Czemu tak jest:(
#26
Bo to nie jest tak, że sobie poradzimy

Każdego dnia, od nowa, musimy sobie radzić

Myślę, że nigdy nie będziemy mogły posłużyć się czasownikiem dokonanym.
Odpowiedz
#27
Księga mądrości rozdział 1
13.Bo śmierci Bóg nie uczynił
i nie cieszy się ze zguby żyjących.
14.Stworzył bowiem wszystko po to, aby było,
i byty tego świata niosą zdrowie:
nie ma w nich śmiercionośnego jadu
ani władania Otchłani na tej ziemi.
15 Bo sprawiedliwość nie podlega śmierci.

Księga Mądrości rozdział 2
23.Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka -
uczynił go obrazem swej własnej wieczności.
24.A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła
i doświadczają jej ci, którzy do niego należą.
Odpowiedz
#28
To z dzisiejszego czytania, prawda? Też od razu skojarzyłam ze swoją sytuacją i sytuacją nas- mam z forum! Ja chyba bez tej wiary, że gdzieś tam jest mój Tatuś, z którym chciałabym spędzić o wiele więcej czasu, niż spędziłam, że jest tam moja Babcia, która opiekowała się mną kiedy byłam dzieckiem, a potem my zajmowaliśmy się nią, kiedy pod koniec zachorowała na Alzheimera, wreszcie bez wiary, że jest tam gdzieś mój Jaś, pierworodny Synek i że kiedyś Go przytulę do serca, ja bez tej wiary chyba bym nie umiała sobie radzić. Ale ona jest taka nie w pełni uświadamiana, to jest taka tajemnica, której nie da się opowiedzieć w kilku słowach, której chyba nie da się właściwie wypowiedzieć!
Bóg mam nadzieję nie pozwoli nam rozstać się na wieki, z tymi, których kochamy, nawet jeśli nie byli oni idealni, nawet jeśli my nie zawsze zasługujemy na Niebo!
Odpowiedz
#29
Marysiu - pięknie to napisałaś!

I w ogóle - dzisiejsze czytania były bardzo wzruszające.
Odpowiedz
#30
Czemu tak ciężko za 4 dni byśmy świętowali twoje 5 urodzinki została pustka i bol
Odpowiedz
#31
Dzisiaj w pracy przyszła do mnie kobieta w ciąży już widocznej tak sobie od razu pomyślałam o mojej kruszynce normalnie aż złapałam sie na tym że zazdrościłam tej kobiecie że jest w ciąży Sad
Odpowiedz
#32
Doris przytulam Cię mocno...
Ja pracuję z dziewczyną która ma synka kilkanaście dni młodszego od moich chłopców... za miesiąc skończyliby 4 latka.
Dziś ta dziewczyna przyszła z synkiem do pracy uzupełnić jakieś dokumenty. Patrzyłam na tego chłopca i sama nie wiem co czułam. Czy to zazdrość... czy bezsilność... czy złość... czy żal... tak trudno nazwać te uczucia i trudno z nimi żyć Sad
Pozdrawiam ciepło
(*) światełko dla Twoich Dzieci...
Odpowiedz
#33
Kiedyś pomógł mi taki tekst
https://www.poronienie.pl/forum/showthre...9#pid45439
może i Ty znajdziesz tam coś dla siebie...
Odpowiedz
#34
Małgoś masz racje trudno nazywać te uczucia a jeszcze ciężej żyć z nimi. Pozostał żal, złość i poczucie winy że nie donosiłam że coś nie tak może zrobiłam że może nie dopilnowałam czegoś i bezsilność że nie mogłam nic zrobić.
Bardzo piękny tekst dziękuje.
Odpowiedz
#35
Tak sie dzisiaj zastanowiłam co się ze mną stało kiedyś co niedziele chodziłam do kościoła modliłam się teraz nie chodzę nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam nie potrafię się już modlić a może nie chce nie wiem czemu taka jestem jestem zła
Odpowiedz
#36
Doris to wszystko co czujesz jest normalne. Przezywasz zalobe, stracilas dzieci.....gniew, wybuchy zlosci, placz w najmniej odpowiednim momencie, odsuniecie od Boga i ludzi to wszystko jest naturalnym etapem zaloby. Nie umiem okreslic jak dlugo jeszcze, ja np. 3 lata nie weszlam do zadnego kosciola, nie modlilam sie a Boga obwinialam o wiele dluzej ....ale i ten etap minie.
(*)(*) dla Twoich Dzieci
Pozdrawiam
Odpowiedz
#37
Doris ja też nie potrafiłam się modlić no bo co miałam Bogu powiedzieć? Chciałabym móc go obwinić, ale czy to napewno Jego wina? Po miesiącu od poronienia, bo wiedziałam, że im póżniej tym będzie mi ciężej, poszłam do kościoła, byłam u spowiedzi, rozmawiałam z księdzem. Pomogło. Zaczęłam chodzić do kościoła, zaczęłam się modlić tym razem bardziej świadomie niż przedtem. Teraz wiem, że Bóg był przy mnie do końca, że to nie On mnie opóścił, ale to ja nie chciałam z Nim być. Wierzę, że wszystko ma swój sens.
Światełka dla naszych Aniołków(*)(*)
Odpowiedz
#38
Cytat:[autor cytatu=Doris23451]
Tak sie dzisiaj zastanowiłam co się ze mną stało kiedyś co niedziele chodziłam do kościoła modliłam się teraz nie chodzę nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam nie potrafię się już modlić a może nie chce nie wiem czemu taka jestem jestem zła
Doris może "szatan korzysta z Twojego smutku, próbuje uderzać w Twoje serce i wchodzić między Ciebie a Pana Boga" https://www.poronienie.pl/forum/showthre...3#pid28983
Odpowiedz
#39
Małgoś, widzę, że listopady są dla Ciebie bardzo złym miesiącem Sad
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości