Czy to poronienie?
#1
Piszę tutaj bo naprawdę nie wiem co zrobić. Może któraś z Was miała taką sytuację i powie mi co zrobić, błagam o pomoc!

Obecnie przebywam za granicą dlatego nie byłam u lekarza ale jestem pewna, że jestem w ciąży bo zrobiłam pierwszy test w dzień spodziewanej miesiączki i druga kreska była bardzo jasna, powtórzyłam go za kilka dni i kreska była już wyraźna. Miałam też inne objawy, tj mdłości i duży ból piersi.
Dziś rano jak poszłam do łazienki to miałam bardzo małe krwawienie, ale co mnie zaniepokoiło to zauważyłam dość duży skrzep w tej krwi, czy to może oznaczać poronienie?
Czytałam, że poronieniu towarzyszy ból podbrzusza a ja go nie miałam, i krwawienia też narazie więcej nie mam, co to było?

Martwi mnie też fakt, że dziś mdłości ustały ale piersi dalej bardzo mnie bolą.
Aha dodam, że wg moich obliczeń to jest to około 6tc

Błagam napiszcie co to mogło być bo zwarjuje Sad
Odpowiedz
#2
Ann17 nikt chyba nie potrafi odpowiedzieć na takie pytanie. Musisz iść do lekarza, który po dokładnym badaniu bedzie mógł stwierdzić ci sie dzieje. Choć czasem i to nie daje odpowiedzi bo dzidziuś w 6tc może byc na tyle maleńki, że nic konkretnego nie bedzie widać.
Postaraj sie zarejestrować na wizytę jak najszybciej albo jedź na pogotowie. To nie musi być poronienie. W ciąży zdazaja sie niegroźne krwiaczki albo polipy, ktore czasem krwawią ale dzieci sa donoszone, piekne i zdrowe. Wiem, że to trudne ale postaraj sie nie denerwować. Bądź dobrej myśli i działaj.

Trzymam kciuki
Odpowiedz
#3
No własnie jest z tym problem bo obecnie przebywam za granicą i nie mam możliwości iść do lekarza(przyjechaliśmy tu jako para, ja nie pracuje, wiec nie jestem zarejestrowana) dlatego nie wiem co robić, w PL będę dopiero 20 marca ale boję się że będzie za późno Sad
Odpowiedz
#4
Ann, takie krwawienia, albo bardziej plamienia mogą nie oznaczać nic groźnego. Czasem się tak zdarza, niekiedy od krwiaka lub z innych przyczyn. Jednak równie dobrze to może niestety być rozpoczynające się poronienie...
Niestety rzadna z nas nie powie Ci co się dzieje...
Jedyną możliwością sprawdzenia czy to plamienie jest niepokojące to zrobienie badania USG. Najlepiej gdybyś jednak znalazła gdzieś lekarza, albo zgłosiła się na jakąś izbę przyjęć...

Mam nadzieję, że plamienie okaże się niegroźne, czego Ci życzę.
Odpowiedz
#5
A może prywatnie? Gdzie jesteś? Nie udzielą ci pomocy na pogotowiu?
Odpowiedz
#6
No właśnie tu nie ma prywatnych przychodni (przynajmniej w moim mieście) a w Państwowej powiedziano nam, że muszę się zarejestrować najpierw żeby mnie przyjęli, złożyliśmy już dokumenty ale na taki niby Pesel czeka się tu miesiąc, jeszcze teraz mój partner musiał wyjechać do innego miasta Sad
Siedzę sama i się zamartwia, nie chce stracić naszej fasolki Sad
Odpowiedz
#7
Tak z ciekawości, jaki to kraj?

A jak sie teraz czujesz? Są jakieś niepokojące objawy?
Może jeśli od rana nic sie nie dzieje to jest to dobry znak?
Postaraj sie myśleć pozytywnie.
No i probowalabym mimo wszystko dostać sie na pogotowie.
Odpowiedz
#8
Jestem w Norwegi, ale ponieważ w ostatnim czasie imigracja tutaj bardzo się nasiliła to ciężko jest teraz dostać tu zgodę na pobyt a co za tym idzie taki niby Pesel i możliwość korzystania ze służby zdrowia.

Boję się bardzo, bo obawiam się że jeśli doszło do poronienia to przeze mnie, gdyż na początku nie chciałam tej ciąży, choć nie była to wpadka, mój partner bardzo chciał dziecka a ja jakoś nie byłam pewna ale zgodziłam się, z założeniem że nie zajdę za pierwszym razem (naczytałam się na forach, że trzeba się trochę postarać żeby zajść w ciążę) a my tylko raz jeden jedyny w okres płodny i odrazu dwie kreski na teście, to był dla mnie szok! Przez tydzień płakałam i powtarzałam sobie, że nie chce tego dziecka, nie wiem czemu tak się czułam, jesteśmy razem już kilka lat, dodam jeszcze, że w tym roku kończę 28lat także wiek też niby odpowiedni. A teraz kiedy już się z tym pogodziłam to coś takiego Sad

Teraz czuję się dobrze nie mam krwawienia ale co mnie martwi to ustały też mdłości, które mnie męczyły od początku.

Przepraszam za taki długi post ale czułam potrzebę, żeby to napisać.
Odpowiedz
#9
Gdyby zyczenia miały moc sprawczą na świecie nie byłoby chorób, wojen, głodu, śmierci... Ale nie mają. Ja na moje dziecko czekałam i chciałam go bardzo - nie pomogło. Więc sie nie zadręczaj, bo o ile fizycznie nie zrobiłam czegoś zeby zaszkodzić, to samym rozmyslaniem nie zaszkodziłaś.

Dziwna ta Norwegia. Wydawałoby sie, ze wszędzie na świecie pogotowie pomaga w sytuacjach wyjątkowych. W nagłych wypadkach. A co z turystami?

Wiem, ze Norwegia nie należy do Uni ale jest stroną w porozumieniu więc może na podstawie Polskiego ubezpieczenia udzielą pomocy? Ja mieszkam w Anglii i tu pracuję i płace podatki, w Pl w razie czego mogę liczyć na bezpłatna pomoc i leczenie w nagłym wypadku na podstawie płacenia podatków w innym kraju UE. Nawet taką kartę mam.

Z reszta, nie ważne, przepraszam za odejście od tematu.

Mam nadzieje, że wszystko z dzidzią ok. Trzymam kciuki i liczę na dobre wieści.
Odpowiedz
#10
Niestety ja przebywam tu tak jakby \"nielegalnie\" tzn nie dostałam zgody na pobyt (gdyż nie mam pracy i nie jesteśmy małżeństwem) w związku z tym nie mam dostępu do świadczeń ale mogę tu przebywać maks pół roku i wtedy albo się starać znowu o zgodę na pobyt albo wrócić do PL Sad

Porozmawiam jutro z taką dziewczyną co była tu w ciąży, może coś mi pomoże a jak nie to muszę czekać na tą wizytę w PL 20 marca, choć boję się że to za późno będzie.

Jak coś się dowiem to dam znać.

Dziękuje za słowa otuchy i pozdrawiam.
Odpowiedz
#11
Ann17 udało Ci się dostać do lekarza? Martwię się o Ciebie.
Odpowiedz
#12
Niestety czekam na 20 marca będę wtedy w PL i tam udam się do lekarza.

Dziś rozmawiałam z dziewczyną (polką), która własnie tu straciła dziecko, powiedziała mi, że niestety dla norweskich lekarzy ciąża zaczyna się dopiero po 12tc a wcześniej jeśli dojdzie do poronienia to mówią, że widocznie zarodek był słaby i się wyeliminował, dlatego nawet jakbym poszła do lekarza to nic mi nie pomoże Sad

Także narazie odpoczywam i staram się myśleć pozytywnie Smile
Odpowiedz
#13
Ann17 ja mieszkam w szwecji i tu maja takie same podejscie,ale ja bym Ci radzila isc do lekarza byc mozliwe ze trafisz na normalnego czlowieka......
Odpowiedz
#14
Ann pomyślałam, może betę możesz zrobić, ja na wynikach miałam rozpiskę ile powinno wyjść... generalnie ma rosnąć, czyli jak zrobisz dwa badnaia w odstepie kilku dni będziesz wiedziała co się dzieje...
a dziewczyny pewnie pomogą zinterpretować wynik....

i jak radzi Alfred spróbuj iść jednak do lekarza..choć do 20 już niedaleko, pomysl o rejestracji na odległość i o sprawdzonym specjaliście... to bardzo ważne
Odpowiedz
#15
Hej dziewczyny, byłam na USG i wszystko jest OK! Smile
Dzidziuś miał wtedy prawie 2cm i wg @ był to 8tc i2dni a wg USG 8tc i 1dzień wiec się zgadza wszystko.
[Usunięto OT]
Odpowiedz
#16
Ann17, bardzo się cieszę!
Jeśli masz ochotę, zapraszamy na wątki ciążoweSmile
Odpowiedz
#17
Hej. Mam do Was pytanie jako że wiele z Was wie jak to jest.
Dostalam 25.07 miesiaczke spozniona o niespelna tydzien z tym ze mialam ja aż jeden dzień pozniej krwawienie i tak slabe ustalo zero boli ktore towarzysza mi co miesiac. Nastepnego dnia lekkie krwawienie nie powrocilo w zamian za to lecialo jak z kranu Sad tampon nie wytrzymal 5 minut ale pomyslalam ze tak sie zdarza pewnie. Pozniej zaczal mnie strasznie rwac dol brzucha i tak 3 dni z rzedu krwawienie pozniej sie zmniejszylo ale bylo wieksze niz zwykle i trwalo tydzien lacznie. Niestety glupia bylam nie poszlam na wizytę do lekarza z powodu pilnego wyjazdu. Pozniej przyszly mysli o poronieniu. Czy to mozliwe ? mamy 01.09 a kolejnego okresu nie widac....
Odpowiedz
#18
Wiemy jak to jest ,ale żadna z nas na 100% nie udzieli ci jednoznacznej odpowiedzi.Jeśli martwi cię brak okresu,zastanawiasz się dlaczego poprzedni był inny niż zwykle to idz do lekarza.Przyczyn może byc wiele-chociażby wyjazd,o którym wspomniałaś i zmiana klimatu,zaburzenia hormonalne itp.Poronienie moim zdaniem było możliwe.Ale to moje zdanie a ja specjalistą nie jestem.
Odpowiedz
#19
Wykonaj badanie beta hCG na obecność gonadotropiny kosmówkowej czy przypadkiem obecnie nie jesteś w ciąży.
Powodzenia
Odpowiedz
#20
lekarza mam dopiero na za tydz gdyz jest na urlopie a chodze tylko do jednego moze jestem przewrazliwiona, wykonam zwykly test zobaczymy co pokaze... a jesli nic to mysle ze prawdy sie nie dowiem juz po takim czasie, moze lepiej moze gorzej. Że też wczesniej o tym nie myslalam ;/ Sad
Odpowiedz
#21
Witam

Jestem na forum po raz pierwszy. Opiszę moja historię. Spóźniła mi się miesiączka, zrobiłam 2 testy ciążowe, druga kreska za każdym razem była blada. 11 dni po spodziewanej dacie miesiączki zjawiłam sie u ginekologa, wg wyliczeń był to ok 6 tc licząc od daty miesiaczki. Lekarz stwierdził że macica nierozpulchniona, w usg nie było widać zarodka, wg niego to nie ciąża. Zlecił BHCG pierwszy wynik 1025, po 48 h było 1867. Miałam udac się na kolejną wizytę i usg. Zanim doszlo do wizyty, wczoraj dostalam silny ból podbrzusza, potem krwawienie z licznymi dość duzymi skrzepami. Krawienie nie bylo zbyt obfite. Co pewnien czas miałam uczucie że muszę biec do toalety bo coś się \"pcha\", gdy siadalam wylatywały kolejne skrzepy. Zadzwoniłam do gin. kazał zrobić BHCG. Zrobiłam dziś rano czyli ok 15 godzin po pierwszym krwawieniu. Wynik mnie osłupił bo wyszło 15 000. Mój gin twierdzi, że moze nie doszło do poronienia. Kazał brać duphaston i luteinę dopochwowo. Krwawienie jest skąpe, przed chwilą wyszedł kolejny skrzep. Błagam powiedzcie mi bo szaleje z nerwów. czy faktycznie ta ciąża może się jeszcze utrzymać, przy takich krwawieniach ze skrzepami? Nie bardzo moge w to uwierzyć. czy powinno się BHCG robic tak wcześnie po poronieniu?
Z góry serdecznie dziękuję
Marta
Odpowiedz
#22
Marta, to bHCG trzeba teraz zrobić KONIECZNIE.
Odpowiedz
#23
Marto na twoim miejscu pędem udałabym się na oddział ginekologiczny! jeśli to nie poronienie to powinnaś leżeć plackiem e szpitalu i mieć zdiagnozowaną przyczynę krwawienia!
Odpowiedz
#24
Zgloś się proszę do szpitala, na miejscu ocenią co się dzieje, zrobią badania.
Wiertulanie możemy Cię wspierać, ale nie postawimy diagnozy - a może jeszcze masz szansę, czego Ci życzę.
Odpowiedz
#25
Dziekuję za błyskawiczne odpowiedzi i wsparcie. Czy uważacie albo może słyszałyście o czymś takim, ze ciąża utrzymała sie mimo takich krwawień ze skrzepami? Tak mi trudno zdecydować się na ten szpital, mam 13 miesięcznego bąbelka w domu i cieżko mu beze mnie choć na chwilę. Ale wiadomo jak mus ..
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości