Nadzieja
#76
Tyle lat już minęło, a ja codziennie o was myślę. Bylibyście już po komunii. Kocham was bardzo. Opiekujcie się swoim rodzenstwem na ziemi, by dorastało zdrowo i szczęśliwie.
Odpowiedz
#77
Minęło 11 lat, a mnie wydaje się, że to wczoraj żegnałam się z Wami. Kocham, pamiętam, tęsknię.
Odpowiedz
#78
Ja moich chlopcow urodzilam na sedesie bo nie miała siły wstać. Codziennie wraca do mnie ten moment dla innych cudowny ( płacz narodzonego dziecka) A dla mnie tragiczny. To w nas jest siła w tych, które po mimo straty dalej żyją i walczę o swoje szczęście.
Pamiętajcie że mamy dla kogo żyć.

(Thu, 27 Marca 2008, 17:51:41)wizardess napisał(a): nie mogę uwierzyć że to już minął miesiąc od kiedy nie ma moich synków...

*** moim syneczkom

w szpitalnym prosektorium
mieszkają anioły

mają skrzydła z ligniny

paluszki jak płatki stokrotek

nie płaczą
czekają

na mamę

To chyba najstaszniejsza i zarazem najpiękniejsza rzecz jaka przeczytałam... oni są tacy bezbronni i bezradni... jesteśmy jak nasze dzieci z tym wyjątkiem że my czujemy ten okropny ból. Oni nieszczęście nie cierpią...
Odpowiedz
#79
Ja też nigdy nie zapomnę, jak urodziłam pierwszego syna na podłodze koło łazienki. Oni nie cierpią a w nas ból pozostanie na zawsze.
Odpowiedz
#80
Wizardess-przykro mi z powodu twoich dzieci (*)(*) mówi się źe czas leczy rany ale pamięć i ból zawsze pozostanie.Mamy dla kogo żyć, ale nasze aniołki zawsze będą czuwać nad nami.
Odpowiedz
#81
(Tue, 05 Marca 2019, 21:29:23)Malgonia napisał(a): Wizardess-przykro mi z powodu twoich dzieci (*)(*) mówi się źe czas leczy rany ale pamięć i ból zawsze pozostanie.Mamy dla kogo żyć, ale nasze aniołki zawsze będą czuwać nad nami.

Czas leczy rany, ale ból nie mija. Po prostu przyzwyczajamy się do niego i uczymy jak z nim żyć.
Odpowiedz
#82
Kolejne Wasze Święto... wolałabym go nie obchodzić. Patrzę na roześmiane buzie waszego rodzeństwa i w ich oczach widzę Was. Oni o Was pytają, rozmawiamy o Was, pamiętamy. Kochamy. Zapalamy dziś specjalne światełko do nieba. (')
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości