6 miesięcy
#1
Dziś ,w Drugi Dzień Świąt mija sześć miesięcy od śmierci mojej ukochanej Perełki.Niby trochę czasu minęło a ja stojąc dziś na cmentarzu uświadomiłam sobie,że nawet nie zauważyłam zmian pór roku.Dla mnie wciąż jest ten sam dzień-dzień,w którym razem z Tosią umarła moja radość życia,moja wiara w to że musi być dobrze.Moje serce nadal płacze,umysł nie potrafi się uspokoić,a dusza jest w milionach kawałków.Większość znajomych, którzy wiedzą co się stało pyta nas o plany na Sylwestra!?Mam wtedy ochotę zwinąć się w kłębek i zniknąć.
Odpowiedz
#2
(*)(*)(*)
Odpowiedz
#3
och Ikar, tak bardzo wspolczuje......dla Tosi [*] [*] [*]
Odpowiedz
#4
Ikar przytulam mocno...
dla Tosi (*)
Odpowiedz
#5
[\'][\'][\']
Odpowiedz
#6
(*)(*)(*)
Odpowiedz
#7
Przyutulam...(*)(*)(*)
Odpowiedz
#8
(*)
Odpowiedz
#9
Dla Tosi (*)(*)(*)(*)(*)
Odpowiedz
#10
Znam to uczucie ucieczki w kłębek. To jest coś niesomowitego, bo pełne bólu i samotności. Nic nie daje nadziei, a wszelkie słowa ranią. Ikarku przytulam....
Odpowiedz
#11
(**)(**)(**)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości