Stracilam swoja kruszynke.
#51
aa78 dziekuje ci za tego linka do listu Poryczalam sie jak glupia Dzis mam ciezki dzien Rycze nie moge sie skupic na pracy Nie nadaje sie do niczego. Boje sie ze wpadam w depresje mam takie spadki nastroju. W nocy spac nie moge bo ciagle snia mi sie koszmary. Czuje sie taka bezsilna
Odpowiedz
#52
List ten jest bardzo piękny. Chyba wszyscy płaczą czytając go.
Początki żałoby są bardzo trudne, ja przez pewien czas brałam tabletki na uspokojenie, bo nie byłam wstanie spać czy wyjść z domu.
ale tak jak pisałam wcześniej piękny jest list rozmowy smutku z nadzieją. Po smutku przychodzi nadzieja. Czasami ta nasza droga jest bardzo długa i smutna ale przychodzą lepsze chwile składające się z kilku minut gdzie oddychamy normalne i pojawia się w nas nadzieja i siła do życia, potem przychodzi coraz więcej takich chwil. I dni smutku przeplatają się z dniami radości.
Przytulam i zapalam światełko dla naszych Aniołków (*)(*)(*)
Odpowiedz
#53
Dla mnie zawsze najgorsza jest sobota i niedziela Sad wtedy gdy mogę dłużej poleżeć przy mężu dopadają mnie wspomnienia, a teraz jak sobie pomyślę o niedzieli robi mi się niedobrze moje ziemskie dziecko ma I komunię świętą, tak bardzo się cieszyliśmy wiedząc że ten dzień spędzimy wszyscy razem ale Bóg nam tego szczęścia nie dał, jeden człon mojej rodziny odszedł to z czego mam się cieszyć jak pęka mi serce, mam taki straszny żal do Boga - i jak tu iść do spowiedzi ............ żeby znowu to rozdrapywać, opowiadać i przechodzić od nowa ?
Odpowiedz
#54
Dla mnie najgorsze jest chodzenie po miescie Ogladanie kobiet z brzuszkami albo matek z wozkami Wtedy chwytam sie za brzuch Sad taki płaski bez zycia Mój mezczyzna wtedy lapie mnie za reke i mocno sciska. To wszytko tak meczy psychicznie.Przez 2 tygodnie na zwolnienieniu wogole nie wychodzilam z domu siedzialam w ogrodzie i wyrzywalam sie na chwastach. Nie potrafie zyc normalnie i normalnie funkcjonowac....
Odpowiedz
#55
aa78 bardzo Ci współczuję i mocna Cię przytulam. Ja też ma komunię, tylko że swojej chrześniaczki.
Pamiętam jak w styczniu śmiałam się z koleżankami, że zawsze jak mam w rodzinie komunię to jestem w ciąży i wyglądam jak wieloryb. Przeglądałyśmy wtedy szafę w poszukiwaniu największych spodni. Wiem, że w czasie Komunii powrócą wspomnienia i będzie mi bardzo ciężko. Wyobrażam sobie jak Ci będzie ciężko. Ja na początku jak weszłam na te forum to czytałam wypowiedzi księdza marcina. Nie sądzę, żeby Bóg chciał śmierci naszych aniołków.
Ale jeśli go poprosimy pomoże nam przez to przejść. Na początku po poronieniu też byłam zła na Boga za całe swoje życie, że było takie ciężkie i beznadziejne. Długo mogłabym tu pisać.
I wtedy zdałam sobie sprawę, że jak było zle to nigdy nie zostawałam z cierpieniem i problemami sama. Zawsze był ktoś kto mnie wspierał, ktoś kto mi pomagał się podnieść. Sądzę, że Bóg nie mógł zapobiec piciu moich rodziców, próbie gwałtu, chorobie śmiertelnej mojego brata, niedowładowi nóg i temu że przestałam chodzić, i śmierci mojego synka. Ale zawsze był przy mnie i pomagał mi przejść prze to i podnieść się z kolan. Ale ja nigdy nie byłam blisko Jego. Zawsze byłam zła, za to jakie mam życie. Dopiero gdy traciłam syna, gdy wiedziałam że on już umarł moje nogi zaprowadziły mnie do kaplicy. Nie wiem jak się modliłam i o co. Ale czułam spokój
i mogłam normalnie oddychać. Mi też jest teraz trudno dalej żyć, ale proszę w modlitwach o zrozumienie tego wszystkiego co się wydarzyło i proszę aby dalej Bóg kierował moim życiem.
Mam nadzieję, że znajdziesz w sobie siłę do spowiedzi, nawet jeśli miałaby być to spowiedź w której zadasz pytanie księdzu \"dlaczego\". Życzę Ci abyś trafiła na księdza który będzie umiał z tobą rozmawiać i który pomoże przez to przejść.
Odpowiedz
#56
Dziewczyny mam maly problem. Dostalam plamien i nie wiem czy to okres czy cos nie tak. Przy tym boli mnie jajnik po prawej stronie. Czy mozliwe ze jestem znow w ciazy i to znow ciaza pozamaciczna? Czy po prostu panikuje?
Odpowiedz
#57
Mporzeczka bardzo dziękuję za twoje słowa, troche mi lżej, właśnie jestem po próbie mojej córki wróciłam z kościoła ale niestety były momenty że musiałam wychodzić bo mnie aż dławiłoSad cały cza myślałam o tym dlaczego mój synek nie będzie mógł iść do I komunii Sad mam straszny żal i nie wiem jak sobie z tym poradzić chyba w niedzielę będę musiała być na tabletkach bo nie dam rady a nie chcę aby Klaudia widziała że płaczę, przecież to jej jeden ze szczęśliwszych dni w życiu .....Bardzo mi przykro bo twoja historia to dopiero jest coś. Bardzo mocno cię przytulam jesteś naprawde dzielną Kobietą
Odpowiedz
#58
Wiola1980 nie wiem co mam napiać a ile jesteś po zabiegu ?
Odpowiedz
#59
wiola sądzę że raczej jest to okres. Rozumiem twoje zdenerwowanie i strach, bo mnie też
przed pierwszym i drugim okresem też bardzo bolał jajnik. Przy pierwszym okresie tak bardzo, że chciałam już jechać do szpitala. Jeśli ból będzie się dalej utrzymywał to może idź do lekarza.
Odpowiedz
#60
jutro bedzie dokladnie miesiac po zabiegu. Mam nadzieje ze tylko panikuje bo nie przezylabym drugiej ciazy pozamacicznej. I to w takim krotkim czasie.
Odpowiedz
#61
Wiola nie martw się to napewno okres mnie też to czeka już miejmy nadzieję za parę dni mój małżonek nawet się śmieje, że na wszystkie komunie w rodzinie miałam okres to mam się teraz na niedzielę przygotować Smile
Odpowiedz
#62
Plamienie ustało, ból jajnika tez. I co teraz? Wkurza mnie to wszystko, nie wiem co ze sobą zrobić. Weekend przede mną a ja juz siedzę i mysle o tym wszystkim co mnie spotkalo i jak bardzo chcialabym byc znow w ciazy. Jestem zestresowana, nie potrafie sie na niczym skupic ani o niczym innym myslec. Popadam w paranoje. W pracy wszedzie kobiety w ciazy, albo z malenstwami na rekach. Tak mi ciezko jak na nie patrze, az mnie sciska w żołądku. Ale usmiecham sie, zakladam maske i udaje ze jestem inna osoba. Boze jak ja im zazdroszcze. A kiedy wracam do domu to placze, nic mi sie nie chce, chcialabym sie zamknac w pokoju i juz nigdy nie wychodzic. Kiedy to przestanie tak bolec? Probuje sobie tlumaczyc ze musze sie pozbierac, ze zycie przede mna, ze musze byc silna ale to na nic. Czuje jak w srodku unieram.
Odpowiedz
#63
aa78, to się przygotuj. Bo pierwszy okres może być bolący i obfity. I w moim przypadku był bardzo ciężki psychicznie. Nie potrafiłam o niczym innym myśleć jak o poronieniu.
wiola1980 nie wiem co ci napisać i jak cię pocieszyć. Mogę tylko byc przy tobie i czytać twoje słowa.
Przytulam cię i głaszczę po ręku.
Odpowiedz
#64
Mporzeczka dziekuje za wsparcie. Dostalam okres. aa78 mam nadzieje ze czujesz sie lepiej, jutro kamunia Twojej corci? Badz silna dla niej, to wazny dzien dla dzieci, bedzie Cie potrzebowala. Daj znac jak bylo. Pozdrawiam wszystkich.
Odpowiedz
#65
Otatnie przygotowania do komuni za mną dziękuję Wiolu za wspacie tabletki uspokajające już pod ręką dziewczyny trzymajcie kciuki Sad
Odpowiedz
#66
Mporzeczka z tym okresem to mnie zdołowałaś już nie pamiętam jak to było mieć bolący okres Sad
Odpowiedz
#67
aa78 jak dałaś sobie radę?
Odpowiedz
#68
aa78 mam nadzieje ze bylo ok, jak tam wrażenia?
Odpowiedz
#69
wiola1980, Mporzeczka dałam sobie radę i jestem już z wami Smile było ciężko wysiedzieć dwie godziny w kościele bywały ciężkie momenty ale jakoś poszło i jestem zadowolona że to już za mną. Dziękuję wam dziewczyny, że trzymałyście kciuki za mnie miło jest wiedzieć, że nie jestem sama.
Światełka dla naszych Aniołków [*]
Odpowiedz
#70
aa78 ciesze sie ze dalas sobie rade. Pozdrawiam
Odpowiedz
#71
Dzisiaj równy miesiąc Sad
Odpowiedz
#72
aa78 wiem ze jest Ci ciezko, szczegolnie dzis. Wiesz, dzieli nas roznica tylko paru dni, bo ja stracilam swoja kruszynke 14/04. Tez to przezywalam, jak tylko wrocilam z pracy to plakalam. A na dodatek dostalam okres i to przygniatalo mnie jeszcze bardziej, to bylo potwierdzeniem ze dzidzi juz tam nie ma. Sciskam Cie mocno.
Odpowiedz
#73
No ja jeszcze nie dostałam okresu Sad właśnie czekam i nie wiem czy po iść do ginekologa czy już ? narazie nie mam żadnych ojawów zbliżającej sę @ bardzo dziękuję za miłe słowa wiola1980
Odpowiedz
#74
aa78 jakie badania bedziesz sobie robila? Ja za mies jade do Polski i tez chce sobie zrobic badania ale nie wiem od czego zaczac, bo tu mi powiedzieli ze nie musze robic. A @ na pewno dostaniesz, jesli sie martwisz to mozesz isc wczesniej do gin. Wiesz co wydaje mi sie ze trace rozumSad Zostawilam dzis wlaczony palnik, gotowalam cos i zapomnialam. Myslami ciagle jestem daleko od tego swiata.
Odpowiedz
#75
Ja sama nie wiem gdzie jestem a co do badań to niby jestpowiedziane że jeżeli to pierwsze poronienie to nie trzeba badań ale sama nie wiem jak zadzwonie do gin. to wtedy się zapytam
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości