Częste infekcje intymne
#26
Ale małżon powinien zrobić badania czy a podstawie moich powinien dostać leki?
Odpowiedz
#27
Mój lekarz dał na podstawie moich , i tak jak pisałam, że mówił że jak ja mam a współżyjemy to go zaraziłam a u niego może być bezobjawowo i wtedy on mnie zarażał
Odpowiedz
#28
...tak pomyślałam,że może też miejsce tam gdzie trzymamy po wypraniu swoją bieliznę - ma znaczenie. Może są już jakieś "podpleśniałe " szuflady komody...? z jakimś grzybem z wilgoci...?

ja do podmywania używałam trochę wcześniej mydła Biały jeleń - podczas ostatnich starań.
Aktualnie używam żel apteczy do higieny intymnej Pliva Fem. Używałam go w pierwszej donoszonej ciąży, gdzie nie miałam już później infekcji. A na początku ciąży miałam jakieś grzyby, ziarnkowce...i inne niepotrzebne rzeczy, eh. Stosowałam go, bo wiedziałam ze w ciąży jestem, chciałam szybko pozbyć się infekcji, oczywiście też już brałam leki. Dwa dni temu poroniłam............... źle , że nie leczyłam infekcji, jak były starania.........
Jejuu... Dlatego trzeba się leczyć, pytać gin o płyny, o kremy , o przyczyny tych infekcji... zmniejszać i zmniejszać ryzyko poronienia do minimum, jeżeli chodzi o czynniki zewnętrzne.
Odpowiedz
#29
W czym prać bieliznę jeśli mam infekcję grzybiczna??????? Bo mi gin poradził, zebym wyprała bieliznę i wyprasowała... moją i M... i tak sie zastanawiam czy jest jakiś taki preparat "dezynfekujący"????
Może szare mydło?
Odpowiedz
#30
Nie ma. Znaczy są takie uzywane w szpitalach, clovin, septonit, bodajże, ale to chyba zbędna przesada w Twoim wypadku.
Warto cos hipoalergicznego, moze byc biały jeleń, jak najbardziej.
Odpowiedz
#31
A ktoś stosuje może bieliznę z włóknami bambusowymi? Mam ten sam problem Sad
Odpowiedz
#32
Polecam jeszcze raz bardzo Wam żel do higieny intymnej, Pliva Fem B. Nie jakieś śmieszne inne reklamowane płyny do higieny intymnej.
Ja,gdy go nie używałam,to wciąż tam coś czasem mi podokuczało,czy jakieś swędzenia, czy lekkie upławy. Już od kilku miesięcy nieprzerwanie stosuję i nic się niepokojącego nie dzieje. Nawet szare mydło, czy mydło hipoalergiczne przegrywa z nim.
Odpowiedz
#33
Nie jeść słodyczy (cukru ogólnie, oboje, karmi grzyba i bakterie), ale za to jeść kefiry, jogurty, a jeszcze lepiej kiszonki (kapusta, ogórki, buraki, wszystko, co można ukisić - jeść tego dużo - ma związki, które działają jak antybiotyki, dużo probiotyków, kwas mlekowy, bardzo trwałą wit. C). Dużo pić, żeby wypłukiwać z moczem bakterie, żurawina też wskazana, ale suszona ma 40% cukru (niewskazana). Nie korzystać z basenu i basenów, saun parowych (w ogóle), unikać kuracji antybiotykami (chodzi mi tu o inne infekcje - gardła, ucha, krtani, oskrzeli, skóry - ogólnie antybiotyki wybijają te dobre bakterie i wtedy mnożą się te złe w pochwie). Nie używać tamponów, wkładek. Nosić bawełnianą bieliznę, częściej spódnice. W domu najlepiej chodzić bez bielizny. Nie spać w bieliźnie. Nie używać płynów do higieny intymnej (ten powyżej ma EDTA, często zanieczyszczony o działaniu rakotwórczym, i parabeny - związki toksyczne dla płodu, które działają estrogennie), myć się mydłem o prostym, bezpiecznym składzie. Myć się tylko dłonią, nie żadnymi gąbkami. Unikać kąpieli, wybierać prysznic. Jeśli trzeba się leczyć, nie współżyć w trakcie leczenia. Po leczeniu odbudować florę przez dobrą dietę i Lactovaginal. I robić wymazy, żeby wiedzieć dokładnie, co leczyć.
Odpowiedz
#34
Hej dziewczyny,mam już dość,ciągle łapę infekcje pęcherza,staram się wszystko już robić. .. Poczawazy od picia czystka zakonczywszy na siku po stosunku,kąpiel pod prysznicem....znowu mnie dziś dopadła miałam tydz spokoju...mecze się z tymi infekcjami parę lat ale każdy lekarz uważa że tak się zdarza kobietom...mam dość ;(;(
Odpowiedz
#35
Kiki, też miałam ten problem przez długi czas. Brałam leki, a chwilę potem znowu zaczynało szczypać. Oczywiście wszystkie domowe sposoby na niewiele się zdawały.
Zmieniałam miejsce zamieszkania, więc i lekarza musiałam nowego wybrać. Przy pierwszej infekcji przepisał tradycyjny lek na zapalenie pęcherza, który miałam brać dłużej (nie pamiętam, ile konkretnie, ale na pewno wracałam po receptę na kolejne opakowanie). Dodatkowo miałam zrobiony posiew. Na konkretny rodzaj bakterii dostałam antybiotyk dla siebie i partnera. Lekarka poradziła mi też stosowanie probiotyków. Na początku stosowałam bardzo regularnie, teraz kilka tabletek po miesiączce i gdy czasem czuję, że coś "tam" jest nie tak.
Od lat nie miałam żadnej infekcji intymnej (i oby tak zostało Smile ).

Męczy Cię to od lat, więc może miałaś jakieś badania i odpowiednie leki i niepotrzebnie pisałamSmile, ale wiem po sobie, że lekarz może to po prostu bagatelizować. Może pójść do innego lekarza po radę?

Życzę Ci, byś skutecznie pozbyła się problemu raz na zawsze. :-)
Odpowiedz
#36
Dziękuję Ci kochana...nie robiłam tylko posiew z moczu, a tak badania moczu miałam no i wyszło że bakterie,lecze furagina, dopiero jeden ginekolog przepisał mi Monural i na jakiś czas puścilo a czuje ze znów wraca..A mam pytanko partnera też "badalas"?i te probiotyki to takie dopochwowe?czy do polykania?wizytę mam 8 grudnia i poproszę o jakieś lekarstwo.. Ehhhhh te domowe sposoby skuteczne ale jak zaczynają się początki ale jak już się rozkręci to tylko antybiotyk i furagina,
Odpowiedz
#37
Kiki, a te bakterie w moczu to na pewno z pęcherza, a nie z pochwy? Bo ja jest bakteria w pochwie, to w moczu też będą wychodzić bakterie. Powinnaś zrobić wymaz z pochwy w takim miejscu, gdzie od razu piszą, na jakie antybiotyki reaguje ta bakteria, którą masz, a na jakie jest oporna. Jak nie będzie nic gotowego dopochwowo, to Ci w aptece przygotują lek. I partner też się musi przeleczyć, tylko on doustnie. Po leczeniu antybiotykiem musisz uzupełnić te dobre bakterie dopochwowo. I dbaj o podniesienie odporności organizmu.
Odpowiedz
#38
Kurcze macie rację ten wymaz z pochwy się zabieram,jak sojka, tak one mogą być z pochwy,nawet miałam z parę miesięcy  temu infekcje grzybek lekarz dał mi czopy.Tak odporność u mnie nie jest mocna strona, ciągle uszy, gardło, pecherz zaczęłam pić sławnego czystka na zmianę z imbirem...i co i mam ogromną opryszczka na ustach i ten chory pecherz.... A wiecie Dziewczyny tak patrzę wstecz w moje dzieciństwo to ja Wiecznie miałam ból przy sikaniu,pojawiał się... A potem znikaml i znów wracał..czasem to mam taki atak że aż płacze.. Na kibelku.. ;( muszę iść na ten wymaz i chyba mezola leczyć też....dzięki za porady..Wink
Odpowiedz
#39
Ja miałam wymaz z pochwy. Wyszły wtedy jakieś drożdże. Na podstawie wyników ginekolog dała mi receptę na leki (chyba były dopochwowe), które zrobili mi w aptece wg wskazań lekarza. Do tego brałam coś na zapalenie pęcherza. Probiotyki mogłam wybrać, dopochwowe szybciej podobno działają, ale odczuwałam dyskomfort i przerzuciłam się na doustne. Też działają a nic nie piecze. Smile
Partner dostał wtedy leki, bez żadnego badania. Po prostu na wizycie ginekolog przepisała receptę dla mnie i dla niego. Bez jego leczenia nasza kuracja jest bez sensu, bo przy współżyciu od nowa się zarażamy. On może nie mieć objawów albo je bagatelizować. Mojego pytałam wiele razy, zawsze mówił, że on się czuje w porządku. Dopiero gdy wróciłam z lekami do domu zaczął coś kojarzyć, że czasem czuł pieczenie, lekki dyskomfort po stosunku itd. Nie było to częste ani bardzo uciążliwe, nawet nie skojarzył tego z moimi problemami.
Na szczęście po kuracji było i jest już dobrze. Jednak zawsze na wszelki wypadek mam opakowanie probiotyków w lodówce i biorę zapobiegawczo przy antybiotykach, po miesiączce itp.

Mam nadzieję, że i Ty się pozbędziesz tej infekcji raz na zawsze. Smile
Odpowiedz
#40
Dziękuję Kochane za rady... Kupię te probiotyki,i zrobię ten wymaz i będę miała spokój... Dziś już lepiej.. Noe czuje aż takiego bólu jak robię siku,ale nadal jem furagina...ohhh jak bym chciała zapomnieć o pecherzuWinkWink dziękuję jeszcze raz..


A co do męża on tak samo nic nie czuję, ale Paulinka możesz mieć rację, bo po przutulankach zazwyczaj boli...
Odpowiedz
#41
Kochane jem.teraz dwa antybiotyki.. Na zapalenie endometrium....dziś dostałam miesiączkę ale i ból pęcherza, aż m się wierzyć nie chce... Bo jeden z antybiotyków jest na infekcje układu moczowego...z tymże boli tylko przy sikaniu szczycie pieczenie.. Potem się uspokaja...Jak przykładam termofor...czy może mnie tak piec przy grzybku? Poddaje się...
Odpowiedz
#42
Antybiotyki wybijają wszystkie bakterie i wtedy namnażają się grzyby, dlatego nawet jest napisane na antybiotykach, że długotrwała antybiotykoterapia może spowodować grzybicę. Ja miałam przez pewien czas tak, że mnie coś tam kłuło i musiałam ciągle chodzić do toalety. Sok z żurawiny 100% bardzo na to pomógł i probiotyk. A masz w końcu jakiś wynik wymazu?
Odpowiedz
#43
No nie mam bo ten lekarz powiedział że te antybiotyki powinny pomoc a jak nie to wtedy zrobić wymaz...jem probiotyki, te do polykania i te dopochwowe wiadome wczasie miesiączki nie ma sensu dopochwowych brać... Probiotyki łykam często pije jogurty bo wiem ze ta antybiotykoterapii rujnuje mi florę, niby lekarz mnie ostrzegał że grzybek mimo to może się pojawić dlatego mam recepty na te grzybkowe sprawy..zobaczymy po. okresie, bo przed żadnego podejrzanego śluzu nie ma ani swedzenia spróbuję z tym sokiem zurawinowym..jadłam zurawinke suszona to mi lekarka powiedziała że musiałabym jeść kilogramami, a nie chce jeść dodatkowo jeszcze suplementów jakichś w formie tabletek bo w końcu ten żołądek mi pęknie nie dość że leki to kwas foliowy to witaminy...Dziękuje Bajkowa za odpowiedź..
Odpowiedz
#44
Oj, lekarz nie powinien w ciemno zapisywać antybiotyku, bo akurat bakterie, które masz, mogą być oporne na dany antybiotyk. Do wymazu robią Ci antybiogram, żeby było wiadomo, który antybiotyk pomoże. Żurawina suszona nie pomoże, bo ona ma 40% cukru, a to tylko może pomóc rozmnożyć się grzybom. Natomiast sok nie ma dodatku cukru.
Odpowiedz
#45
Widzisz on powiedział że to taka zapobiegawcza procedura i jak nie puści to wtedy to o czym ty wspominasz...dziękuje nie pomyślałam o sokuWinka to dobry pomysł....
Odpowiedz
#46
Kiki, a czy Ty nie masz bakterii w jakimś innym miejscu? Np. w gardle, zębach. Znajomy miał ciągle stany zapalne i okazało się, że to z powodu bakterii w zębie - po usunięciu zęba wszystko minęło.
Odpowiedz
#47
Dziewczyny, jeśli nie próbowałyście, ja osobiście z własnego doświadczenia mogę polecić Multi-gyn acitigel- żel bez recepty. Nie jest tani (między 25 a 40 zł za tubkę, zależy od apteki), ale u mnie przynajmniej skuteczny. Bardzo długo leczyłam się na dolegliwości intymne, dokładniej upławy. Moja "była" gin stwierdziła, że taki mój urok, po tym jak poprzepisywała mi już nystatyny, gynalgin, jakieś gałki na receptę, clotrimazolum itp. itd i nie pomagało. Powiedziała, że tak musi być i koniec. Nie dałam za wygraną, bo "galaretka" no sorry, ale nie wydawała mi się normalna. Zmieniłam ginekologa który na szczęście nie stwierdził, tak jak poprzednia pani doktor. I na początek właśnie kazał mi się poratować właśnie tym, aplikowałam sobie żel rano i wieczorem codziennie przez tydzień, później uderzenie Lactovaginalem. I... w końcu po około roku męczarni z infekcjami jak ręką odjął Smile Już drugi cykl bez infekcji, co u mnie było niemożliwe i nieosiągalne. Więc polecam, może warto spróbować. Teraz po miesiączce aplikuję sobie Lactovaginal profilaktycznie, do podmywania używam żelu Lirene Lactima Duo Forte i oczywiście wycieram się tam osobnym ręcznikiem. Jak na razie po upławach ani śladu Smile
Odpowiedz
#48
Kiki, też mi się wydaje nieco dziwne, że lekarz wypisał Ci antybiotyk bez wcześniejszego wymazu. Lepiej leczyć na 100% pewną dolegliwość niż strzelać w ciemno.

Trzymam kciuki, byś się w końcu wyleczyła na dobre i zapomniała o infekcjach. Smile
Odpowiedz
#49
Kochane jesteście dziękuję za dobre rady,jeszcze ten sok z żurawiny wypróbuje jak doradzalas mi Bajkowa, czytam że on ljest bardzo dobry bo zakwasza i bakterie się nie przyklejaja wiesz no ciężko powiedzieć czy gdzieś indziej żeby raczej w porządku gardło też czasem ucho mnie bolało ale laryngolog nic nie wykrył,teraz działam lactovaginalem i tym sokiem zurawinowym,....Ale wiecie co mnie dziwi że na takie lekkie bóle pomaga mi termofor między nogi...ech mam nadzieję że mi to minie Wink
Odpowiedz
#50
Kiki, możesz sobie spróbować też Invag, jak Lactovaginal już stosowałaś i nadal nie jest dobrze. Może ten Invag bardziej Ci spasuje, on ma 3 rodzaje bakterii, a tamten 1 albo 2.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości