badanie nasienia????pomocy
#1
witajcie.stracilam dzidzie 17pazdziernika w 11tc.ciaza obumarla w 9tyg.badanie hist. wykazalo tylko ze byla ciaza.nic wiecej.tydzien temu bylam u ginekologa.innego niz ten co prowadzil ciaze.zaproponowal by moj mąz zrobil sobie badanie spermy.Zastanawiam sie czemu przeciez zaszlam w ciaze????i nie wspomne ze ślubnemu nie usmiecha sie to robić,wiecie jak to faceci.wiem ze jak bym sie uparla to by sie zbadal.ale ide za tydzien do innego gin. zobacze co on powie.

Moze ktoras z was byla w podobnej sytuacji????????
Odpowiedz
#2
tzn.czy tez wam lekarz zaproponowal to badanie po poronieniu?????
Odpowiedz
#3
u mnie nic takiego, nawet nie napomknął o takim badaniu a ja byłam już po dwóch poronieniach radziłabym ci najpierw porobić wszystkie badania u siebie a jak już wyeliminujesz co tylko się da to gnębić męża
Odpowiedz
#4
izaaa
przykro mi z powodu Twojej straty (*)

winne za poronienie moga byc bakterie w nasieniu, dlatego lekarze zlecaja zrobienie posiewu, jesli wyjda jakies bakterie w nasieniu to partnera leczy sie antybiotykiem i czesto to juz pomaga zeby nie doszlo do ponownej sytuacji.

Lekarz zazwyczaj zaczynaja diagnostyke od badania faceta.. moj gin rowniez bo jak to okreslil chwila wstydu i po sprawie....a mozna uzyskac odpowiedz badz cos wykluczyc, potem skupia sie na kobiecie, bo przeciez wszelkie badania u kobiety sa duzo bardziej inwazyjne....

Nikt dla przyjemnosci nie robi sobie HSG, laparoskopii czy histeroskopii...
Odpowiedz
#5
Mój lekarz tez oprócz wszelkich badań dla mnie zlecił badNIE nasienia mojemu męzowi. Oj długo nie mógł się mój skarb na to zdobyć, mężczyzni jakoś emocjonalnie do tego podchodzą...w takiej sytuacji widac jak silna naprawdę jest kobieta Smile ... ale w końcu ni stąd ni z owąd powiedział,że decyduje się na oddanie nasienia do badania. Badanie wyszło jak najbardziej w porządku, co go podbudowało i zgodził sie nawet oddac drugi raz na posiew Smile
Mężczyzni potrzebują na to troszke czasu (boja sie poprostu,że wyjdzie, że ma zzasałbe plemniki itp) Toi dla nich bardzo ważna sprawa ..wazniejsza nawet niz to ,że to my przechodzimy drastyczny zabieg po poronieniu, to my się tak często obnażamy w gabinecie lekarskim czy tez w szpitalu..przechodzimy katuszę z zacisnietymi zębami....ale cóż tacy juz sa nasi mężczyżni i trzeba to zaakceptować Smile
Odpowiedz
#6
Mój mąż tez mial zlecone badanie nasienia...zdecydowal się po 3 miesiącach...wyniki takie sobie wyszły, więc się trochę podłamał. Ale już dwa razy byłam w ciąży, więc płodny jest. nasze kłopoty wynikają raczej z moich problemów ze zdrowiemSad
Odpowiedz
#7
dziekuje wam.
przykro mi z powodu waszych strat.zobacze co powie inny lekarz.mam nadzieje ze mezus sie namysli.ja tak bardzo chcialabym zajsc w ciaze,ale drugiego poronienia to bym nie przezyla
Odpowiedz
#8
Mój mąż też musi iść na badanie nasienia. Genetyk nam doradziła..... Z badaniem nasienia na posiew jest jednak ciężka sprawa. Trudno wykazać czy te bakterie, które wyhodują są z nasienia czy z moczu <droga wylotu ta samaWink>. Mikrobiolog mi powiedziała, że można najpierw zrobić badanie moczu na posiew i jak coś wyjdzie to leczyć, jeśli jest coś w nasieniu to też się \"załapie\" na leczenieWink Jeśli mocz jest ok, to zrobić nasienia, bo bakterie mogą byc w jądrach i niszczyć plemniki. O samym pobraniu też żadko mówią, a musi byc niezwykle rygorystycznie \"wykonane\" żeby nie zanieczyścić próbki. Dokładne umycie wszystkiego, wytarcie czystym ręcznikiem i nie dotknięcie czubka rękąSmile Potem trzymanie nasienia w lodówce <inaczej niż badanie na płodnośc>. Kobieta mi to przez telefon tak obrazowo tłumaczyła, że cieszę się, że to nie mąż dzwonił hehehe
Odpowiedz
#9
dzieki...zobacze co powie inny lekarz w srode
Odpowiedz
#10
Dziewczyny kochane, czy któraś z Was wraz z mężem borykała się z tematem teratozoospermii- czyli plemnikami o nieprawidłowej budowie? Mój mąż wg badania mikroskopowego nasienia ma tylko 7% prawidłowej budowy plemników. To jego pierwsze badanie. Konsultacja z lekarzem dopiero przed nami- chciałam jednak dowiedzieć się czegoś, by wiedzieć jakiego typu to ewentualnie problem, jakie pytania zadawac lekarzowi, czy to może być kwestia wyłącznie uzupełnienia diety męża o cynk??? Pomóżcie
Odpowiedz
#11
trochę odkopuję temat ale nie wiem gdzie umieścić moje pytanie a propo kliniki InviMed. wiecie może dziewczyny coś na temat tej kliniki? mają jakieś dofinansowanie. http://invimed.pl/dofinansowanie-z-minis...a-zdrowia/
Odpowiedz
#12
Mój m. robił tam badania. Znajomi dzięki tej klinice oczekują dziecka.
Jeśli chodzi o dofinansowania to pewnie chodzi o to rządowe dofinansowanie do in-vitro, sporo klinik się zakwalifikowało.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości