bakterie gardnerella a ciąża
#1
Witam. Bardzo proszę o pomoc. W lutym tego roku straciłam dzieciątko. Badania histopatologiczne wykazały stan zapalny . Jestem już po trzeciej serii antybiotyków, bo wykryto u mnie bakterię gardnerella vaginalis ale leczenie nie przynosi efektów. Bardzo pragnę zajść w ciążę, mój lekarz twierdzi że nic nie stoi na przeszkodzie, mam zażywać provag i się starać. Ale ja tak bardzo sie boję że przez ta bakterię znowu stanie się coś złego. Czy któraś z Was ma jakieś doświadczenia w tym temacie? Bardzo proszę o info
Odpowiedz
#2
Witaj Adka,
szkoda, że nie możesz się z nami spotkać, bo mogłybyśmy na ten temat porozmawiać przy kawie. Napiszę ci tylko w skrócie, że ja przez parę lat borykałam się ze stanami zapalnymi, między innymi gardnerellą. Chodziłam do lekarzy i tylko dostawałam kolejny antybiotyk, a efektu nie było. Kompletnie wyjałowiłam przez to organizm i spadła drastycznie moja odporność. W końcu powiedziałam sobie, że tego dość. Zapomniałam o ginekologach i postanowiłam sama znaleźć na to sposób. I znalazłam, ale nie jest powiedziane, że jest on uniwersalny. Przez pół roku zakwaszałam organizm, zmieniłam całkowicie dietę (a raczej sposób odżywiania) i brałam tabletki odpornościowe. I pomogło...
Choć teraz znów problem powrócił po tych wszystkich wydarzeniach i lekach :-(
Odpowiedz
#3
Mendetko, napisałam do Ciebie meila. Mam nadzieję że spotkamy się i pogadamy o tym wszystkim.
Odpowiedz
#4
ja sie tez borykam od 2 lat z problemem bakteri Escherichia coli , przez jeden rok leczyłam ja ale na darmo bo powraca, przez infekcjie nie moge zajsc w ciaze, a poroniłam bo własnie miałam leciutka infekcjie, teraz znow wybieram sie do ginki ale znow bedzie to powracała a ja tez jak ty pragne zajsc jeszcze raz w ciaze, niby moj takze lekarzi jeszcze inny powiedzieli ze jesli nie ma zapalenia ani infekcji mozna zajsc w ciaze nawt z ta bakteria... podobnie jak ty miałam tez taka bakterie jak ty i zmagałam sie znia dawno tem jak byłam nastolatka potem jakos mi ja wyleczono ale za to teraz mam inna ta co wymieniłam powyzej .. przez co nie daje mi ona zyci ani zostac szczesliwa matka....

mam nadzieje ze ci sie powedzie ... trzymam kciuki....Smile

______________________________________________________

mamusia aniołka 12tc- (*) 27.05.09 (*)
Odpowiedz
#5
a jakie są objawy??
Odpowiedz
#6
Cześć dziewczyny,ja też się zmagałam się z bakterią gardnellą vaginalis-straszne paskudztwo-brałam antybiotyki a później lekarz polecił mi zażywać provag-probiotyk doustny-profilaktycznie, bo ważne żeby zakwaszać środowisko pochwy. Na razie udaje mi się ochronić przed nawrotem bakterii...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości