Nadaliśmy Dzieciom imiona
#1
Witam wszystkich,
Zanim 13 miesięcy temu urodziłam całego i zdrowego Jeremiasza straciłam dwoje Dzieci- w 2005 i 2006 roku. Oba w pierwszym trymetrze i nie poznałam ich płci. Pewnie dlatego zawsze mówiłam \"pierwsza ciąża\",albo \"drugie dziecko\" i za każdym razem źle się z tym czułam.
Kilka dni temu przeczytałam w miesięczniku \"W drodze\" Dominikanów kilka artykułów o starcie dziecka i to spowodowało,że na nowo rozdrapuję temat bo przez ostatnie 2 lata starałam się o tym nie mówić bo już mnie traktowali jak trędowatą. I zrobiliśmy z mężem coś czego strasznie nam brakowało. Nadaliśmy naszym dzieciom imiona. Chcieliśmy mieć najpierw syna potem córkę, więc mamy \"teraz\" Witka i Różę.
I teraz z jednej strony cieszę się,że wreszcie mówię o nich i do nich po imieniu, a z drugiej czuję się jak wariatka.
Dobrze zrobiliśmy?
Odpowiedz
#2
Zrobiliście z mężem to czego Wam strasznie brakowało. Nadanie imion zmarłym dzieciom jest niezwykle ważne w procesie żałoby. Dla osieroconych rodziców nie ma znaczenia fakt,że dzieci były bardzo maleńkie.Darzą dzieci wielką miłością i tęsknotą, pomimo,że często nie dane im było ich widziec. Jeśli chodzi o płec to rodzice, częściej mama wyczuwa płec dziecka i uznaje ją. Łatwiej jest płakac, rozpaczac za dzieckiem, o którym możemy mówic używając imienia. Rodzice wówczas stają się rodzicami, przecież stracili dzieci, które kochali...Murron, wspólczuję Wam straty dwójki dzieci.Pamiętaj, masz prawo, bo jesteś mamą Witka i Róży, mówic do dzieci po imieniu, rozpaczac za nimi, wspominac je.To dowód Twojej wielkiej miłości do nich i tęsknoty, pomimo, że wiele osób może tego nie zrozumieć jak można kochać kogoś kogo się nie widziało.Dla ludzi z boku nasze dzieci, które odeszły w wyniku poronienia, nigdy nie istniały.Ale dla nas rodziców, dzieci zawsze będą miały specjalne miejsce w naszych sercach i pamięci. Warto rozmawiac o uczuciach związanych z przeżywaniem bólu po stracie, szczególnie z najbliższą osobą-mężem. Pamiętaj,jednak, że mężczyźni nie okazują uczuć w tak wylewny sposób jak my kobiety. Warto w sposób symboliczny obchodzić ważne daty związane ze stratą dzieci.Choć to może bardzo boleć, ułatwia proces przeżycia żałoby, która może trwać nawet miesiącami lub latami.
Pozdrawiam serdecznie.
Odpowiedz
#3
Bardzo dobrze moim zdaniem! Ja też czytałam te artykuły w Drodze i uznałam, że ten postulat jest bardzo dobry, słuszny i taki \"ludzki\" i choć u mnie było inaczej, bo mój Jaś zmarł w 36 tyg. ciąży i już dawno wiedziałam, że jest prawie na 100 % chłopcem, to nie było jeszcze 100% decyzji jak będzie miał na imię, bo ja bardzo chciałam, żeby ostatecznie zrobił to mój mąż i kiedy wyszliśmy z tego gabinetu i jechaliśmy do szpitala to ja cała zapłakana powiedziałam, że nawet nie miał imienia, na co mój mąż ze łzami w oczach odpowiedział: \"Miał... Jaś!\" i mimo, że ja przeczuwałam że będzie chciał właśnie tak go nazwać a nie Antek (bo to była alternatywa), to wtedy poczułam całą realność straty, ale też całą realność mojego macierzyństwa! I myślę, że Tomek miał tak samo...i chyba poszłabym jeszcze dalej we wnioskowaniu i stwierdziła, że dla niego, dla mojego męża, który nie miał z naszym synkiem tak namacalnego, fizycznego kontaktu, to nazwanie, nadanie imienia było nawet ważniejsze niż dla mnie... jeśli w ogóle można to tak różnicować! Więc może tak samo jest z Twoim Mężem Murron?! Bardzo Ci współczuję i mam nadzieję, że to \"rozdrapywanie\" nie będzie już tak bolesne jak czas \"tuż po\", ja straciłam Jasia niecałe 1,5 miesiąca temu! zyczę Ci pokoju w sercu!

Maria

Dla Róży (*) i Witka (*)- swoją drogą prześliczne imiona!
Odpowiedz
#4
Ale się wzruszyłam,że Ktoś poza mną i Tomkiem mówi o moich dzieciach i to po imieniu!. Dziękuję. Mario też jestem z Tobą - chociaż myślą.
Monika
Odpowiedz
#5
witaj skarbie.....
my też nadaliśmy Aniołkom imiona......kochamy Je..tęsknimy....mimo iż nie znaliśmy ich płci...też mamy dziewczynkę...i chłopczyka......;(((((((
dzieciątka były, są i będą częściom naszego życia....chcę Je pamiętać jako konkretne osoby( ANIOŁKI).........nie utracone ciąże......

dla Różyczki i Witusia [\'] [\']
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości