Częste infekcje intymne
#1
Temat przewijał się wielokrotnie, ale najlepiej jakby był w jednym miejscu.
Bardzo często mam infekcje niestety. Już sobie kupiłam paski ph i znowu niestety najwyraźniej coś jest :/ Czy znacie jakieś sposoby?
Jak zapobiegać?
Czy są jakieś sposoby, żeby się domowo leczyć? Do lekarza jestem już zapisana, ale to ponad tydzień. Dobrze by było coś działać już jeśli można. Tym bardziej, że starania były...
Odpowiedz
#2
temat niestety mi dość znany z mojego doświadczenia mogę polecić: odstawienie słodyczy, żurawina, probiotyki ja biorę provag, odrzuciałam wszystkie płyny do higieny intymnej, myję się mydłem bambino, do wycierania używam ręczników jednorazowych, bieliznę piorę w proszku dla dzieci i jak narazie działa.
Odpowiedz
#3
a jak już infekcja jest to da się ją jakoś chociaż poskromić do czasu aż dostanę receptę?
Odpowiedz
#4
Mama aniolkow mówiła ze mozna kefir na wkładkę nalać i przykładać, zrezygnować z wkladek i często bieliznę zmieniac na bawełniana.
Duzo kefirow i jogurtów jesc.
Odpowiedz
#5
Co do słodyczy to racja, ja kiedyś miałam czesto infekcje jak pozwalałam sobie za czesto na słodycze.

Ja używałam Albothyl takie globulki bez recepty i Vagical.
Odpowiedz
#6
u mnie ostatnio infekcja minęła bez leków, właśnie jak zaczęłam stosować provag i duże ilości soku z żurawiny. O i rezygnacja z wkładek też obowiązkowo.
Odpowiedz
#7
Amff dzięki! nie wiedziałam, że są jakieś takie środki bez recepty Smile
Odpowiedz
#8
Proszę Smile przynajmniej raz coś wiedziałam Big Grin
Odpowiedz
#9
no będę musiała się wziąć za to... jak miałam iść na histeroskopię to ponad pół roku trwało zanim wyleczyłam, bo ciągle coś nowego łapało :/
Odpowiedz
#10
No i zaczęłam kontrolować higienę mojego M, bo to też ma znaczenie. Zawsze przed, mycie rąk i tego tego Wink
Odpowiedz
#11
Mi ginekolożka powiedziała, że jak tylko zaczyna się pojawiać swędzenie czy upławy, to mogę się posmarować Clotrimalozem, też bez recepty. Na mnie działa Smile
W nawracających imfekcjach słyszałam, że dobrze robi, poza powyższym, noszenie spodni i spódnic bez żadnych sztucznych materiałów, same naturalne tkaniny, żeby było przewiewnie Smile
Odpowiedz
#12
A te leki to można też w ewentualnej ciąży? Bo tak starania były i szanse żadne ale i tak wolę nie ryzykować...
Odpowiedz
#13
Clotrimazol jest na grzybicę, nie na zakażenia bakteryjne. Kredka, ja bym na Twoim miejscu zrobiła sobie wymazy - biocenozę i cytologię. Może coś hodujesz i wraca?
Odpowiedz
#14
robiłam już nie raz, dostawałam leki, za jakiś czas kolejny wymaz i znowu (tak było przed histeroskopią, ciagle nie miałam czystego wymazu).
Nie wiem czy to grzybek czy bakterie, wiem tylko że PH wysokie :| A do lekarza idę za tydzień, potem pewnie będę miała @ więc wolałabym już coś podziałać
Odpowiedz
#15
Kredka, jak PH za wysokie to trzeba obniżyć Wink są takie globulki dopochwowe z wit C, nie pamiętam nazwy, ja akurat nie mogłam, bo mnie podrażniały, ale podobno dobre Wink no i polecam floragyn dowcipny - to też kwas mlekowy z wit C.
Odpowiedz
#16
no ale też czytałam, że takie wysokie PH (6,5-7) to przy infekcjach właśnie.
Odpowiedz
#17
Ten Albothyl można też w ciąży jakby co, przeczytalam ulotkę.
Odpowiedz
#18
Dzięki Smile
Ale człowiek jest głupi, szanse żadne a i tak dmucha na zimne Wink
Odpowiedz
#19
Noo... bo jeśli tak to po co mieć pretensję do siebie, a tak to wiesz że na pewno nie zaszkodzisz Wink
Odpowiedz
#20
dokładnie Wink
Odpowiedz
#21
Lepiej dmuchać na zimne, niż potem się zamęczać myślami Smile

Ja używam globulek Cloritimazolum (już po dwóch dniach przyniosły ulgę, są na receptę), do tego wspomagacz- Provag, jak najmniej słodyczy, chociaż jestem słodyczożerna Tongue No i oczywiście kefirki i jogurty naturalne codziennie Smile I płyn do higieny intymnej Lactacyd.
Odpowiedz
#22
Cloritimazolum w kremie te moa stosowac w ciazy, ja stosowalam pryz lekkim swedzeniu
Odpowiedz
#23
U mnie PH się polepszyło, myłam się naparem z nagietka.
Odpowiedz
#24
Dziewczyny u mnie w szpitalu zdiagnozowali esterichia coli i streptococcus agalactiae. O paciorkowców wiedziałam już wcześniej, że go mam. Moja gin powiedziała, że nie da się go wyleczyć. Co i rusz mam infekcje intymne. I zastanawiam się czy mój mąż nie powinien taż zrobić jakichś badań? Może jest nosicielem bezobjawowym?
Odpowiedz
#25
Bombel, napiszę Ci co mi na ten temat gin powiedział, że partner też powinien być przeleczony, ponieważ często mężczyźni przechodzą infekcję tak jak piszesz bezobjawowo i jak Ty się wyleczysz a partner będzie miał to znów Cię zarazi i to takie błędne koło .
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości