bardzo sie boje
#1
Witajcie,

Jestem w 5 tc, to moja czwarta ciąż,- jedno maleństo Smile, poroniłam już dwa razy, teraz mam ciąże zagrożoną, leże plackiem i licze dni, by upływały jak njaszybciej, by było wszystko dobrze ale.. krwawie od trzech dni, boje się strasznie że znowu mnie to spotka, najchętniej chodziłabym na usg i badanie chcg dwa razy w tygodniu by być pewna że wszystko idzie ok, szukam po necie informacji, relacji o podobnych przypadkach ...i zamiast troche sie uspokoić, znowu się denerwuje, może poprostu nie czytać Smile, za dwa tygodnie ide na usg, zobaczymy co słychac...ale i tak się strrrrasznie boje....
Odpowiedz
#2
Ja tez bardzo sie boje. stracilam jedna ciaze. teraz przygotowuje sie do nastepnej- byc moze juz jestem- ale okaze sie dopiero za 2 tygodnie.

rozumiem, ze bardzo sie boisz - wszystko jeszcze przede mna a ja juz mam czarne mysli jak to wszystko znowu przezyje.ja dodatkowo martwie sie tym. ze mam zespol antyfosfolipidowy. mam nadzieje, ze moj lekarz zna sie na tym i dobrze poprowadzi ciaze. trzymaj sie cieplo i mysl pozytywnie - ja od dzisiaj tez bede.
Odpowiedz
#3
Witam!

Doskonale was rozumiem miesiąc temu poroniłam 12 tydzień i cały czas o tym myśle. Też było krwawienie i leżenie plackiem, lekaż przepisał mi tabletki na podtrzymanie i nospe. krwawienie ustąpiło i myślałam,że już wszystko będzie ok,aż do momentu kiedy znów zaczełam krwawić i to już był koniec.Tak bardzo chciałam tego dziecka.Myśle o następnej ciąży i tak jak wy bardzo się boje że znowu mnie to spotka i nie wiem czy smymi myślami nie sciągne na siebie nieszczęscia.Trzymam za was kciuki i gorąco sciskam.

Aja
Odpowiedz
#4
ja trzy dni temu straciłam swoją kruszynke byłam w 15 tyg ciąży niewiem co mam ze sobą robić takie głupie myśli mi przychodzą nie moge patrzeć na kobiety w ciąży .Wyobraście sobie ze na przed ostatnią noc na naszą sale przyszł 2 panie w ciąży myślałam ze coś sobie zrobie bo nawetbym coś sobie zrobiła to i tak lekarze by tego nie zauwarzyli poniewasz po zabiegu nikt mnie nie doglądał.Jak wy sobie stym radzicie ja chyba zaczynam wariować.POZDRAWIAM EWLINA
Odpowiedz
#5
Ewelina

doskonale wiem co teraz czujesz te pirwsze dni są najgorsze mi pomogly posty które czytam i wiem ze nie jestem sama z tym problemem.Bądz z nami to naprawde pomaga .Sciskam cię mocno jestem z tobą a pisz do nas.

Aja.
Odpowiedz
#6
Ewelinko, TRZYMAJ SIĘ, jakoś damy rade, trzeba tylko sie niezałamywać,Słoneczka jeszce bedzie dobrze!!!Dziękuje za miłe słowa, przesyłam Wam moc gorących uścisków!!! A ja dalej leeeeeeeeże, i wertuje tylko net, co by tu znaleźć , jaki nowy cud specyfik , by wszystko było OK!!!Jak znajde ten cud dam Wam znać Smile))))!!!

Pozdrawiam Kochane, do następnego maila!!!
Odpowiedz
#7
czy wie ktos czy istnieja tabletki na poronienie gdy kobieta wie ze jest w ciazy i jest juz za pozno na tabletke 72 h po???
Odpowiedz
#8
Kasiu...

cos mi sie wydaje, że pomyliłas adres!!!

My tu cierpimy z powodu poronienia i straty naszych dzieci, a Ty pytasz się jak poronić?

Myślisz, że my mamy na to receptę???

Przepraszam, ale podniosłaś mi ciśnienie!!!

Pozdrawiam

Monika
Odpowiedz
#9
kobitki 25 10 ja tez poronilam swoja trzecia ciaze mam juz dwoch chlopczyków a teraz mysle ze stracilam córcie chyba sie ztego nie podniose ,
Odpowiedz
#10
wypierdalaj kasiu z tego forum. pojebały ci sie stronki. nie ma kurwa sprawiedlisowści na swiecie. dlaczego te co nie chcą byc w ciązy w nią zachodzą a my musimy przechodzic takie katusze ?? przynajmniej po poronieniu dotarło do mnie raz na zawsze ze nie ma żadnego boga.
Odpowiedz
#11
Toja

popieram!!!
Odpowiedz
#12
Kasia, czy Ty nic nie czujesz, czy nie chcesz czuc? Chyba nie tutaj jest Twoje miejsce...
Odpowiedz
#13
Kasia takie jak TY nie mają tu wstępu!!!!!
Odpowiedz
#14
POPIERAM TOJA!!!Jak taka bezduszna osoba moze tu coś takiego pisac!!!Kasia BÓG CIEĘ POKARZE ZA TO CO CHCESZ ZROBIC!!!TO ZABÓJSTWO!
Odpowiedz
#15
Jak ci nie wstyd ,za to ze nachodzisz nas tutaj wiedzac jak my cierpimy!!!!!!!!!! Trzebabylo wczesniej pomyslec !!!! SPADAJ
Odpowiedz
#16
Pomozcie!Moja ukochana przyjaciolka lezy teraz w szpitalu,jest ok w 6 tyg.ciazy i liczy dni.....Jest juz po stracie pierwszego Dzidziusia,dlatego modlimy sie wszyscy,aby tym razem sie udalo.Niestety jestem daleko i nie moge byc teraz przy Niej.chcialam sie was zapytac,co chce usyszec kobieta kiedy jest w takiej sytuacji.Brakuje mi slow,bo sama tego wszystkiego zrozumiec nie potrafie.Nie chce Jej czyms urazic,ale chcialabym Jej pomoc,bo czuje,ze taka jest moja rola i bardzo tego pragne.Bardzo wam Wszystkim wspolczuje,naprawde!Trzymajcie sie!!!


























Odpowiedz
#17
Prawda jest taka, ze ktoś, kto nie przeżył straty swojego maleństwa nie może nawet w części zrozumieć tego bólu...Ale to nie o to chodzi.Pamiętaj, nigdy nie mów słów w stylu: jesteś młoda, pozbierasz się, musisz żyć dalej, wszystko będzie dobrze...bo to najbardziej boli. Bo już nigdy nie będzie dobrze...

A najpiękniejsze słowa jakie usłyszałam to: \"nie jestem w stanie cię zrozumieć,jak bardzo cię boli ta strata ale jak tylko będziesz mnie potrzebować, daj znać...\"

Módlcie się za to maleństwo...



Mysza-mama Aniołka 19.10.2005
Odpowiedz
#18
Witam,



A ja jestem przeciw:

Kasia - chyba to nie czas i miejsce na zadawanie takich pytań...? Nie wiem co odpowiadać kobietom, które nie chcą urodzić. Zachęcać, mówić o cudzie narodzin, namawiać do oddania dziecka do adopcji, bo może ja kiedyś (...). Nie wiem, i jeszcze mnie to boli..., bo dla mnie ciąża to ulotna chwila, strach i równocześnie nadzieja, a dziecko to niespełnione marzenie... Ale każdy ma prawo decydować o własnym życiu. Tylko czy ma prawo pytać mnie o radę?



toja - to chyba nie jest najlepsza metoda na \"wroga\". Pamiętajmy, że agresja budzi agresję. Można to sprawdzić w osiedlowym warzywniaku Smile Może ignorować...



Pozdrawiam,

Monika
Odpowiedz
#19
Odpowiedź dla BEZRADEJ



To bardzo miłe, że chcesz pomóc koleżance, chyba najważniejsze byś umiała słuchać, potrafiła pomilczeć, i poprostu powiedziała, że bardzo bardzo jest ci przykro i bardzo chciałabyś ją przytulić. NIGDY NIE MÓW, ŻE MOŻE LEPIEJ, ŻE TERAZ PORONIŁA, ŻE BĘDZIE MIAŁA INNE DZIECI, NIE IGNORUJ JEJ ŁEZ, Ona cierpi jak każda matka, której dziecko umarło, mimo, że miało tylko kilka tygodni. Wystarczy, że będziesz chciała wysłuchać i nie uciekniesz i pozowlisz jej mówić o dziecku i będziesz o nim pamietała. Najgorsza jest obojetność i brak zrozumienia. Powiedz jej, że na tej stronie jest nas wiele i wszystkie gotowe by ją wesprzeć, niech do nas zajrzy.

Pozdrów ją koniecznie ode mnie.
Odpowiedz
#20
poroniłam w 13 tc i chciałabym podzielić się moimi odczuciami.trafiłam do szpitala gdy było zapóźno, a wcześniej czułam się bardzo dobrze nawet nie miałam porobionych badań. nie wiedziałam co myśleć, jak na to wszystko zareagować. w szpitalu spotkałam dziewczyny które poroniły po kilka razy, były w kolejnych ciążach i wierzyły że teraz urodzą zdrowe dzieci mimo że bardzo się bały.od kąd straciłam dziecko minęły dwa miesiące i zrozumiałam że taka była wola Boga. widocznie nie byłam gotowa na dziecko, może nie dałabym sobie rady, a może Bóg nie chciał aby to maleństwo cierpiało. na pewno dziewczyny to nie nasza wina a czas leczy rany. wiem że mi jest łatwiej bo mam dwuletniego synka. życzę wam wiary że następnym razem będzie dobrze, bo wiara czyni cuda.pozdrawiam E.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości