Piotruś
To ja dziękuję, Dziewczyny, że się ze mną wzruszacie.
Odpowiedz
Pamiętam HANKO.
Także o naszej kawie warszawskiej Wink
Ściskam.
Odpowiedz
Przeczytałam dziś historię Twojego naszyjnika... wzruszyłam się, zamyśliłam... Dziękuję, że nam to opowiedziałaś.
Pamiętam o Was! Do zobaczenia/przeczytania przy innych opowieściach, wspomnieniach, wierszach Wink
pozdrawiam
Odpowiedz
Ojej, odczułam jak niezmiennie miło jest odebrać powiadomienie \"nowa odpowiedź w temacie Piotruś\". Choć w moim życiu tyle się zmieniło. Wbrew temu, czego się spodziewałam, a nawet oczekiwałam.
Za tydzień o tej porze Piotruś nie będzie już naszym najmłodszym dzieckiem. To pokazało mi, że obszar który po sobie zostawił nie jest i nie był pustką, jak się wydawało. Zajął znaczną część naszego życia, jak zwykły noworodek. Pochłonął wszystkie moje myśli i uczucia na długo. Teraz musi oddać trochę miejsca i nie jest to wcale łatwe. Sprawy ułożyły się na ten moment tak, że przede wszystkim jest naszym synem, a w dalszej kolejności martwym. Nigdy bym nie uwierzyła, że tak się to potoczy.

Dziękuję Marto i Beato za pamięć i obudzenie wątku piotrusiowego. Zaproszenie nieustająco aktualne Smile. Ściskam Was.
Odpowiedz
Hanko cudowne wieści!
U mnie jest tak samo. Mam syna. To że nie żyje jest przykre i wiele mi zabrało, ale to kwestia drugorzędną.
Odpowiedz
Dla Piotrusia [*]

HANKO, wszystkiego dobrego dla Was!
Odpowiedz
HANKO, cudnie! Niech wszystko będzie dobrze, będę o Was myśleć!!!
Piotruś jakoś to zniesie pewnie, aczkolwiek duma zarozumialca może upierpieć Wink
Ściskam!
Odpowiedz
Już prawie tydzień minął - gratulacje dla Was i dla Piotrusia także - na pewno też się cieszy.
Odpowiedz
Ignacy,

brat Kapitana

urodził się wczoraj.

Podobny.

L.
Odpowiedz
Leszku, dziękuję za wieści Smile Czekałam.
Ucałuj ich od nas.

Znów narodziny Syna sprowadziły Cię do tego wątku. Czas zatacza kręgi.

Niesamowity to dla Was czas teraz z pewnością.
Kapitan z radości pieje pewnie.

Zastanawiałam się, czy będzie podobny.

No, to się poryczałam niniejszym.
Odpowiedz
Hanka gratulacje!
Odpowiedz
W Stracie nie robimy łańcuszków gratulacji ciążowo-porodowych.
Skoro mąż HANKI pochwalił się na forum, to pozwolę sobie stworzyć im gratulacyjny wątek we właściwym dziale. Będzie HANKA chciała, to poczyta Smile

Zapraszam do podlinkowanego miejsca
https://www.poronienie.pl/forum/showthre...#pid280839
Odpowiedz
(*) Swiatelko dla starszego na pewno dumnego brata. Lzy leca..
Dopiero nie dawno tu trafilam. Piotrus ma wyjatkowych rodzicow a jego historia wywoluje wielkie emocje..
Odpowiedz
Gratulacje tez dla Piotrusia. [\"]
Odpowiedz
Minęło 6 lat. Dacie wiarę?

Udało mi się nie pogodzić ze stratą. Choć przyznaję, że ten wypalony przez śmierć obszar w sercu i w glowie, który zamierzałam pielęgnować, zniknął. Ale zniknął jakby z pola widzenia. Myślę o nas jak o drzewach, które utrwalają swoją historię w słojach. Przybyło 6 słoi. Lata grube, lata chude. A Piotruś jest bezpiecznie zamknięty wewnątrz.

Mój mąż, o którym pisałam tu głównie złe rzeczy, podziękował mi wczoraj za każdą minutę żałoby. Pamięta jak było strasznie, a jednak to najważniejsze chwile w naszym życiu. To było bardzo ważne.

Nie potrafie powiedzieć, czy mi smutno. Nie, raczej tkliwie. I cóż, tęsknię.
Odpowiedz
HANKO, nie przypominam sobie, żebyś pisała o mężu złe rzeczy Wink
6 lat? Nie, nie wierzę.
Odpowiedz
Ja też się zdziwiłam. Przeczytałam przecież cały wątek, i teraz zaglądam, gdy się pojawią jakieś wpisy - i w ogóle nie kojarzę ani jednego nieprzyjemnego słowa o L.
Odpowiedz
dziś dzień aniołów stróżów ponoć... HANKO, dobrze tu być z Wami, jakkolwiek by to nie brzmiało. I nie, nie było tu nic złego o L. Choć może źle pisałaś ? ale uciekło to wrażenie w ogromie miłości, jaką L. mial dla Piotrusia.
Odpowiedz
Hej Dziewczyny, to dobrze, że nie pisałam o nim źle. Te podziękowania wiele dla mnie znaczyły, bo wiem ile jego kosztowała żałoba w moim wydaniu. I czym byla dla naszego małżeństwa. A ogrom miłości to fakt. Teraz nazywa różne rzeczy, stany i uczucia. Marzyłam, żeby Piotruś miał własne miejsce w naszej rodzinie i nie zauważyłam kiedy marzenie się spełniło.
Marta jak mnie miło!
Ściskam, do następnego razu .
Odpowiedz
Dla Piotrusia (*)
Zawsze jak pomyślę o tamtej chwili to mam przed oczami zdjęcie Twojego syna.
Może to sentyment imienia Smile
Odpowiedz
Synku Starszy,

Jutro Twoje urodziny. Wiesz, gdy dzieci przychodzą na świat, rodzice robią się w jakiś przedziwny sposób bardziej uważni. Zapamiętują każdy najdrobniejszy, najbardziej banalny szczegół. W co byli ubrani, jak jechali do szpitala samochodem, jaki był kolor ścian w rejestracji, co do siebie mówili, co czuli gdy pierwszy raz noworodka zobaczyli, jak dziecko pachniało zaraz po urodzeniu, jaką miało minkę, czy płakało, czy nie...

Przy Twoich urodzinach też tak było. Dokładnie tak samo jak u Hani i u Igiego. Pamiętam wszystko. I uścisk dłoni pana doktora. I Twoje ściągnięte brwi. I delikatny meszek na skórze. I ciepło Twojego ciała. I kolor inny niż zwykle. I łzy położnej kapiące na Ciebie, gdy Cię ubierała. I niedowierzanie Hani, że jednak nie... I pełne bólu twarze obu Twoich babć. I Hieronima. I Twoją matkę chrzestną. I szelest całunu, gdy zabierałem Cię od mamy. I jej puste ramiona gdy wróciłem.

Skończyłbyś jutro 7 lat. To już poważny wiek. Druga klasa. Wysoki, rudy chudzielec. Rozpoznawałbyś producentów, modele i nazwy linii lotniczych wszystkich samolotów, które podchodzą do lądowania nad naszym domem. Przewracałbyś oczami, że mama i siostra wciąż nie rozumieją na czym polega spalony. Jeździłbyś na rowerze jak szalony. Dumnie chodziłbyś z Lakim na spacery. I może stałbyś się jedyną w domu osobą potrafiącą okiełznać Ignasia.

"Piotruś nigdy nie ma więcej niż 7 dni". "Nie da się wyznaczyć trasy z Warszawy do Namibii".

Te dwa zdania cięgle do mnie wracają, gdy myślę o Tobie. Nie nauczę cię nazw gwiazdozbiorów. Nie będziemy się śmiać razem do lustra przy myciu zębów. Nie pokonasz mnie w World of Tanks.

Bardzo mi Cię, Synku brakuje. Chcę, żebyś wiedział, że tęsknię.
I bardzo chciałbym by istniało miejsce, w którym się jeszcze spotkamy.

Dobrych urodzin Kapitanie.

Tata
Odpowiedz
Nie wiem co napisać.... jest tu tyle miłości, takiej ojcowskiej... Światełko dla PIOTRUSIA
Odpowiedz
Bardzo mi przykro...

Wasz wątek był jednym z pierwszych, które przeczytałam od początku do końca, gdy i ja niestety dolaczylam do tego forum. Tyle lat a w sercu wciąż ból i tęsknota.
Odpowiedz
Cóż napisać?
(*)
Odpowiedz
Nie da się zapomnieć o Piotrusiu i Jego Bliskich.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości