List do Boga
#51
Boże przecierz wiesz ze ja sie boje czemu mi nie chcesz pomóc!pomoz mi zwalczyc tą moja okropną chorobe,pomóz mi błagam cie nie zostawiaj mnie przecierz ja musze zyc bo mam dla kogo,błagam Cie nie zostawiaj mnie wtedy gdy ja najbardziej Ciebie właśnie potrzebuje,nie zostawiaj mnie
Odpowiedz
#52
Boziu Kochana...Ja Cię bardzo bardzo proszę... pomóż Aneczce22 niech wyzdrowieje...niech jej chorobą nie będzie groźna i niech wszystko będzie jak najlepiej...Nie chce by się poddawała...daj jej siły by walczyła...

proszę Cię...pozwól zapamiętywać mi moje sny w których jest mój Skarb...bo wiem że mi się śniło a nie pamiętam jak wyglądało i co się działo...bo ja tak bardzo za nim tęsknie...
Dowiedziałam się że moja kuzynka zaszła w ciąże....proszę Cie ...oby nie spotkało jej coś takiego jak ja...

Kocham Cię moje maleństwo...mamusia całym serduszkiem Cie Kocha i tata też...Kocham Cię:**
Panie proszę Cię jeszcze raz...pomóż nam!:/:/
Odpowiedz
#53
Panie Boże dzieki Tobie jesteśmy już 35 tygodniu ciąży. Dziękuję ze czuwasz nad nami. I proszę Cie o szczęśliwe rozwiązanie. O szybki poród i przede wszystkim o zdrowie dla naszego Kacperka. By to słońce które nam zaświeciło 8 miesięcy temu juz nie zgasło....

KOCHAM CIE BOZIU I DZIĘKUJĘ!!!


Boziu mam jeszcze prośbę : Pozdrów i ucałuj nasze Aniołeczki. Niewiem czy one mnie słyszą ,ale przekarz im ze bardzo je kocham. I przeproś ze ostatnio tak jakoś mniej o Nich myślę .

...Moje kochane dzieciaczki w niebie , nigdy o Was nie zapomnę... KOCHAM WAS!
Odpowiedz
#54
Kopciuszku tak pięknie piszesz że mam łzy w oczach a ja przyłaczam się do Twoich próśb i proszę również w swojej intencji aby i nam się udało proszę Cię Panie Boże pomóż obdaruj mnie jeszcze łaską noszenia pod sercem dziecka proszę pomóż mi mój słodki Jezu.
Odpowiedz
#55
Panie Boze miej w opiece Majul, by nie cierpiała juz wiecej. Spraw prosze, aby stał sie cud, na który czeka juz tak dlugo.
Odpowiedz
#56
Kochane ja jakoś tak czuję ze ``z tąd`` dochodzą moję słowa do Pana Boga... Jakoś tak ``z tąd`` jest mi łatwiej wyrazić co czuję ,czego pragnę...

pozdrawiam i pamiętam w modlitwie.

ania***
Odpowiedz
#57
Witaj Boze 4 tydzien codzienie boje sie o nasze malenstwo i prosze codzienie zeby bylo dobrze.za tydzien wizyta mam nadzieje ze uslyszymy bicie serduszka naszej perelki prosze Boze o ten cud.o te 35 tygodni aby nasz cud przyszedl na swiat bo tu czeka na niego Mama i Tata i siostrzczka amelka ktora pieknie caluje brzuszek i czeka z nami .Prosze Boze i dziekuej za te 4 piekne tygonie bądz z nami i pozwol doswadczyc znow pieknego czasu narodzin.Opiekuje sie naszymi 2 aniolkami.

kasia
Odpowiedz
#58
Panie... Mam nadzieje że maleństwo nie rozrabia tam na chmurkachSmile tęsknie za moja Kruszynką...Ona wie o tym prawda?? Kocham ją...na pewno to widzi... Boziu proszę pomóż mi w moich codziennych spawach...ostatnio tyle problemów...już nie wiem czy dam rade..to wszystko takie ciężkie...Buziaki dla mojego aniołka małego:*****
Odpowiedz
#59
Jezu, odnów moje serce, spraw, żeby nie było w nim już żalu, zazdrości, zniechęcenia, załamania... żeby pozostała tylko Miłość!
może Ty potrafisz to zrobić, bo ja sama nie umiem Sad
Dzieciaki moje, jakże ja za Wami tęsknię i Was kocham. Mam nadzieję się z Wami jeszcze spotkać, dobrze, że macie siebie... szkoda tylko, że mnie z Wami nie ma. Buziaki od mamy :*
Odpowiedz
#60
Boziu miej w opiece Anie i jej maleństwo w brzuszku niech doczeka szczęśliwego finału jest juz tak blisko.
Miej również w opiece wszystkie kobiety w ciąży te na forum i te które nie musiały tu trafić a noszą pod sercem największy skarb świata- malutkiego człowieczka. Proszę Cię Boże o to z całego serca.
Odpowiedz
#61
Panie Boze w czwartek dałes mi ten cud widzialam serduszka naszego malenstwa Smile jest takie malenkie jeszcze niewemiem jakie duze ael czy to waznne ledwo je widziaam ael serduszko pracowało to najwazneijszeSmile)dzis znow chwila leku zwatpienia przepraszam ...zabierz moje lęk uzdrów mnie moje rany i daj nadzieje i pokoj serca bo przeciez jestes przy mnie bardzije niz ja przy Tobie PAmietasz jak rok temu walczyłą o zycie Znajmoi mowil iKasia gdzie był Bóg skoro tak ci doswiadczył i pomysłąalm wtedy ze byłes ze mna ze wtedy trzymales mnei za reke Dziekuje i pzrepraszam ze tak Mało kocham.i ufam i wierze przepraszam Badz ze mna Panie i pozwol pzreyc te 9 miesiecy w pokoju serca bym mogla cieszyc sie tym cudem a nei tylko bać uzdrow mnie Panie ...
Odpowiedz
#62
Rozdarta między wiarą, a niewiara. Między zaufaniem a lekiem. Między dziękczynieniem a wyklinaniem.
Nie rozumiem, nie ogarniam, płacze....
Kto buduje na piasku.... małżeństwo drży w posadach, dziecko cierpi wyczuwając mój strach i lęk, my płaczemy. Ratuj mimo iż nie wierze....

Czemu kazałeś mi patrzeć na rówieśnika Rafała, czemu pozwoliłeś by tak zabolało, nie mam siły na łzy, czemu zabrałeś Roberta podkopałeś budujące się pragnienie powrotu, czemu tak boli bycie z Tobą a jeszcze bardziej bez Ciebie!!!!!!!!!!!!!!!
Odpowiedz
#63
Channach,
przyznaję, ze bardzo mocno trzymałam kciuki za Twoje maleństwo, za Was, bardzo sie ucieszyłam Waszym szczęśliwym rozwiązaniem, potem czytałam o Twoim zmęczeniu, kiepskim samopoczuciu, a potem już rzadko zaglądałam, jeszcze rzadziej pisałąm, ale wspominałam często Ciebie, Was....nie wiedziałam, ze tyle przed Tobą problemów, spraw nie rozwiazanych, nie załatwionych...tak bardzo chciałabym Ci pomóc....jeśli tylko coś mogłabym zrobić....teraz chociaż wołać do Nieba za Wami o szczęście, o spokój, o miłość....jak tylko będę potrafiła
Odpowiedz
#64
Witaj dzis znow mam ttak malo wiary ze bedize dobrze ze malenstwo rosnie zbierz lek i daj ufnosc .powtarzam po cichu Jezu Ufam Tobie daj mi nadzieje która zawiesc nie moze
Odpowiedz
#65
Boziu prosze Cie bądz z nami na tej ostatniej prostej. Jutro idę do szpitala. Znasz moje obawy. Prosze cię nie opuszczaj nas.
Odpowiedz
#66
Nienawidzę Cię!!
Staczamy się po równi pochyłej, już nie chcę w Ciebie wierzyć. Wszystko rozsypuje się w pył, właśnie wtedy gdy dla świata złapaliśmy cię za nogi. kolejny dzień matki zalany łzami, one są i zawsze będą w moim sercu, Rafał, którego mała tak bardzo przypomina. małżeństwo jest fikcją, nie sprawdziliśmy się. Już nie chce, nie chce żyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odpowiedz
#67
Dziękuję Ci Jezu, za maleństwo, za szczęśliwe rozwiązanie, za wszystko....
Odpowiedz
#68
Dziękuję Bożę, że znowu noszę pod swoim sercem maleństwo, błagam Cię jednak nie odbieraj mi Jego, już masz cząstę mnie koło siebie a teraz pozwól mi: cieszyć się szczęśliwym macierzyństwem, zobaczyć uśmiech mojego maleństwa który będzie wynagradzał wszystkie niepowodzenia, pozwól mi usłyszeć słowo mama .....................
Odpowiedz
#69
Dziekuje Ci Boże za ten kilejny cud który nosze pod sercemSmileza kazdy ruch delikatyny kopniaczek DZIEKUJE!!!opiekuje sie prosze nami i pozwól doczekac szczesliwego rozwiazania.
Odpowiedz
#70
Cześć Panie Boże.

Ostatnio nie bardzo mam czas tu zaglądać,ale dziękuję CI za to. Za naszego Kacperka. Już jakiś czas sie zbierałam zeby do CIebie napisać i podziękować jeszcze raz za ten nasz mały wielki cud. Za te uśmiechy którymi mnie synek co rano wita. Za to ze pozwalasz mi doświadczać rodzicielstwa. Boziu wreszcie jestem mamą.
DZIĘKUJE!!!!

I proszę pomóż mi być dobrą mamą i żoną. Wspieraj naszą rodzinę .

Kocham CIe Boziu.

ania
Odpowiedz
#71
Aniu, razem z Tobą dziękuję za Kacperka i jestem pewna, że jesteś i będziesz cudowną mamą!
Odpowiedz
#72
Boże w zasadzie powinnam Ci dziękować bo moje życie powoli staje się szczęśliwe, spokojne spełniają się moje marzenia nowy samochód, studia tak to jest osiągniecie po tylu latach walki i ciągłego przegrywania jednym punktem dostałam się na swoją wymarzoną i wyczekiwaną psychologie powinnam się cieszyć. Ogarnęłam swoje emocje i uczucia już tak że przytulenie synka mojej przyjaciółki nie sprawia mi bólu, tak bardzo że usypianie wczoraj Józika sprawiło przyjemność wiec dlaczego nie jestem szczęśliwa. Pogodzona z Twoją wolą żyje dzielnie biorą leki i każdego dnia oddalam się od macierzyństwa. Boże przecież Ty doskonale wiesz że największym moim marzeniem jest noszenie mojego maleństwa pod serduszkiem, znoszenie dolegliwości ciążowych i bólu porodu, Wiesz to prawda??? Boże daj mi nadzieje i pozwól by spełniło się moje największe marzenie bo to co mam, ta cała reszta jakże potrzebna do życia nie daje mi pełni szczęścia. Miej w opiece channach i ulżyj jej w bólu proszę Cię Boże bardzo.
Odpowiedz
#73
Boże wszechmogący, nasz kochany Ojcze. Dziękuję Ci za wszystko co mam. Dziękuję Ci za moją cudowną rodzinę, za mojego wspaniałego męża, za wspaniałą Mamę, kochaną Babcię, i siostrę rozrabiakę. opiekuj się proszę nimi wszystkimi, zwłaszcza gdy robią to, co tak kochają, gdy jest to niebezpieczne. Boże proszę Cię o zdrowie dla nich wszystkich. Proszę Cię spraw, aby marzenia mojej mamy, a właściwie nasze wspólne wszystkich marzenia się spełniły. Daj nam dom, w którym będziemy razem i daj nam zdrowe dzieci. Pomóż nam Boże zwłaszcza teraz, kiedy staramy się o drugie dziecko. Teraz właśnie mamy szansę. Pomóż nam Boże - ja wiem, że Ty wszystko możesz. Wiesz Boże, że bardzo je już kochamy, tak jak kochamy naszego Aniołka - Kasię. Wiesz jak na nie wszyscy czekamy...wszyscy naprawdę. I to pewnie też wiesz Panie Boże, że nasze dzieci będą miały bardzo szczęśliwą rodzinę - więc pozwól im z nami być już teraz. Bardzo, bardzo już na nie czekamy. Ja wiem Panie, że to nie licytacja, ale naprawdę mam tylko takie marzenia: zdrowie dla mojej rodziny, dom w którym będziemy zawsze razem, i dzieci.
Maryjo, najlepsza matko . Wysłuchaj nas proszę, nas wszystkie matki i wstaw się za nami do swojego Syna, aby nam pomógł, aby nas wzmacniał i nie pozwolił odejść od siebie. Trzymaj nas zawsze blisko siebie. Wołaj nas kiedy się oddalamy. Pomóż mojemu Łukaszowi zrozumieć tajemnicę wiary. Maryjo, jesteś patronką naszego małżeństwa. Wiesz, jak bardzo się kochamy. Dziękuję Ci za wszystkie łaski, które od Ciebie otrzymujemy. Proszę, bądź z Nami zawsze -to gwarancja, że my zawsze będziemy razem. Jako Najlepsza Matka wspieraj też mnie, moją kochaną Mamusię i Babcię oraz wszystkie mamusie z tego forum.
Panie Boże, wiem, że Ty sam najlepiej wiesz, co dla nas jest najlepsze. Prowadź mnie. Ufam Ci bardzo. Wiem, że zawsze mi pomożesz. Wiem, że nigdy nas nie opuszczasz, bo to my oddalamy się od Ciebie. Boże, trzymaj mnie, trzymaj Nas, całą naszą rodzinę najmocniej jak tylko można, żebym zawsze była przy Tobie. Wtedy wszystko będzie dobrze. Gorąco w to wierzę.
Boże kochany, miej też w opiece naszą Kasię, mojego cudownego dziadziusia a jej pradziadka Jana i moją prababcię, a Kasi praprababcię Weronikę. Kocham ich bardzo i bardzo bym chciała, żeby byli tam u Cibie razem. A my żebyśmy kiedyś do nich dołączyli.
Boże, pomóż tym, co się tu czasem gubią, wspieraj tych co cierpią, obdarzaj ich wszystkich potrzebnymi łaskami. Kopciuszkowi daj zdrowe maleństwa. Panie Boże...czy moje maleństwa też już będą gdzieś blisko? Tak mi się marzą bliźniaki :-)
Boże tyle jeszcze bym Ci chciała powiedzieć...nie mówię Amen, niech ten cały dzień będzie moją modlitwą...
Odpowiedz
#74
NIc nie napisze bo wątpie czy mnie wysłuchasz.
Odpowiedz
#75
Boże tak strasznie dzis mi ciężko. Zaczęliśmy ponowne starania, pierwsza próba i pierwsza porażka.Proszę Cie dodaj mi sil, dodaj wiary, ukój moje rozdarte serce. Usłysz moje błagania.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości