PO PIERWSZYM PORONIENIU...
#1
WITAM WAS WSZYSTKIE SERDECZNIE! jestem tu nowa,wiec zaczne od poczatku.gdzies 7 tygodni temu dowiedzialam sie ,ze jestem w ciazy-nigdy nie zapomne tej radosci i lez w oczach,staralismy sie 4 miesiace i udalo sie...potem zaczely sie klopoty,pierw lekkie brazowe plamienie,odpoczywanie w domu...a potem ta wiadomosc,zarodek nie rozwija sie prawidlowo,trzeba usunac...25.06.08,bylam w szpitalu \"udalo\"sie usunac druga dawka tabletek,nie musialam miec skrobanki...brak slow,zeby opisac to co czuje,chociaz jestem kobieta o silnym charakterze staram sie myslec pozytywnie,aby nie zdolowac sie bo wiem,ze w niczym mi to nie pomoze.nie macie pojecia jak mam ochote aby szybko minely te 3 miesiace od dostania okresu,kiedy bedziemy mogli zaczac starania-tylko wiem,ze zamartwiac sie bede podwojnie.chcialam sie tylko wygadac i przeczytac jak oczywiscie beda wasze opinie i przypadki,odczucia.jedno wiem-nie poddawajmy sie,to przeciez nie znaczy,ze nie bedziemy mogly miec dzieci.zycze wszystkim sily i wytrwania i za kazda trzymam kciuki z calego serca.piszcie prosze jak wam ida starania.pozdrawiam goraco Wink esperanza 1979
Odpowiedz
#2
hej kochana, bardzo mi przykro ze musiałas do nas dołaczyc. Ja podobnie jak ty straciłam malenstwo w 7 tygodniu, ale nie oddałabym tego czasu za nic na swiecie. Od tamtej felernej niedzieli mienły juz 4 miesiace, od dwóch sie staramy, ale na razie bez rezulatatów. Nie mowie ze mnie to zniecheca, ale troszke sie boje ze bedziemy sie tak starac za długo. Czas sie wlecze niemiłosiernie przy czekaniu na kolejna owulacje, przynajmniej dla takiej niecierpliwej osoby jak ja. No ale wierze ze mały rozkrzyczany bobasek pojawi sie niedługo na swiecie, musze w to wierzyc bo inaczej bym chyba zwariowała. Ale nie ukrywam ze sa lepsze i gorsze dni. ZYcze Ci duzo siły, zrozumienia u partnera. I wiernych przyjaciół, na ktorych bedziesz mogła zawsze liczyc w ciagu najblizszych miesiecy. No masz nas, tutaj zawsze znajdziesz zrozumienie, wiec pisz jesli tylko cos cie bedzie dreczyc czy niepokoic
(*) dla Twojego Aniołka
Odpowiedz
#3
Strasznie mi przykro... Żałuję, że i Ciebie to spotkało. Zapalam [*] dla Twojego Aniołka i ściskam Cię mocno. Jesteśmy z Tobą.
Odpowiedz
#4
Dla aniołka (*)(*)(*)
Odpowiedz
#5
Droga esperazno jesli to w ogóle Cie pocieszy to mi lekarz pozowlił sie starac juz po miesiacu.
Wiesz wszystko to chyba sprawa bardzo indywidualna...chyba wszystko i tak bedzie sie sprowadzało do tego jak sie czujesz psychicznie. Ja tez nie mogłam sie doczekac tego az bedziemy mogli zaczac starania , wiec doskonale wiem co czujeszSmile ale czas szybcutko zleci, zobaczysz. I bedziesz niedługo zakładała watek kwietniówkiSmile no i moze sie tam razem spotkamySmileza co trzymam kciuki baardzo mocniutko
Odpowiedz
#6
Esperanzo, bardzo mi przykro. (*) dla Waszego Aniołka.

Trzymam kciuki za szybki powrót do formy i fizycznej, i psychicznej! Dużo sił na ten trudny czas!
Odpowiedz
#7
Dziekuje bardzo za odpowiedzi,jest mi lzej z osobami,ktore przeszly to samo...za dwa tygodnie wizyta kontrolna u ginekologa,mam nadzieje,ze bedzie wszystko ok,co do staran to moze faktycznie bede mogla po miesiacu od dostania okresu,bo nie mialam skrobanki.o tych 3 miesiacach ginekolog mowila,bo myslala,ze do niej dojdzie.dziewczyny czy ktoras z was miala usunieta ciaze tylko tabletkami????pozdrawiam
Odpowiedz
#8
kip1983,zycze ci z calego serca,aby sie udalo,dziekuje za wsparcieSmile
Odpowiedz
#9
Esperanzo dla twojego Aniolka(*)_(*)

Ja zafasolkowalam dwa miesiace po tym jak stracilam swojego Maluszka( 8 tyg.obumarlo a poronilam w 12),dzis jestem szczesliwa mam 12 tyg.Alusia.Zycze ci duzo sil i zafaslokowania.Trzymam mocno kciuki!!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości