o wszystko. Okazuję się że wielu mężczyzn teraz ma niespecjalne wyniki spermy. Okazuje się jak je zrobią a ilu jest takich którzy nie robią i nawet nie wiedzą że mają słabe nasienie- poprostu sie starają i zachodzą i wszystko gra. Ja w chwili obecnej wychodze z takiego właśnie założenia.
Dawaj znaki co powiedział Wam lekarz. Sama jestem ciekawa jakie inni lekarze mają opinie i jak prowadzą pacjentów. Głowa do góry! Pozdrawiam
Odpowiedz
#9
Na razie jesteśmy na etapie poszukiwania androloga w Szczecinie, z informacji ktore na razie udalo nam sie zdobyc to poodbno morfologia (czyli plemniki prawidlowe i nieprawidlowe)jest kontrowersyjna i niektorzy w ogole nie biorą jej pod uwagę, mój mąż też ma duża ilość plemników i normę w ruchliwości więc to też jest plus, ja na razie kupilam mężowi tabletki pro men (są dośćdrogieale podobno skuteczne) za trzy miesiace zrobimy znowu badanie i zobaczmy a wczesniej do lekarza no i nadal probujemy. Włąsnie zobaczyłam że straciłaś swojego maluszka dzień po mnie....czasem nie mogę uwierzyć że to juz rok minął.
Pozdrawiam i dam znać jak się czegoś dowiem. Milego dnia
Odpowiedz
#10
owszem- rok minął. Czas szybko gna. Moje emocje związane ze stratą zmieniły sie bardzo chociaz wciąż miewam \'ataki\' przeraźliwego smutki, żalu i płaczu. Od wielu mieisęcy staramy się z mężem mniej lub bardziej aktywnie o dziecko. Kilkakrotnie negatywne testy ciążowe doprowadzały mnie do rozpaczy i utraty wiary. Troche odpuściłam. staram się mysleć pozytywnie. Nie zawsze wychodzi ale myśle że jestem na dobrej drodze. I wierzę! Życzę Wam - wiadomo czego! Dużo sił i wiarySmile Będzie dobrze! Czekam na sygnałySmile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości