Juz go nie ma!
#76
Louve dla Twoich Dzieci [*] [*]
Przytulam Cię mocno
Odpowiedz
#77
Louve, to nie tak, że one nie chciały być z Tobą - nikt im nie dał wyboru. Twoej dzieci kochają Ciebie i myślę, że tęsknią za Tobą, Twoim dotykiem i bliskością, tak jak Ty za nimi. One nie umarły za karę, bo śmierć karą nie jest (przypomina mi się takie zdanie Pratchetta, który napisał, że Karą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę). Życie po prostu kończy się śmiercią, choć niesprawiedliwe i okrutne jest to, że czasem tak szybko. Na jednej ze stron, które linkowała tu kiedyś Wuchowa czytałam o rozmowie pewniej matki z rabinem, któy powiedział, że \"każda dusza przybywa na ten świat z określoną misją. Kiedy ją wykona, może odejść. Najświętsze dusze potrzebują na to tak mało czasu, że nawet nie opuszczają łona matki, inne potrzebują tylko by ich serce zabiło raz, a niektóre nawet tego nie\". Jakoś mnie to pocieszało, choć sensu w umieraniu dzieci to nie widzę do dziś.
Ściskam mocno
Odpowiedz
#78
dzisiaj mija rok odkad odszedl od nas nasz synek. Jak bardoz okrutny to rok, jak wiele w nim bolu, odejscie naszych ukochanych dzieci, rozlaka z mezem, niepewnosc kiedy znow bedziemy razem.
Jestem dzis smutna, kazde wspomnienie synka czy coreczki powoduje, ze bol staje sie nie do zniesienia.
Tak bardzo mi brak moich malenstw!!!
Odpowiedz
#79
Tak bardzo ci wspolczuje.trzymaj sie kochana Louve dla Twoich Dzieci [*] [*]
Odpowiedz
#80
Lovue tak bardzo mi przykro, sciskam cie serdecznie, wiele sil ci zycze!!!!
Odpowiedz
#81
Wśród tego Twojego roku na pewno na pierwszy plan wysuwa się żal, ból i smutek... ale jest tam też miłość, szczęście i nadzieja oraz radość.. tylko serce ściska żal, że dane to było na tak krótko. Louve21 trzeba żyć i walczyć o szczęście. Bo powtarzając słowa piosenki \"... bo w życiu piękne są tylko chwile...\"
Odpowiedz
#82
louve21, podobno Pan Bóg daje siłę poprzedzającą jakieś trudne wydarzenie w życiu danej osoby. I tylko jej. Daje jej łaskę uprzedzającą. Takie słowa usłyszałam od swojego spowiednika w miesiąc po stracie dzieci, i pamiętam że bardzo mi pomogły.
Zrozumiałam ze chociaż bardzo mnie doświadczył, to jednak na pewno dostałam wraz z tragedią właśnie tą łaskę. I chociaż myslałam że zaraz się załamię to jednak ta myśl podnosiła mnie na duchu.
Wierzę , że Tobie Pan Bóg dał tą łaskę i tylko ona pomoże Ci przejść nadchodzące dni i tygodnie.
Dużo sił.
Odpowiedz
#83
Kiedys bylam bardzo wierzaca, zylam religia, czulam milosc Boga w sobie, teraz juz jej nie czuje, moze i jest, moze Bog mnie kocha jeszcze mocniej, ale ja juz tego nie mam w sercu, mam bol w sercu, mam pustke w duszy i ciemnosc.
Zdaje sobie sprawe, ze przez moje decyzje odwrocilam sie od Jego woli, poszlam inna droga niz On chcial dla mnie, teraz za to place, moje dzieci zaplacily.

Moj maz uczynil cos pieknego, w nazwie firmy umiescil imie naszej coreczki, aby pamiec o niej nie zginela.
Odpowiedz
#84
Piękny gest, który pozwoli tez innym pamiętać o Metilde.

Louve, takie ciężkie przeżycia za Tobą, najtrudniejsze z możliwych. Ja w moich myślach o Bogu trzymam się zdania, że to ni on wymyślił śmierć ("Bo śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjacych." Mdr 1, 13). Nie wierzę, że nasze dzieci umierają po coś albo za karę. Po prostu umierają, bo śmierć jest. A dlaczego tak szybko, a nie za 90 lat? Nie szukam w tym sensu.

Tu starsze wątki, może coś pocieszającego w nich znajdziesz dla siebie:
https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=517
https://www.poronienie.pl/forum/showthre...0#pid24270
https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=2579
https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=2177
https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=2724

Dużo, dużo sił na kolejne dni
Odpowiedz
#85
Metilde to odpowiednik imienia Matylda?


ech... Sad
Odpowiedz
#86
tak Metilde jest po wlosku
Odpowiedz
#87
louve21 bardzo mi przykro z powodu Twojej córeczki.
Pisząc o łasce która poprzedza nasze trudne wydarzenia, chciałam tchnąc trochę nadziei . Ja niedługo będę 3 lata po stracie i nadal opłakuję ich stratę. Nikt tego już nie widzi, nikt nie wiąże moich problemów zdrowotnych itp z dziećmi które straciłam. Dla ludzi nawet z rodziny, czas poszedł do przodu. Dla mnie nie. Dlatego nigdy bym nie bagatelizowała śmierci dziecka. To jest tragedia, która zmieniła moje życie.
Wczoraj dowiedzialam się o kolejnej ( już 4 !) ciąży mojej siostry. I się załamałam. Dla mnie to ból. Ale wierzę , że Pan Bog w ten sposób pisze do mnie kolejny list miłosny i tylko muszę go przeczytać dobrze. Bo jest on adresowany do mnie i tylko Bóg zna całą moją historię.
louve21 nie obwiniaj siebie teraz, poszukaj prawdy o sobie w całym tym wydarzeniu. Na tyle na ile starczy Ci sił.
Pozdrawienia dla Ciebie, dla Israela, i Metilde.
Odpowiedz
#88
dlugo nie pisalam, nie mam sily juz na pisanie, lez juz tez nie mam.
Nie mam sily na nadzieje, i aby wierzyc, ze jednak w koncu sie uda.
Na wszystkich forach na ktorych jestem, kobiety rodza zdrowe dzieci tylko ja nie bylam w stanie.
Bylam w koncu na kontroli, lekarz powiedzial, e nie oplaca sie robic badan, chyba ze bede plano wac kolejna ciaze. Coz niech bedzie i tak, na plany tez sie nie zanosi. Dowiedzialam sie tylko, ze to nie przez niewydolnosc szyjki macicy zaczal sie porod a przez infekcje jaka przeszlam tydzien przed odejsciem wod. Czuje sie jakbym zabila wlasne dziecko, czuje sie winna wlasnych mysli jak bylam w ciazy. Czy moje dzieci mi wybacza? czy nadal mnie kochaja?
Odpowiedz
#89
kochana musisz odnaleć w sobie siłe by walczyc o swoje szczescie wiem ze brakuje ci sił i wiary to normalne my to wiemy i dodamy ci sił oraz podniesiemy kiedy upadniesz takie myślenie negatywne tylko cie osłabia pokaz ze jestes silna dla siebie samej udowodnij ze kazda porazka cie mobilizuje znajdz w sobie siłe na walka dla aniołków to spowoduje usmiech ze mama i kolejna kobieta mimo ciezaru na sercu nie podda sie ściskam cie mocno
Odpowiedz
#90
dowiedzialam sie wczoraj, ze moja siostra jest w ciazy to jej 4 ciaza, ma juz 3 synow, powinnam sie cieszyc za nia, ale nie potrafie, czuje tylko bol w sercu.
Tesknota za moimi dziecmi wypelnia cala moja dusze.
Odpowiedz
#91
Louve21 tak bardzo chcialabym cie podniesc na duchu, lecz niema chyba takich slow ktore cie ukojaSadSad pamietaj ze modle sie czesto za twoje aniolki. Czesto myslami jestem z toba!!

Trzymaj sie kochana!!
Odpowiedz
#92
Louve pamiętamy... Chciałabym pomóc... Dać Ci siły, wiary. I błagam Cie nie mów ze zabiłaś swoje dzieci. Kochasz je nad całe życie! I one to wiedza. I pewnie czują sie bezsilne ze nie mogą Cie pocieszyc. I mysle ze beda Cie wspierac tam na gorze jezeli jednak kiedyś zdecydujecie się na kolejne dzieciątko... Zycze Wam siły, wytrwania, powodzenia! Bo miłość czuć w każdym Twoim słowie...
Nawet jezeli teraz czujesz ze jestes daleko od Boga, ja zapewniam o modlitwie, za Was i za Aniołki. I jezeli sie zdecydujecie by dać szansę życiu, z całych sił bedę się modlić o powodzenie.
Louve nie znamy sie osobiscie ale jestes mi bardzo bliska. Jest mi smutno gdy czytam Twoje posty, i tak bardzo chciałabym pomóc!
Odpowiedz
#93
mogłabym się podpisać pod każdym słowem Edyty.. i robię to
Odpowiedz
#94
Edytka masz racje kazde napisane słowo ma sens lowe musisz walczyc ja tez tak myslałam nie widziałam sensu zycia dalej budziłam sie cała mokra i tylko koszmary mi sie sniły brakło mi sił na walke ja uciekłam teraz wiem ze zle zrobiłam popełniłam wiele błedów pogubiłam sie i do dzis płace sroga cene za to love odszukaj w sercu siłe jak ci jej braknie pisz do nas my ci pomozemy
Odpowiedz
#95
Louve.........ja przez infekcje urodzilam Zuzie o 10 tyg za wczesnie....urodzila sie z 1 pkt apgar....bylo bardzo ciezko....4 reanimacje...miesiac pod respiratorem i wylew za wylewem,lecz Bog pozwolil zeby zyla.Z moim Wiktorkiem juz bylo inaczej...umarl.Kazda ciaza kochana jest inna....Mam nadzieje ze i Wam sie poszczesci...bede sie modlila..dla twich serduszek[*].Pisz do nas..........
Odpowiedz
#96
Cytat:[autor cytatu=louve21]
dowiedzialam sie wczoraj, ze moja siostra jest w ciazy to jej 4 ciaza, ma juz 3 synow, powinnam sie cieszyc za nia, ale nie potrafie, czuje tylko bol w sercu.

U mnie identycznie. Moja siostra ma 3 synów i czwarte dziecko w drodze.
Dlatego najlepiej się czuję nie mając kontaktów z siostrą. Ona mnie nie rozumie.
Odpowiedz
#97
Dlugo mnie tutaj nie bylo.
Staram sie dojsc do ladu sama z soba, choc kazdego dnia placz dlawi.
Wreszcie zamowilam pomniczek dla dzieci. I nawet synek bedzie na nim wypisane mial imie i date.
Przynajmniej tyle udalo mi sie wskorac.
Odpowiedz
#98
love myslałam o tobie ...to co osiągnełaś to ulzy ci choc odrobine na sercu niby to mało ale łagodzi łzy...
Odpowiedz
#99
Bardzo mi przykro
Odpowiedz
Ciesze sie kochana... Odzywaj sie czesciej...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości