Kocgham Cię synku
#26
Droga Mariolu....
Pamiętam i wspieram Cię choc tylko wirtualnie, ale moje serce rozumie...
W Naszych serduszkach jest tyle bólu i rozpaczy, są takie pokaleczone...
Przytulam Cię ciepło...Ściskam ...Rozumiem...
--------------
mama Perełek: Natalki i Gabrysi +06.03.2009 r. ( 20 t.c.)
Kocham Was i tęsknię...
Odpowiedz
#27
Dziękuję Ci Wichuko za ciepłe słowa to tak dobrze wiedzieć że jest ktoś na świecie kto nas rozumie.Ostatnio próbowałam porozmawiać ze swoją szwagierką o moim Mikołajku mówiłam że w innych krajach jest inaczej,inaczej wygląda pożegnanie z maleństwem,a ona nic mi nie odpowiedziała i zmieniła temat zrobiło mi się przykro tak jak by nie liczył się mój synek w jej oczach a miała być jego matką chrzestną(znalazłam przypadkowo w internecie jak rodzice żegnają swoją córeczkę było to takie piękne,a za razem wzruszające oglądałam i płakałam).
Dlaczego tak jest nie rozumiem że ludzie boją się rozmawiać o naszych nieszczęściach i bólu
Odpowiedz
#28
Mariolu...
Rozumiem Cię...pamiętaj...
Ja też nie mogę tego pojąc,czemu ludzie boją się...mnie moje koleżanki naprawdę boją się, nie dzwonią, nie odwiedzają...myślę,że nie wiedzą, że czasem potrzeba po prostu byc obok...nie widzą co mają powiedziec....ja nie chcę widziec Nikogo wiesz, chowam się w kącik i czuję, że ludzie z zewnątrz nie mogą mnie schowanej zranic...Ale czas nieubłagalnie płynie...Będę musiała wyjśc...
--------------
mama Perełek: Natalki i Gabrysi+06.03.2009 r. (20 t.c.)
Kocham Was i tęsknię...
Odpowiedz
#29
Wiem wichurko i rozumiem Cię nie raz czuję się taka naznaczona przez Pana Boa ciągle jeszcze myślę że ludzie ciągle mówią coś na mój temat że mnie winią za śmierć moego synka a ja nic nie mogłam zrobić to przez niewydolność ciśnieniowo-szyjkową, Natalką miałam założony szew a Mikołajkiem było wszystko dobrze do18 tc jeszcze pamiętam jak pytałam doktorki jak tam szyjka czy się nie skraca a ona odpowiedziała że szyjka jest długa i zamknięta,przeciesz się oszczędzałam uważałam nie wiem co się stało naprawdę nie mogę tego wszystkiego ogarnąć myślami :\'(
Odpowiedz
#30
Droga Mariolu...
Tego nie da się ogarnąc myślami...ja przynajmniej nie mogę objąc tego...
Nie wiń się Mariolu...ludzi niech patrzą, na mnie też patrzą, jak wyglądam, czy moje oczy sa zapuchnięte od łez...nie mogę pójśc do Kościoła bo się boję...byłam raz to patrzyli...przeszywali wzrokiem...Przytulam Cię Mariolu ciepło i rozumiem...
-----------
mama Perełek: Gabrysi i Natalki +06.03.2009 r. ( 20 t.c.)
Kocham Was i tęsknię...
Odpowiedz
#31
Wichurko ja właśnie w kościele ,w wierze zaznałam choć trochę ukojenia w kościele czuje że jest mój,synek gdzieś tu, patrzę na figurki aniołków i wiem że mój malutki służy u Boga choć nie raz myślę że powinien być z nami powinien się śmiać i bawić z innymi dziećmi ale Pan Bóg miał dla niego inne zadanie nieraz to rozumiem a innym razem pytam dlaczego to nas spotkało ale czy jak by to był ktoś inny czy inaczej by cierpiał nie wiem czemu Pan Bóg tak doświadcza nie których rodziców nie wiem
Odpowiedz
#32
Mariolu....
może nadejdzie dzień,że ja też odnajdę ukojenie...nie wiem, narazie nie umiem...
Dziękuję za wsparcie i zrozumienie...
Światełko dla Twoich Aniołków(*) (*)
-------------
mama Perełek: Natalki i Gabrysi +06.03.2009 r. ( 20 t.c.)
Kocham Was i tęsknię...
Odpowiedz
#33
Idzie wiosna jak by to było gdybyś był z nami kochany już pewnie zaczynał byś chodzić,biegał byś z Natalką, a ja zastanawiałabym się co kupić Ci nowego na święta a zastanawiam się czy kupić kalorowe wiosenne kwiatki czy bielutkie i czyste niewinne jak Ty maleńki...... Sad
Odpowiedz
#34
Dziś znów taki ponury dzień a miałam iść na cmętarz zrobić porządek po zimie umyć pomniczek .......
ale o wiele bardziej wolała bym myć cieplutki ciałko mojego synka dzień do dnia podabny życi tak jakoś przez palce ucieka kocham Cię maleńki .....
Odpowiedz
#35
Syneczku mój tak za Tobą tęsknię robi się coraz cieplej i do głowy wciąż przychodzą myśli jaki był byś już duży tak mi żle bez Ciebie mój skarbie.
Wczoraj była u mnie moja szwagierka ze swoim synkiem jest w wieku mojego synka tz. też ma roczek i gdy tak patrzyłam na niego widziałam mojego Mikołajka taki był byś już duży mój skarbie ..............a ja nic nie mogę no to już poradzić że Cię nie ma ze mną :\'( :\'(
Odpowiedz
#36
Mariola...sciskam mocno, bardzo mocno
Odpowiedz
#37
Dziękuję bev74 tak mi zle
Odpowiedz
#38
mi też...
Odpowiedz
#39
Mariolu, ponieważ ostatnio na jednym z forum - miałaś wrażenie, że nikt nie zauważa Ciebie i Twojego krzyku, płaczu - chciałam powiedzieć żę myślę również i o Tobie.... zaglądam i czytam .. ale co ja Tobie mogę powiedzieć, nie mogę Tobie w żaden sposób pomóc.. nie mogę wesprzeć.. bo co mam powiedzieć.. nie ma takich słów które przy przyniosły ulgę.. nie powiem, może tym razem się uda.. bo sama w to nie wierzę jak ktos mi tak mówi... każda z nas przeżywa podobne emocje.. ja również.. rozumiem ... tego czego i bym sobie życzyła.. tego i tobie życzę...
Odpowiedz
#40
mi też.... :\'(
Odpowiedz
#41
adasiowa...ja myślę, że najważniejsze jest się wygadać i to przed kimś, kto Cię zrozumie...i słowa napisane tutaj, słowa pociechy, to wsparcie, pomoc...Ściskam dziewczyny i jestem z Wami całym sercem
Odpowiedz
#42
Dziękuję dziewczyny za słowa wsparcia i otuchy
Odpowiedz
#43
Dziś w przedszkolu u mojej córci było spotkanie rodziców z okazji nadchodzących Swiąt Wielkanocnych i tak strasznie było mi zle łzy napływały do oczu była tam znajoma która miała termin porodu podobny do mojego z Mikołajkiem tz. ona miała na luty a ja na marzec była ze swoim synkiem Szymonkiem jaki on już duży biega już i tak wesoło się śmieje a mój synek jest u Boga ............w czym zawiniłam w czym on zawinił przecież nie zrobił nikomu nic złego pomóż mi syneczku poproś Pana Boga o wiarę dla mnie o siłę
.............tak bardzo Cię kocham mój synku tak bardzo.......... :\'(
Odpowiedz
#44
Zmówiłam kwiatuszki dla Ciebie syneczku bielutkie i czyste jak Ty maleńki nie długo Swięta Natalka wybrała palemkę dla Ciebie taką samą jak dla siebie tylko że z zielonym a sobie wzieła z różowym poświęcimy ją i zaniesiemy po mszy w niedzielę Tobie na grób Mikołajku......................................................tak bardzo bym chciał abyś był z nami syneczku........................Kocham i pamiętam o Tobie
Odpowiedz
#45
Dziś w nocy śnił mi się mój Mikołajek miał około 1,5 roczku miał czarne włoski i piękne piwne oczka pyzatą buzię i tak mocno tuliłam go do siebie w końcu go znalazłam na....cmentarzu miałam go zabrać do domu ale jak to bywa w snach ktoś mi go znów zabrał szukałam go i już prawie znów go miałam przy sobie i...obudziłam się ale gdy się obudziłam taka byłam szczęśliwa że mój synek przyszedł do mnie choć we śnie chciał pocieszyć swoją mamę ,a ja mogłam poczuć cieplutki drobne ciałko przytulić,pocałować w śliczną buzie to tak wiele dla mnie znaczy dziękuję Ci syneczku tak bardzo mocno ja wiem że byłeś u mnie naprawdę i że naprawdę Cię tuliłam do siebie mój śliczny tak bardzo Cię kocham mój syneczku tak bardzo tęsknię
Odpowiedz
#46
Mariolu...
Wiem, że bardzo tęskisz i cierpisz, ja mam tak samo ....tęsknota z dnia na dzień jest coraz większa....
Mariolu Syneczek Cię odwiedził, pamiętaj, że Cię kocha nad życie, bo Jesteś Jego wspaniałą Mamusią.
Przytulam Cię ciepło....
----------------
mama Perełek: Natalki i Gabrysi +06.03.2009 r. (20 t.c.)
Kocham Was i tęsknię...
Odpowiedz
#47
Dziękuję za te słowa Wichurko aż łzy napłyneły mi do oczu.Nie wiele jest osób które rozumieją mnie gdy opowiadałam ten sen szwagierce to nic nie powiedziała zachowała się tak jak by tego wogóle nie słyszała jak bym powiedziała coś nie znaczącego po prostu przemilczała jaka ja byłam zła dlaczego tak jest że ludzie boją się rozmawiać nawet i ze mną o odejściu Mikołajka a jeśli odejdzie osoba starsza to rozpamiętują to tak samo przecież boli a może jeszcze bardziej bo nasze maluszki nić nie użyły nic nie przeżyły nawet nie było nam dane pokazać naszym pociechom jaki piękny jest świat i jestem zła na siebie że tego nie powiedziałam szwagierce że on przecież był istniał nie mówię o nie istotnej sprawie a o moim dziecku ale następnym razem już nie odpuszczę i będę silniejsza
Odpowiedz
#48
Mariola, popłakałam się...Ja mam wspaniałego słuchacza w postaci mojej siostry, nie mówi wiele...przytula, głaszcze, bo to tak potrzebne i słucha. Chciałabym, żeby mi sie przyśnił mój bąbelek, bardzo...
Przytulam...
Odpowiedz
#49
Droga bev74 ja mam słuchacz też siostrę ona gdy jej opowiedziałam mój sen dopytywała się jak wyglądał czy był podobny do Natalki i choć łzy cisneły mi się do oczu trochę z radości że przyszedł do mnie choć we śnie a trochę z żalu że to tylko sen i że nie mogę go mieć przy sobie to opowiadałam jej jaki był śliczny a ona tak sam jak ja miała łzy w oczach wiem że Mikołajek przyszedł mnie pocieszyć.Śnił mi się w ogóle tylko 3 razy a ten był 4 raz ale taki realny dziękuję Ci syneczku z głębi serca tak bardzo Cię kocham mój słodki maluszku


bev74 na pewno przyśni ci się twój bąbelek




jak byłam w pierwszej ciąży przyśniła mi się córeczka miała około 4 lat kręcone włoski i piwne oczka(ja byłam w tedy w szpitalu i wiedziałam że nie da się uratować ciąży na drugi dzień miałam mieć łyżeczkowanie)i powiedziała do mnie że musi odejść ale wróci do mnie jeszcze pożegnała się ze mną a ja gdy się obudziłam zaczełam płakać za 5 miesięcy zaszłam w ciążę i po 37tc urodziłam .........córeczkę może to tylko przypadek a może coś w tym jest nie wiem ja w to wieżę
Odpowiedz
#50
Zamówiłam kwiatuszki dla Ciebie mój synku byś miał ładnie na święta choć to nie tak miało być miałeś być tu z nami miałeś nosić spodenki i czapeczki z daszkiem miałeś.............a teraz jesteś aniołkiem u Pana Boga są takie dni że jest mi lepiej że myślę że Bóg tak chciał a innym razem nie mogę się z tym pogodzić że Ciebie nie ma z nami mój maleńki syneczku
Natalka narysowała dziś naszą rodzinę tz. tatusia siebie mnie i Ciebie Mikołajku ona też tęskni kocham Cię syneczku i pamiętam Ty wiesz o tym prawda maleńki
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości