nadcisnienie przyczyna poronienia?
#1
przepraszam jesli bedzie ten post troszke zagmatwany.
przed pierwsza ciaza bylam wysokocisnieniowcem ale nie przekraczalo ono zazwyczaj gornej normy. w pierwszej udanej ciazy z moim synkiem mialam problemy z cisnieniem krwi, skakalo jak szalone zawsze bardzo wysoko. dostawalam tabletki dyhydralazyne a potem kiedy bywalo juz stale wysokie dopegyt. lekarz podejrzewal gestoze i piec dni przed terminem skierowal mnie do szpitala na cc. to byl piatek. ordynator zdecydowal na razie o obserwcji ale w niedziele jako ze cisnienie bylo dalej wysokie wykonal cc. niewiele pamietam ale z rozmowy lekarzy przy cc wywnioskowalam ze dobrze ze nie czekali, bo chyba kolor wod nie byl zbyt ladny. i wszystko bylo dobrze, po porodzie cisnienie bylo \"normalne\" dla mnie czyli ciut wyzsze niz przecietne. ale lekarz nie widzial potrzeby leczenia go. potem dwa poronienia. przy trzeciej ciazy zauwazylam cos na co nie zwrocilam wczesniej uwagi a musialo miec zwiazek z poronieniem bo powtarzalo sie przy kazdej nastepnej ciazy, mianowicie na to wlasnie wredne cisnienie. chodzi o to ze w momencie rozpoczecia ciazy moje cisnienie skacze raz wyzej raz nizej ciagle skacze i jest wysokie po powyzej 140/90 przekraczalo nawet 150/100. wydaje mi sie ze w tej czwartej ciazy wiedzialam kiedy moje dziecko umarlo we mnie. zmierzylam cisnienie i bylo bardzo dla mnie niskie 120/70. a ja idiotka poczulam ulge ze cisnienie jest w porzadku i wszystko bedzie dobrze. a wlasnie wtedy ono umarlo. i zgadzalo by sie to z wiekiem ciazy 7tydz choc o tym ze dziecko nie zyje dowiedzialam sie w 11tyg na nastepnej wizycie. dlaczego dopiero teraz to zrozumialam.
mam pytanie. moze ktoras z was wie cos na ten temat czy takie skoki i takie wysokie cisnienie moze byc przyczyna poronien, moze moje dziecko nie jest w stanie sobie poradzic z tym wysokim w czasie ciazy cisnieniem. moze to wlasnie ono je zabija, nie zadna genetyka czy inne problemy. nie moge doczekac sie powrotu do polski zeby porozmawiac z lekarzem zrobic jakies badania.
Odpowiedz
#2
AnnoMario i znow podobnie jak Ty .... mam zdiagnozowane nadcisnienie pierwotne, lecze sie na codzien tabletkami i scisle monitoruje....uwazam ze skoki cisnienia sa niebezpieczne i kazdy taki przypadek nalezy konsultowac z lekarzem...idz do kardiologa niech dobierze ci odpowiednie leki, mierz regularnie cisnienie i najlepiej zrezygnuj z soli. w kazdej ciazy mialam od samego poczatku wprowadzane leki na obnizenie cisnienia, mimo ze zwykle na poczatku spadalo i utrzymywalo sie na odpowiednim poziomie, grozny jest ten wlasnie skok w gore, a kiedy on sie zdarzy nikt nie umie przewidziec...poza tym moja pani doktor zapewnia ze latwiej sie prowadzi pacjentki z juz zdiagnozowanym nadcisnieniem ktore jest ustabilizowane i monitorowane niz takie ktorym przytrafia sie nadcisnienie ciazowe, gwaltowne skoki i w konsekwecji gestoza i odklejenie lozyska. w tej ciazy kiedy od poczatku biore leki i jestem pod kontrola lekarzy nie mam problemow z cisnieniem ani obrzekami a w pierwszej ciazy urodzilam coreczke w 36tc wlasnie z powodu nadcisnienia, odeszly mi wody i trzeba bylo rodzic. Idz do lekarza i przebadaj sie dokladnie...najwazniejsze to znalesc przyczyne ...i pamietaj, ze latwiej zapobiegac niz leczyc Smile pozdrawiam i trzymam kciuki
Odpowiedz
#3
Droga AnnoMario!!
Ja przy pierwszej ciąży miałam zdiagnozowane nadciśnienie tętnicze, miałam zrobiony szereg badań typu.:echo serca, codziennie mierzone ciśnienie, ekg, ogólne badania krwi i moczu...prawie wszystkie badania wychodziły dobrze, oprócz Ekg na którym nawet wyszło,że rzekomo przeszłam zawał dolnej komory serca(w życiu bym nie podejrzewała)..miałam do tego niezbyt dobrego kardiologa, który uważał, że ja młoda nie powinnam chorować...i tak miałam zestawik leków, z którego śmiałam się,że jak dla babci, i w zasadzie mi nic nie pomagał, bo były to leki doraźne, i tylko na jakiś czas miałam spokój...potem zaszłam ponownie w ciążę i znowu zaczął się horror ciśnieniowy, niestety w 10tc. moje serduszko małe przestało bić, ja także podejrzewam, że moje skoki ciśnienia moga mieć z tym coś wspolnego, bo nawet przecież na początku ciąży nie wolno się opalać, ze względu na rosnące ciśnienie wewnątrzmaciczne, więc każdy skok ciśnienia nosi ze sobą szkody i ryzyko...Od niedawna postanowiłam ostro wziąć się za to, ponieważ mam ogromne wyrzuty sumienia,że może czegoś nie dopilnowałam, tym bardziej,że znowu zaczęłam mieć ataki ciśnienia, i jakieś nowe objawy, których wcześniej nie miałam...Mam bardzo fajnego lekarza internistę, który polecił mi, abym koniecznie zmieniła kardiologa,bo tak dalej być nie może...niestety w naszej zakichanej służbie ZDROWYM, bardzo długo czekałam na zapis,ale było warto..dostałam do zrobienia nowe badania, inne niż poprzednio, m.in dno oka i w końcu światełko w tunelu ;-))lekarz naprawdę rewelacyjny, przede wszystkim SŁUCHAŁ MNIE!!!!i nie wymądrzał się, że jestem za młoda, na takie chorowanie...i po 2 wizytach udało mu się postawić jakąś diagnozę!!!(u poprzedniego lekarza, po 2 latach \"leczenia\" nic nie wyniknęło) na dodatek, dał mi nadzieję, ze mnie wyleczy, i że mogę nawet już teraz starać się o dzidziusia, bo wie jak ze mną postępować, bo BĘDZIEMY LECZYĆ PRZYCZYNĘ, A NIE SKUTKI!!!!!kazał odstawić wszystkie leki, które dotychczas brałam na nadciśnienie, ponieważ maskowały one przyczynę, a w moim przypadku okazała się sprawa prosta, najprawdopodobniej mam problem z nerkami, które niedobrze filtrują krew i nieoczyszczona krew trafia do serca i podnosi ciśnienie, a w ciąży wiadomo, jest więcej krwi w krioobiegu i z tym sobie nerki nie radziły...
Naprawdę, radzę Ci iść koniecznie na badania, ponieważ, po prostu warto, dla swojego spokoju, przede wszystkim, no i żeby pomóc spełnić te marzenie o tym, aby kiedyś utulić w ramionach malutkiecgo zdrowego dzidziusia, czego Ci życzę z całego serca..
Odpowiedz
#4
ups, ja też mam ciśnienie 140/90. Tak mi pozostało po ciąży.
czy planując następna ciąże muszę iść do kardiologa?Łykam tertensif maleńka dawkę, bo zaczęła mi się zbierać woda w organiżmie.
Cała ostatnią ciąże miałam palpitację serca i bezsenność, serce waliło szczególnie w nocy. Domyślam się ze w następnej ciąży lepiej nie będzie.....
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości