Poronienie a spadek odporności.
#1
Witam. Chciałabym się dowiedzieć czegokolwiek o nagłym spadku odporności w pierwszych tygodniach ciąży.
Czy można tego uniknąć? Jakoś się wzmocnić?

Poroniłam 4 ciąże mniej więcej na etapach od 4 do 8 tyg.
Każda ciąża zaczyna się od podwyższonej temperatury pow. 37 st.C (wiem, że tak się zdarza)
W okolicach 5-7 tyg.c. zaczyna się... katar, potworny ból gardła, ból głowy, gorączka, biegunka, bóle brzucha, pozbawienie sił, że do łazienki wędruję na czworaka,
potem dochodzą: grzybica dróg rodnych, opryszczka genitalna i zapalenie pęcherza.

Po poronieniu (3 samoistne i 1 wywołane w szpitalu po obumarciu płodu) wszelkie dolegliwości przechodzą jak ręką odjął.
Dodam jeszcze, że wszelkie badania mam w normie oprócz Neutrofilów, które są ciągle zaniżone, ale lekarze (internista i ginekolog) uważają, że to nic takiego.
Poza tym nigdy nie choruję. Antybiotyk ostatnim razem brałam jakieś 10 lat temu. Jakiekolwiek przeziębienie czy grypę leczę w parę dni czosnkiem, cytryną i Apapem i dobrze to znoszę.
Gdy łapię infekcję w trakcie ciąży- dolegliwości są tak koszmarne, że chcę umrzeć.
Od lekarzy słyszę \"jest Pani młoda, proszę się starać\". Mam 29 lat. Nie pracuję.

Proszę Was o radę.
Odpowiedz
#2
MonaWi, to, że ciąza zaczyna się od podwyższonej temperatury to nic dziwnego, tak musi być, bo progesteron działa, ale to, co potem - to jakiś dramat. Robiłaś wymazy - biocenozę pochwy, ureaplasma, mycoplasma? zwłaszcza opryszczka genitalna jest ogromnie niepokojąca. Czy badałaś coś po stratach? Współczuję serdecznie.
Odpowiedz
#3
Wszystko co wymieniłaś z badań robiłam i jest ok. Opryszczkę zafundowałam sobie jakieś 6 lat temu i wychodzi czasem przy większym przeziębieniu no i w trakcie ciąż.
Tak mi to wygląda jakby mój organizm traktował każdą ciążę jako chorobę Sad

Dodam jeszcze dwa aspekty, które mnie niepokoją:
- tachykardia
- skoki ciśnienia, ale w trakcie ciąż ciśnienie jest wyraźnie niskie.
Odpowiedz
#4
a immunologia, zespół antyfosfolipidowy? w ciąży z Marysią czułam się bardzo źle, miałam wrażenie że mój organizm walczy z jakąś infekcję, właśnie jakby traktował ciąże jak chorobę. Przy Tosi kiedy już brałam leki czułam się zupełnie inaczej.
Odpowiedz
#5
MonaWi, z jakiego jesteś województwa jesteś? powinnaś udać się specjalistów od poronień.
Odpowiedz
#6
Myślałam o tych badaniach, ale lekarze gin z LuxMedu twierdzili, że nie ma takiej potrzeby robić takich badań- nie wiem dlaczego. Być może źle trafiałam. Chciałabym spróbować jeszcze raz na Acardzie i Duphastonie- te leki mi sugerowano przyjmować natychmiast po ukazaniu się 2 magicznych kresek. W 2 ciąży miałam plamienie potem krwawienie i dostałam Luteinę- ale intuicja mi podpowiada, że już było za poźno by mogła mi pomóc.
Odpowiedz
#7
Jestem z Warszawy. A o Lux Medzie chcę zapomnieć (chodzi o gin) inni specjaliści są ok.

Ten spadek odporności może wynikać z wad genetycznych?
Jest sens sprobowania na Acardzie i Duphastonie?
Odpowiedz
#8
Prawdopodobnie powinnaś dostawać clexane, acard, może encorton i kupę progesteronu i to już od owulacji, a niektóre leki wczesniej.
Do tego w sytuacji wystąpienia opryszczki narządów płciowych heviran w tabletkach przez 7 dni przynajmniej.
Potrzebujesz specjalisty.
W Warszawie się nie znam, ale wiem o prof. Jerzak.
Polecałabym kogoś ze szpitala klinicznego akademii medycznej, tam mają pojęcie o takich rzeczach.
Takie ciąże po stratach to nie jest fizjologia i na prawdę potrzeba specjalistycznej opieki.
Odpowiedz
#9
Dziękuję za radę. Poszukam odpowiedniego specjalisty. Dobijają mnie teksty- \"jest pani młoda\" , \"proszę się starać\" , \"nie ma potrzeby się badać\"
Odpowiedz
#10
Ci, którzy je wypowiadają kompletnie nie mają pojęcia o podejściu do takich pacjentek.
Nie przejmuj się, ale wytrwale szukaj specjalisty od poronień nawracających w Warszawie i obowiązkowo z zapleczem szpitalnym, najlepiej szpitala klinicznego am. powodzenia
Odpowiedz
#11
MonaWi wspolczuje i duzo sil zycze, walcz i nie poddawaj sie. Swiatelka dla twoich anilolkow (*)(*)(*)(*)
Odpowiedz
#12
MonaWi bardzo współczuję z powodu Twoich stratSad Mam nadzieję, że znajdziesz bardzo dobrego lekarza i zajmie się Tobą kompleksowo. Czeka Cię mnóstwo badań, pewnie z immunologią nie jest ok i dlatego organizm tak reaguje w ciąży bo odrzuca zarodek. Warto zrobić badanie na obecność przeciwciał blokujących (ALLO MRL). Jesteś z dużego miasta, więc dostęp do badań i specjalistów masz ułatwiony. Ja w Warszawie słyszałam o profesorze Dębskim, ponoć jest dobrym specjalistą i jednym z najlepszych ginekologów w Polsce ale sama nie miałam styczności z nim więc nie powiem nic więcej. Rozeznaj temat i uciekaj od specjalistów, którzy będą Ci doradzać \"proszę próbować, jest Pani młoda\". Potrzebujesz konkretnych działań i leków. Pozdrawiam i życzę dużo siły w przeżywaniu żałoby a później w walce o Maleństwo.
Odpowiedz
#13
Hej, MonaWi, ja mam cos w rodzaju spadku odpornosci, nie mam objawów przeziebienia, ale mam jakis problem z odpornością, immunologią, I ciąża - syn ur. w 8 miesiacu, jest ok, II ciąża - puste jajo, III ciąża - strata 13 tydzien, infekcja wod plodowych. W III ciazy wykrytu hassimoto - schorzenie autoimmunologiczne, w ciagu miesiaca pojawil się dodatkowy guz na tarczycy. Z innych badan nie wynika nic, mialam cos z zespolu antofosfolipidowego badane, ale nie sam zespol (nie wiem jeszcze musze isc do lekarza z wynikami) ogolnie nic poza tarczyca nie powychodzilo .... Od 7 tygodnia zle sie czulam, oslabiona, dreszcze, zimno (prawdopodbnie z powodu nie leczonej tarczycy) po podaniu lekow czulam sie troche lepiej, ale ogolnie zupelnie nie tak jak w I ciazy. Zakazenia dostalam zwyklymi, popularnymi bakteriami, ktore organizm powinien zwalczyc, ale nie zwalczyl, bo zanikla odpornosc :/ ewentualnie organizm nie walczyl, bo ciaża robila za duzo zmian hormonalnych i nie dalby rady donosic. U mnie cos z hormonami sie psuje, w kazdej ciązy robi mi sie polip doczesnowy (procz tej z pustym jajem, tam zaczal sie robic, ale nie wytworzyl sie i zanikł - jak i ciąża...) teraz w III ciazy, kiedy juz odpadal, rowniez ciąża sie zakonczyla, no i ten dodatkowy guzek na tarczycy... Wyglada na to, ze zmiany hormonalne wywoluja reakcje autoimmunologiczne ... ale to musze skonsultoiwac z lekarzem. Narazie sie nie spiesze, ja mam juz 35 lat (jutro konczę Smile ) i raczej juz nie zdecyduje sie na dziecko, za duzy stress, mam tendencje hipochondryczne, wiec w nastepnej ciazy szalalabym z byle powodu ... nie dam rady. Ale bede jeszcze konsultowac sie z lekarzem (Magnucki, podobno dobry gin. i wiele ciaz po stratach doprowadzil do konca) tak w razie czego ... gdyby sie przydazylo, że zaszłam w ciążę. Tobie życzę powodzenia i nie poddawaj się, jest wiele środków na wzmożenie odporności. Oststnio slyszałam o takim naturalnym produkcie niemieckiej firmy, który składa się z siary krów specjalnego gatunku (odpowiednio karmionego), jak w google wpiszesz to wyjdzie, poza tym lekarze przepisują specjalane leki na ciaze, tu ktosa juz wymienial, i wiele kobiet donasza i rodzi zdrowe dzieci,
pozdrawiam
Odpowiedz
#14
W dwóch ciążach zawsze w dniu spodziewanej miesiączki dziwnie się czułam. Za 1 razem 38 stopni, mdłości, coś na styl grypy żołądkowej. W drugiej już inaczej, ale 37,5 było. Wiem, że stan podgorączkowy jest normalny w ciąży. I praktycznie było tak tylko 1 dzień, później już lepiej. Co to może oznaczać? Lekarze nic nie mówią.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości