Zapalenie szyj. mac. i endometrium
#1
Witajcie.
Kolejne pytanie i kolejna prośba o odpowiedzi :-)

Dzisiaj odebraliśmy z moją lepszą połówką wyniki badania histopatologicznego gdzie stoi napisane:

ZAPALENIE SZYJKI I ENDOMETRIUM.


I teraz pytanie ...
Czy zapalenie szyjki macicy i endometrium które wyszło w czasie badania histopatologicznego jest spowodowane tym że:
- luba nosiła w sobie trzy tygodnie martwy płód?
- czy zakażenia doszło wcześniej i to ono mogło spowodować poronienie?

ps. boje się że mogłem się do tego zakażenia się przyczynić ...
Odpowiedz
#2
Słuchaj chłopie.....stawiasz bardzo dobre pytania, naprawdę....cieszę się, że ineresujesz się zdrówkiem swojej kobietki.....Ale takiego typu pytania powinieneś zadać lekarzowi- jeżeli odpowie tzn, że jest dobry.
A moja odpowiedz na Twoje pytania:

1) tak mogło być przyczyną ale nie koniecznie mogły być inne przyczyny (patrz pkt 2)
2) tak do zakażenia mogło dojść wcześniej, tak mogło to spowodować poronienie.
3) Tak mogłeś się przyczynić do zakażenia jeżeli jesteś nosicielem choroby

Bardzo smutne jest to, że nie mamy zaufania do ginekologów Sad nie dziwię się wam, ale powinniśmy stawiać na to aby być świadomym pacjentem, pytać i rządać odpowiedzi.
Odpowiedz
#3
A więc babo ... nie wytrzymałem i 10 minut po napisaniu posta poszedłem do ginekologa.

Sprawę wyjaśnił mi tak:

Zakażenie szyjki macicy i endometrium stwierdzone podczas badania histopatologicznego
pochodzą z wyłyżeczkowanych fragmentów ww. macicy i endo.
Jeśli płód (strasznie mnie wkurza słowo płód bo to był mój Julek a nie bezosobowy płód) był martwy w ciele mojej lubej przez trzy tygodnie to musiało dojść do zakażenia i stąd takie stwierdzenie w karcie badania hitpad.

Lekarz uspokoił mnie że wsio jest ok i mamy się zgłosić na kontrolę po pierwszej miesiączce.
Na moje pytanie czy nie jest potrzebny jakiś antybiotyk stwierdził że nie i mamy nie panikować.

W sumie to myślałem że straszny z niego dupek (niejaki dr. Dygas z Grodziska Mazowieckiego) a okazał się równym gościem.

Pomogła nam ta wizyta i masz rację wszelkie wątpliwości powinno się konsultować z lekarzem a na forach takich jak to dzielić późniejszymi opiniami specjalistów :-)

ps. Moja lepsza połówka właśnie stwierdziła że jej nie pomogła ta wizyta bo dalej ją boli podbrzusze ... ehhhhh ...
Odpowiedz
#4
Ja po moich stratach totalnie straciłam zaufanie do lekarzy ginekologów, dlatego mam ich teraz 2. I zawsze radze w razie jakich kolwiek wątpliwości skonsultować swój stan zdrowia z innym lekarzem, nawet z innej miejscowości. Tak dla swojego ukojenia samopoczucia...

Co do teorii lekarza....może mieć rację i pewnie czeka aż macica sama się podczas miesiączki oczyści się co by nie było złe, jeżeli ta infekcja nie jest duża, jeżeli jest inaczej to nie wiem dlaczego nic nie dał na tą infekcje.....

Trzymajcie się tam ciepło dużo sił dla was życzę.....światełko dla Waszego dziecka (*)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości