Gdzie jest Bóg?
#1
A ja mam pytanie. Może ktoś mi odpowie.
Często się słyszy lub czyta że jakieś dziecko jest pobite, zabite, zmaltretowane przez rodzica. A ja się pytam gdzie jest w takich chwilach Bóg?

Dlaczego osoby, które kompletnie nie są przygotowane do bycia rodzicami, Bóg obdarza dzieckiem? A dlaczego osoby które pragną dzieciątka jak nic innego na świecie, dziecka mieć nie mogą? Nie mogą zajść w ciążę? Proszę o odpowiedź, gdzie jest Boża sprawiedliwość?

Jestem wierząca, ale przez to co mnie w życiu dotyka powoli tracę wiarę w Boga. Nie chcę jej całkowicie utracić, ale nie mam już siły. Nawet nie modliłam sie tylko prosząc. Modliłam się także dziękując za wiele rzeczy kiedyś. Ale widać coś robię źle skoro Bóg nie zwraca na mnie uwagi, a wręcz przeciwnie, ciągle mi kładzie kłody pod nogi w życiu.
Odpowiedz
#2
Kasiu ja zadaje sobie to pytanie codziennie. I nie wiem gdzie jest Bóg, on tylko przyglada sie z góry i nie robi nic. Niby jest, ale ja tego nie czuje. Przez ostatnie pol roku klód pod nogami jest coraz wiecej a on tylko patrzy. Ja błagam, zeby to sie skonczylo a on kładzie ich jeszcze wiecejSad
I gdzie w tym sens?
W sumie niewiele Ci pomoglam, ale wierz mi nie jestes z tym sama.
Odpowiedz
#3
Gdzie jest Bóg? W bitym, maltretowanym, samotnym, niechcianym, zabitym dziecku? gdzie jest Bóg? W tych, którzy kochają, spieszą z pomocą, wspierają, są.
Boża sprawiedliwość nie jest ludzką sprawiedliwością. To nie znaczy, że wszyscy mają mieć w życiu \"po równo\". najlepiej \"po równo\" zdrowia, pieniędzy, szczęścia, itp. Bożą sprawiedliwość poznamy po tej DRUGIEJ STRONIE na Sądzie Ostatecznym...
Bóg słucha i wysłuchuje, ale często nie tak, jak nam, po ludzku się wydaje.
\"Trzeba ciągle się modląc, przestać się spodziewać\".

Przytulam mocno. Dla Waszych Aniołków [**]
Odpowiedz
#4
Bóg, który przychodzi w łagodnym powiewie nie może być złym Bogiem. Wszelkie zło pochodzi z zawiści szatana. Bóg jest wszędzie i widzi zło ale nie może pozbawić człowieka wolności. Dał mu wolnośc po to aby człowiek mógł kochać. Człowiek jednak wolał słuchać szatana. A szatan wykorzystał swoją wolność i odwrócił się od Boga i pragnie by inni byli również nieszczęśliwi dlatego sprowadza zło. Bóg Kocha człowieka gdyż nie zostawił go samemu sobie, ale zesłał odkupiciela, który oddał życie za człowieka, za kazdego znas,
Księga 1 KRÓLEWSKA rozdaiał 19, 11 Wtedy rzekł: «Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana!» A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze - trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. 12 Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu - szmer łagodnego powiewu. 13 Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty. A wtedy rozległ się głos mówiący do niego: «Co ty tu robisz, Eliaszu?» 14 Eliasz zaś odpowiedział: «Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Pana, Boga Zastępów, gdyż Izraelici opuścili Twoje przymierze, rozwalili Twoje ołtarze i Twoich proroków zabili mieczem. Tak że ja sam tylko zostałem, a oni godzą jeszcze i na moje życie».
Odpowiedz
#5
\"wszelkie zło pochodzi od szatana\" - ale wszak szatan nie działa sam tylko przez jakiegoś człowieka.
To jak tłumaczyć stratę dziecka? Też działał szatan? W jaki sposób? Przeze mnie? Ja jestem winna?
Ja nie mogę się pogodzić z tym ze nic mi się nie układa. Że ciągle spotykam w swoim życiu ludzi którzy tylko chcą złego. Nie mam już siły walczyć. Nie mam siły mocno kochać i prosić się aby ktos pokochał mnie tak jak ja chcę. A moze jednak żadam za dużo? Może mam mylne wyobrażenie o prawdziwym życiu. Za bardzo sobie wymyśliłam cudowny swiat, szczęśliwe życie. I tak bardzo tego pragnę ze mi to nie wychodzi. I dlatego winą obarczam Boga.
Związałam się z człowiekiem którego bardzo kocham. Ale on też błądzi. Tak jak ja. Chciałby tak wiele, na tyle dobrego zasługuje. Nie miał łatwo w młodości. Chciałam żeby miał spokojne życie, żeby był szczęśliwy. Ale nic się nie udaje. Im ja bardziej chcę się starać, tym bardzo nic nie wychodzi, kłócimy się. Chcemy poprawy na lepsze, a nie wiemy jak to zrobić.
Wiem że odsunęłam się od Boga. Mój mąż nie jest też osobą która co niedzielę chodziła do Kościoła. I wiem że nam Boga w życiu brakuje. Ale nie wiem jak mam go przekonać że Bóg nam pomoże. I nie wiem jak przekonać siebie że to wszystko co złe to nie wina Boga. Bo Bóg chce dla nas dobrze.
Odpowiedz
#6
Droga kkasia79
Człowiek chciałby żeby zawsze wszystko było jasne i miało swoją przyczynę, a takie życie nie jest. Skomplikowało się i musimy w nim żyć.Czytając ewangelie możemy zobaczyć jaki jest naprawdę Bóg. Jezus jest Bogiem, który jest miłością. Mówił, że miłość ma ten doskonałą kto potrafi oddać życie za drugiego człowieka. I oddał za każdego z nas. Jednak to co najważniejsze to ukazał i przyniół nam nadzieję, że nasze życie nie kończy się wraz ze śmiercią, ale jest nadzieja na zmartwychwstanie. Bóg dał nam wolność abyśmy byli podobni do Niego tzn. żebyśmy mogli kochać. Jednak jak widać, nie jest łatwo używać tej wolności. Warto jednak zaufać Bogu, bo gdzie znaleźć indziej nadzieję. Pytasz jak kogoś przekonać? Nie da się. To każdy sam musi uwieżyć i oddać Bogu. Tyle cudów co wydarzyło się już w tym świecie to każdy powinien być wierzący. Jednak człowiek zawsze może znaleźć sobie wymówkę. W przypowieści o Bogaczu i Łazarzu ukazał, że choćby kto umarły przyszedł to i tak nie uwierzy jeśli nie uwierzył prorokom.
Odpowiedz
#7
Witam wszystkich.Smile

Przeczytałam wszystko co zostało tu napisane bardzo uważnie i... trochę się zaniepokoiłam...
Moim zdaniem Bóg jest wszędzie i widzi każdego z nas, czasem wystawia nas na próbę tak sądzę i stawia na naszej drodze różnych ludzi, dobrych i złych ale pamiętajmy, że właśnie człowiek ma wolną wolę i co dalej zrobi zależy tylko od niego.
Ja staram się codziennie dziękować Bogu za wszystko co mam i co przynosi mi każdy dzień...
Tu chodzi o zaufanie, ja nie staram się być święta- chciałabym być dobrze zrozumiana, ale tak właśnie uważam.
Uwierzcie mi że ja mam za sobą już bardzo dużo ciężkich przeżyć, ale zawsze starałam się nie przestawać wierzyć i ufać oczywiście nie było to łatwe ale myślę że się udało.
Każdy z nas jest człowiekiem i każdy popełnia błędy, bo nie ma ideałów, ale to jak rozwiążemy trudne sytuacje zależy tylko od nas samych..
Pozdrawiam
Odpowiedz
#8
Księga Hioba rozdział 1
6 Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży3 udawali się, by stanąć przed Panem, że i szatan3 też poszedł z nimi. 7 4 I rzekł Bóg do szatana: «Skąd przychodzisz?» Szatan odrzekł Panu: «Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej». 8 Mówi Pan do szatana: «A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by tak był prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający grzechu jak on». 9 Szatan na to do Pana: «Czyż za darmo Hiob czci Boga? 10 Czyż Ty nie ogrodziłeś zewsząd jego samego, jego domu i całej majętności? Pracy jego rąk pobłogosławiłeś, jego dobytek na ziemi się mnoży.
11 Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego majątku! Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył». 12 Rzekł Pan do szatana: «Oto cały majątek jego w twej mocy. Tylko na niego samego nie wyciągaj ręki». I odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego.
Jak można wywmioskować to szatan jest tym, który człowieka wystawia na próbę i wszystkie złe rzeczy.
Odpowiedz
#9
a jednak zostałam zrozumiana nie do końca tak jak bym chciała...
ale czyż nie jest tak że czasem gdy pojawia się jakiś problem , ktoś pojawia się w naszym życiu i stara się nam doradzać? oczywiście człowiek jest czasem egoistą i obrusza się na rady innych, ale czyż czasem nie są one właściwe??? a może to człowiek za późno przekonuje się o ich racjach??
A może za bardzo staram się wczuć w to wszyskto i jestem nie zrozumiała.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości