za kilka dni mialabym termin porodu...
#1
a dokladnie 28 maja powinnam urodzic mojego synka Sad a juz pol roku go nie ma Sad nienawidze maja!!! oprocz pazdziernika kiedy poronilam to jest kolejny najgorszy okres w moim zyciu!! zamiast czekac na ten dzien ciagle mysle co bedzie tego 28 co wtedy bede czula. jak teraz o tym mysle to czuje taka pustke i mysle ze nie umiem nawet juz plakac a z drugiej strony jak czasami zaczynam to nie moge sie uspokoic . chcialabym porozmawiac o tym z moim chlopakiem ale on tego nie rozumie w ogole nie mam w nim sparcia dobrze ze wy jestescie...
Odpowiedz
#2
Agnieszko, po takich stratach zawsze już bedą w naszej pamięci te znaczące daty. Ja mam juz za sobą 14 marca... i tak jak ty bardzo sie bałam co to będzie. Ale powiem ci że jakoś tak minął ten dzień raczej na rozważaniach i tęsknocie niż na rozpaczy. Nasz Aniołek na pewno nie chce byśmy byli smutni. Tak mi przykro że nie masz wsparcia w partnerze, a w takich dniach to jest bardzo ważne. Porozmawiaj z nim. Jezeli będzie trudno o jego wsparcie bądź w ten dzień z przyjaciółką lub mama.
Będe o Tobie myśleć 28... Ale pamiętaj Twoja kruszynka nie chce byś popadała w rozpacz...
Trzymaj się dzielnie, jak chcesz pogadac to pisz na gg 7947674

Dla Twojego Aniołka [\'][\'][\']
Odpowiedz
#3
agniesia232 Boże jakie to przykre!!!az trudno mi uwierzc poroniłyśmy chyba w tym samym czasie i mam...to znaczy miałam taki sam termi porodu jak Ty!teraz mam znów małą nadzieje bo sie lecze i torbiel sie wchłoneła którą miałam po lekach wspomagających zajscie w ciaże!ale sam fakt ze jest maj.....bardzo mi cieżko i dlatego wiem doskonale jak sie czujesz....ale mam małą nadzieje ze ty czy ja kiedyś będziemy cieszyc sie majem bo obok nas będzie maleństwo...pełna rodzina.codziennie mysle o moim dzieciatku i o tym dlaczego ale na te pytanie i tak mi nikt nie odpowie trzeba zyc dalej.bądz dobrej mysli.pozdrawiam
Odpowiedz
#4
Agniesiu,każda znas ma taki dzień albo za sobą ,albo przed sobą i jest to ciężki czas.Nasze uczucia szaleją,bo to miał być najszczęśliwszy dzień w naszym życiu,a jest niestety jednym z gorszych.Chyba żadne słowa nie są w stanie pomóc nam w przeżyciu takiego dnia.U mnie za miesiąc minie rok od śmierci córeńki i maj też jest ciężki,bo pamiętam go takim pachnącym i jednocześnie wiem że ostatnim.Życzę by ten dzień po prostu minął .
Odpowiedz
#5
Agnieszko życzę Ci dużo sił na nadchodzącą trudną datę.Ja mam ją \"za sobą\" bo 29kwietnia....
Tak trudne i przykre że nie doczekamy się tego terminu porodu...Ja co roku umieram w dniu śmierci Dawidka i w dniu, w którym miał się narodzićSad.

A dla Aniołka promyczki (*)(*)(*)
Odpowiedz
#6
kochane caly ten maj jest dla mnie jakas totalna porazka nie ma dnia zebym nie myslala o tym ze powinnam teraz ledwo chodzic z wielgachnym brzuchem, do tego na poczatku maja dowiedzialam sie o ciazy szwagierki wszytsko co sie dzieje ostatnio kolo mnie to kolejny cios w moje serce ktore krwawi i krwawi i wiem ze poprostu musze jakos przejsc przez to. czasami mysle ze nie mam sil ze chcialabym zostac sama zeby nikogo nie widziec i nikogo nie slyszec i przejsc przez to sama bo i tak przechodze przez to sama nic tylko placze i placze a to dopiero pol roku minelo a gdzie tu reszta zycia. to najwieksza porazaka mojego zycia ta pustka...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości