Stracilam swoja kruszynke.
#76
U mnie dzisiaj mija równo dwa miesiące. Od dwóch dni jestem na tabletkach uspakajających
i robię wszystko żeby nie być sama. Staram się otoczyć ludźmi i obowiązkami żeby nie dopuścić do zbyt wielu spokojnych chwil. Muszę zająć ręce i umysł, bo tak jest mi smutno. Chce mi się wyć . Ból mnie przytłacza.
Odpowiedz
#77
Mporzeczka jestem z tobą i mocno cię przytulam, ja brałam w niedzielę tabletki ale nie wiele pomagały i tak płakałam w kościele Sad rozumieją nas tylko kobiety które też tak jak my straciły swoje kruszynki Sad Pamiętaj że całym sercem jestem z tobą dzisiaj mija miesiąc jak wydarli ze mnie moją kruszynkę Sad
Odpowiedz
#78
Mporzeczka sciskam Cie mocno, jestem z Toba w twoim cierpieniu.
Odpowiedz
#79
Dziewczyny właśnie rano wstałam razem z @ muszę powiedzieć że jak narazie nie jest tak źle coś tam dół brzucha pobolewa ale jak narazie jest ok. Z dnia na dzień coraz bliżej do zielonego światełka od ginekologa Smile tylko to mnie trzyma na nogach.
Kocham cię synku [*]
Odpowiedz
#80
aa78 to znaczy ze wszystko wraca do normy, przynajmniej z fizycznego punktu widzenia. A jak sie czujesz emocjonalnie? We mnie jest tyle zlosci ze wszyscy w pracy chodza i mowia ze mnie nie poznaja, ze nie jestem soba. Wydzieram sie, robie awantury, chodze na wszystkich napuszona. Ale co mam zrobic jak czuje sie wciekla na caly swiat. Szczegolnie w tym otoczeniu gdzie pracuje, widzac codziennie mamy z niemowletami, kobiety w ciazy. Zazdrosc mnie zżera.
Odpowiedz
#81
Właśnie ta zazdrość ja mam to samo co ty Sad mam nadzieję, że po @ jak pojade do lekarza to będzie ok już mówiłam mężowy aby zbierał siły na kolejne trudne zadanie Smile chcę być w ciąży już zaraz teraz !!!!!!!!!!!!!!!!!!! chociaż bardzo się boję ale wierzę, że będzie ok i dam radę wkońcu mam swojego człowieczka tam wysoko, wysoko napewno się uda Smile
Odpowiedz
#82
Bede trzymala za ciebie kciuki, ja chyba nie jestem jeszcze gotowa. pragne tego dziecka stasznie ale z drugiej strony cos mi mówi żeby odczekać parę miesięcy. Za duzy mam metlik w glowie Sad A co twój mąż na to?
Odpowiedz
#83
Wlasnie dostalam wiadomosc od kolezanki ze studiow, urodzila piekna duza coreczke. Boze czemu to tak boli. Siedze i rycze, zadaje sobie pytanie kiedy na mnie przyjdzie pora? Czy w ogole zajde w ciaze? A jesli tak to czy bedzie mi dane utulic moje malenstwo w ramionach. Nie wyobrazam sobie zycia bez dzieckaSad(
Odpowiedz
#84
mój małżonek też bardzo chce dzidzie Smile chociaż tak jak ja pewnie się boi ale trzeba mieć nadzieję że będzie dobrze przynajmniej na dzień dzisiejszy tak myślę, 20 jak był miesiąc po zabiegu siedzieliśmy razem i płakaliśmy jak dzieci Sad wiola1980 bądź dobrej myśli napewno jak będziesz gotowa uda ci się zajść w upragnioną ciążę i zobaczysz będzie wszystko ok Smile
Odpowiedz
#85
aa 78 dziekuje za pocieszenie, mam nadzieje ze wam sie uda.
Odpowiedz
#86
wiola1980 co tam u ciebie ? ja jakoś się trzymam chociaż cały czas rozmyślam co by było jak bym nadal była w ciąży ????????????????? mój małżonek jest na urlopie i zaczyna remont mieszkania Sad muszę przenieść się do mamy tyle dobrego że jej nie ma do końca czerwca. remont mieliśmy zaplanowany bo trzeba było powiększyć sypialnie (miejse na łóżeczko Sad ) mam nadzieję że jakoś to przeżyję nie nawidzę remontów Sad
Odpowiedz
#87
aa78 wiesz ja tez ciagle mysle co by bylo gdyby... jutro Dzien Matki a ja juz chodze i rycze, serce mi sciska kiedy pomysle ze moj aniolek jest daleko i nie bede mogla sie cieszyc jutrzejszym swietem.
Odpowiedz
#88
Właśnie dzień mamy Sad oj będzie jutro nie zawesoło we wielu sercach Sad
Odpowiedz
#89
hej dziewczyny! Jak wam minal dzisiejszy dzien?Dzien Mamy? U mnie nie bylo zle, ale duzo myslalam o naszym synku. Moze to dziwne ale jakbym czula ze jest dziś bliżej mnie, taki radosny aniolek, z loczkami rozwianymi na główce. Czulam spokoj w sercu, nie wiem jak to opisac. Pomimo tego zalu i cierpienia wiem ze Natanowi jest\" tam\" dobrze, w myslach go tule i caluje po glowce. Kocham Cie synku i tesknie za toba.
Odpowiedz
#90
wiola twój Aniołek ma bardzo ładne imię. Prześliczne, idealne, cudowne. Bardzo mi się podoba.
Jakoś weszło mi do serca i głowy......
Powodzenia dziewczyny w staraniach, życzę Wam żeby szybko się udało, a ciąże były nudne.
Ja niestety nie mogę się starać, chodź bardzo bym chciała.
Odpowiedz
#91
Dziekuje Mporzeczka, sciskam Cie mocno.
Odpowiedz
#92
wiola1980 co tam u ciebie ??
Odpowiedz
#93
Hejka! Nie bylo mnie tu przez pare dni. AA78 u mnie jest na przemian, raz lepiej raz gorzej. Zalezy , musze Ci powiedziec ze z dnia na dzien czuje jak wypelnia mnie nadzieja, wiara ze zobacze dwie upragnione kreseczki i tym razem bedzie wszystko ok. A co u Ciebie aa78? Jak tam remont? Jak dajesz sobie rade z tym wszystkim? Mam nadzieje ze czujesz sie juz lepiej. Mi bardzo pomagaja znajomi, podtrzymuja na duchu choc sa i tacy ktorzy w ogole nie rozumieja ale staram sie nimi nie przejmowac. Ostatnio jedna mi powiedziala ze ja wcale nie bylam w ciazy, ze to nie bylo dziecko, myslalam ze ja zabije bo co ona moze wiedziec. Ale ludzie mowia takie rzeczy bo nie wiedza co powiedziec i mysla ze to pomoze. AA78 a jak tam dzisiejszy dzien, Dzien Dziecka? Ja mysle o Natanie caly dzien, wiesz napisalam do mojego synka list pożegnalny, tak mi kazala psycholog. To naprawde pomaga, a ty pozegnalas sie ze swoim aniolkiem? Oczywiscie nie znaczy to ze mam o mojej niuni zapomniec, bo Natan zawsze bedzie w moim sercu i w pamieci, zawsze bede go kochac. Serdecznie Cie pozdrawiam i sciskam.
Odpowiedz
#94
Witam wiola1980 ja wczoraj puszczałam baloniki Smile sama z mężem ale dla wszystkich maluszków \"aniołków\" z naszego otoczenia, bardzo smutno mi się zrobiło ryczałam jak durna Sad no ale cóż zrobić. Ja również tak jak ty mam nadzieję, że doczekam się dwóch kresek na teście i tym razem będzie wszystko ok czego i tobie z całego serca życzę. Jakoś się pogodziłam ze śmiercią mojego maleństwa żyć trzeba dalej, cały czas mam przed oczami ten list
http://www.dlaczego.org.pl/forum/view.ph...3&first=40
słowa księdza na spowiedzi oraz to, że kiedyś spotkam się z moim synkiem tam wysoko, wysoko i już zawsze będziemy razem Smile Są wieczory, że siedze i buczę Sad ale pewnie każda z nas tak ma Sad tęsknimy strasznie za swoimi pociechami Sad
A remoncik straszny Sad już nie mam sił nieraz się zastanawiam co by było jak bym była w ciąży ? pomału idzie do przodu jeden pokój już gotowy Smile teraz przeprowadziłam się do mamy a tam nie mam netu więc wieczory przed telewizorem Sad tak myślę, że w piątek stołowy będzie gotowy Smile to jeszcze przedpokój Smile ale całe pokoje zawalone aby stołowy był pusty kiedy to wszystko poukładam Sad jak wszystko będzie gotowe to będę przeszczęśliwa Smile
Bardzo mocno cię przytulam i serdecznie pozdrawiam Smile
Światełko [*] dla naszych maleńkich aniołków
Odpowiedz
#95
Hej aa78, jak Ci minal weekend? Ja nie mam dzis humoru, maz w pracy a ja sama. Mysle o Natanie, o tym ze mialabym juz widoczny brzuszek, no i ze zobaczylabym w koncu bicie serduszka ( tu pierwsze usg robia dopiero po 12 tyg ciazy ale czesto jest to opóźnione). Dalej jestem jak bomba zegarowa, ta zlosc jeszcze nie wyparowala i korci mnie strasznie zeby isc do spowiedzi. Chcialabym porozmawiac z ksiedzem ale nie wiem czy znajde kogos kto mnie zrozumnie. AA78 mam nadzieje ze remont idzie do przodu i szybko sie z tym uporasz i odpoczniesz. Swiatelko dla naszych kochanych skarbeczkow [*] Pozdrawiam
Odpowiedz
#96
Witaj Wiola1980 ja nadal nie mieszkam u siebie ale małżonek obiecał mi, że w środę już wracamy do naszego mieszkania Smile wiesz ja przed komunią mojej córeczki poszłam do spowiedzi i powiem ci, że się wyciszyłam, ogólnie czuję się dobrze ale moja córka płacze miała właśnie taką sobotę cały dzień płakała za Czesiem. Muszę ci się pochwalić, że byłam w czwartek u lekarza i mogę zajść w ciążę, jak mi się uda bo z tym to nigdy nie wiadomo, ale przynajmniej widzę światełko w tunelu. mam nadzieję, że tym razem uda mi się donosić no i wiem, że nie mogę odrazu pochwalić się Klaudi bo jeśli znowu się nie uda ...................... Bardzo mocno cię przytulam
Odpowiedz
#97
AA78 to super wiadomosc, bede trzymala za ciebie kciuki, ja jeszcze musze poczekac miesiac, no i psychicznie jestem wyczerpana, musze sie wyciszyc i podladowac baterie Smile na dodatek doszly problemy w pracy, na szczescie za 3 tyg jade do domu w rodzinne stronySmile Juz sie nie moge doczekac, jestem tym wszystkim przemeczona. Planuje tez porozmawiac z ksiedzem z mojej miejscowosci, on nam udzielal slubu, mam nadzieje ze bedzie ok. Bede czekac na jakies wiesci od ciebie, jestem pewna ze Ci sie uda. Sciskam mocno
Odpowiedz
#98
Hej aa78! Jak tam ida starania? No i jak po remoncie? Teraz juz sie pewnie relaksujesz i nie mozesz nacieszyc widokiem pieknego mieszkankaSmile Ja za tydz jade do rodzicow, juz sie nie moge doczekac. Bedzie cala rodzinka, taki maly zjazd rodzinnySmile Troszeczke sie obawiam glupich pytan, mam nadzieje ze od nikogo nie uslysze \"a kiedy dziecko?\" i ze nie bede sie musiala tlumaczyc. Napisz jak tam samopoczucie, mam nadzieje ze jestes pelna wiary i optymizmu. Serdecznie sciskam.
Odpowiedz
#99
Witaj wiola1980 ja dzisiaj jestem pierwszy dzień w pracy Sad czuje się podle, okropnie, źle już jest po remoncie i z tego się bardzo cieszę ale doszły problemy rodzinne no właśnie się dowiedzialam że moja koleżanka z pracy spodziewa się dzidziusia Sad jak mi powiedziała to niby się cieszyłam ale tak źle się czuję Sad
Odpowiedz
Dziewczyny, zapraszam też do wymiany informacji oraz do rozmowy o Waszych obawach i emocjach w wątku \"Oczekiwanie\" - on po to jest Wink
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości