ile lekarzy tyle opinii
#1
Od momentu poronienia, czyli w ciągu 2 miesięcy byłam jużu 3 lekarzy nie wliczając tych ze szpitala. Dzisiaj właśnie wróciłam od trzeciego i się załamałam. Mówił odwrotność tego co poprzedni. Stwierdził, że robienie badań typu toxo, cytomegalia jest bez sensu. Poprzedni mówił, że dla pewności można zrobić. Chodziło mi też o sens wymrażania nadżerki przed kolejną ciążą. Ginekolog, do którego chodziłam prywatnie powiedział, że trzeba to zrobić, bo chociaż jest II stopień źle to wygląda. Mówił, że po wymrażance trzeba odczekać z 2 miesiace z ciążą. Ten u którego byłam dzisiaj (podobno lepszy) stwierdził, że faktycznie nadżerka jest duża, ale jak się zdecyduję to musze poczekać z ciążą co najmniej rok. I komu tu wierzyć? 1,5 tygodnia temu byłam na badaniu i nie było podobno żadnej infekcji, zapisał mi tylko pałeczki kwasu mlekowego. A ten dzisiejszy stwierdził infekcję grzybiczą i zapisał antybiotyk. Chyba powinnam zdecydować się na jednego lekarza... Co o tym myślicie? Czy któraś z Was miała wymrażankę przed ciążą?
Odpowiedz
#2
Ja bym szukala lekarza, ktory podejmie sie albo:
- leczenie nadzerki bez wymrazania/wypalania itd.
- albo prowadzenia ciazy z nadzerka.

Nadzerki maja to do siebie, ze potrafia \'zniknac\' w czasie ciazy.
W trzech moich szczesliwie zakonczonych ciazach mialam nadzerke. Ale kazdy przypadek jest inny.

Monika
Odpowiedz
#3
Wielokrotnie słyszałam od swojego lekarza, że nie zaleca się wymrażania, a tym bardziej wypalania przed planowaną ciążą. Cały czas - przed staraniami i w ciąży - mam niewielką nadżerkę i konsekwentnie lekarz nie zdecydował się z nią niczego robić. Być może u Ciebie jest inna sytuacja, bo stan zapalny jest większy.
Rzeczywiście, lekarze czasami zniechęcają do robienia badań. Myślę, że decyzja należy w tym wypadku do Ciebie. Ja postanowiłam mimo wszystko zrobić jeszcze raz przed staraniami badania na choroby odzwierzęce i podstawowe bad. bakteriologiczne. Okazało się, że wszystko w porządku pod tym względem - przynajmniej byłam spokojna, że zrobiłam wszystko, co mogłam.
Odpowiedz
#4
To u mnie bylo podobnie po trzeciej stracie lekarz dopatrzyl sie nadzerki. Jego sugestia bylo wymrozenie przed planowana kolejna ciaza. Powiedzial, ze jest to stan zapalny a kazdy stan zapalny jest niebezpieczny dla dziecka. I w przypadku kobiet nie doswiadczonych poronieniem faktycznie sie tego nie leczy, bo organizm moze z tym walczyc tak po poronieniach a przed kolejna proba powinno sie to wyleczyc aby nie zagrazac dziecku i wyeliminowac jakie kolwiek ryzyko. Skonsultowalam to z innymi lekarzami i wszyscy byli zgodni. Zdecydowalam sie wiec na wymrazanie w czerwcu lub lipcu nie pamietam dokladnie. Bezbolesny zabieg. Pieknie sie wszystko wyleczylo a teraz ciesze sie moja 15 tyg Kruszynka pod sercem.
Badania zawsze warto robic dla siebie dla swojego poczucia bezpieczenstwa i swiadomosci , ze zrobilo sie wszystko co mozna.
Odpowiedz
#5
Tylko, ze rozne zabiegi na szyjce moga ja oslabic. A niewydolnosc szyjki w ciazy jest niebezpieczne. I dlatego lepiej szukac lekarza, ktory poprowadzi ciaze z nadzerka niz decydoac sie na zabieg.

Monika
Odpowiedz
#6
Ja po poronieniu miałam wymrazaną nadżerkę i warunek był tylko taki zeby przez miesiac po nie współzyc,nic mi doktorka niemówiła ze jest jakis okreslony czas kiedy niemozna zajsc w ciąże,i ja po 3miesiącach po mrożeniu zaszłam w ciąże,i było wszystko do konca ok.
Odpowiedz
#7
Dzięki za pomoc. Badania faktycznie zrobię dla swojego spokoju. Chociaż liczyłam na to, że choć za część nie będę musiała płacić. Ale trudno... Zdrowie i życie następnego dzidziusia jest bezcenne. A z tą nadżerką, to sama nie wiem. Są za i przeciw, zarówno lekarze, jak i kobiety. Prawdą jest, że taki zabieg napewno w jakimś stopniu osłabia szyjkę, a ja mam i tak już krótką, jak twierdzi lekarz. Ale z drugiej strony częste stany zapalne, które mam przez nadżerkę też nie sprzyjają ciąży. Nie jest to jak widać regułą, że trzeba czekać rok, jak widać na Twoim przykładzie Ewo. Bo rok to dla mnie strasznie długo. Czekać rok, potem może tak od razu też się nie udać... to tyle czasu. Narazie chyba zostanę u lekarza do którego chodzę obecnie. Za dwa tyg. mam przyjsc do kontroli po leczeniu drożdżycy i powiedział że wtedy zadecydujemy...
Odpowiedz
#8
Może to zależy, na ile ten stan jest poważny. Przecież nadżerka nadżerce nierówna. Na pewno w niektórych przypadkach, poważnych, lepiej nawet wymrozić i odczekać niż ryzykować. W celu minimalizacji ryzyka leczy się przecież przed ciążą (o ile jest planowana) różne inne stany zapalne, także u partnera. Ale wuchowa dobrze mówi - zabieg na szyjce niekiedy może ją osłabić. Zdecydowałabym się na to tylko w razie konieczności. Podleczyć stan zapalny można również farmakologicznie.

Dobry, zaufany lekarz to naprawdę skarb. Tylko skąd go wziąć, skąd wiedzieć, że to na pewno ten? :roll:
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości