A ja czekam..
#1
Wróciłam ze szpitala, trafiłam tam po rutynowej wizycie u gin. Okazało się,ze mój10 tyg dzidziuś nie żyje.Nie mam żadnych objawów typu kurcze czy krwawienie więc wysłano mnie do domu. Mam czekac az organizm sam się zacznie \"oczyszczać\" i z krwawieniem mam się zgłosić do szpitala.Czy takie postępowanie to jest obecnie standard? Słuchajcie ,to czekanie jest koszmarne!!Trwa to juz czwarty dzień ,psychicznie juz wysiadam...do kontroli jestem umówiona dopiero na wtorek.
Odpowiedz
#2
Reniu, bardzo mi przykro. Moje dzieciątko też zmarło w 10tc, a ja nie wiedziałam o tym aż do 12 tyg. Po kontrolnej wizycie nie kazano mi czekać tylko zgłosić się natępnego dnia do szpitala. Po 3 godz byłam po zabiegu. Nie wiem jakie są standardy u mnie wyglądało to tak. Wiem,że to czekanie jest straszne choć u mnie trwało to tylko jedną noc, odchodziłam od zmysłów. Jeślichcesz pogadać to się odezwij, to bardzo pomaga.Tulę Cię z całego serca.

Iza
Odpowiedz
#3
RENIU !!!!



to okropne co musisz teraz przechodzic.Ja jak dowiedziałam sie w 12tc ze ciaża jest obumarła (obumarła ok 7tc) to na drugi dzień miałam juz zabieg. Tez nie miałam zadnych kurczy, krwawien itp. Poszłam na pierwsze ( i jak sie potem okazało ostatnie) Usg i powiedziano mi ze ciaża nie bedzie sie dalej rozwijać. Nie ukrywam ,ze jak sie dowiedziałam o tym to chciałam zeby jak njszybciej zrobiono mi zabieg zeby miec to juz \" za sobą\" . Nie rozumiem dlaczego kazą Ci czekać. Moze licza na to ze zanim zrobią zabieg organizm sam odrzuci ciaże i sam sie oczyści co bedzie mniej inwazyjne, bardziej naturalne a tym samym bezpieczniejsze ( bo kazdy zabieg to interwencja i mogą byc powikłania).Jednak 10tc to juz troche.Generalnie tzw\"naturalne poronienia\" gdzie macica sama sie oczyszcza wystepują przed oczekiwaną miesiączką,albo zaraz na początku ciaży .Pomijając jednak aspekty medyczne wiem ze takie czekanie na \"koniec \" ukochanej , upragnionej ciązy to musi byc cos strasznego. Moze jak masz taką możliwośc zapytaj sie innego lekarza albo w innym szpitalu jak tam postepują.

Boze to jest straszne !! nie rozumiem dlaczego tak sie dzieje? dlaczego to nas spotyka? za co?

KOCHANA TRZYMAJ SIE
Odpowiedz
#4
Reniu, współczuję Ci ogromnie. Sama przechodziłąm to dwa razy. Za pierwszym razem poszłam od razu na zabieg. Po pół godzinie było po wszystkim. Byłam tak zszokowana, że nie pojmowałam całej sytuacji. Jednego dnia byłam szczęśliwa, w ciąży z upragnionym dzidziusiem, a nstępnego leżałam w szpitalu i czułam pustkę. Za drugim razem było gorzej. Po dwóch dniach odkoąd dowiedziałam sie w 15 tc, że dzidzia nie żyje (zmarła w 13 tc) wylądowałam w szpitalu. Dano mi leki na rozkurczenie szyjki macicy. Bolało jak normalny poród, tylko nie w takim mocnym stopniu (dało się wytrzymać, ale nie było to przyjemne). Wiem, ze czekanie jest najgorsze. Sama czekałam na potwierdzenie diagnozy i decyzję o postępowaniu lekarskim w szpitalu od godz. 7 do 12. Dobrze, że był ze mną mąż, bo inaczej to chyba bym zwariowała. Reniu, mi się wydaje, że nie możesz czekać. Są przecież leki na wywołanie poronienia - to co u mnie zastosowali, albo można od razu zrobić łyżeczkowanie. Nie czekaj, bo mnie nastraszono, że czekanie może wywołać komplikacje - stan zapalny, sepsę itp. Idź do innego lekarza!!!
Odpowiedz
#5
Dziewczyny ,jestescie kochane,bardzo Wam dziękuję za słowa wsparcia.Moj lekarz stwierdził,ze czekanie na samoistne poronienie jest lepsze ze względu na ewentualne przyszłe ciąze.Czekam ,ale psychicznie dołuję strasznie ,mimo wsparcia rodziny.Czuję się jak \"chodzący grób\".Faktycznie ,moze poszukam innego lekarza.Nie mogę spać,wstaję w ncy,bo mam koszmarne sny ,chodzę po pokoju,miotam się jak tygrys w klatce.Boże ,za co taka kara...
Odpowiedz
#6
Renia, nie czekaj. Ja też chcę mieć jeszcze dzieci. Są leki na przyspieszenie poronienia - to samo co ja dostałam. Jeden dzień i po wszystkim. Wiesz, że dziecku juz nie możesz pomóc. Teraz musisz zatroszczyć się o siebie - BEZWZGLĘDNIE !!!

Idź do innego lekarza, kładź się do szpitala na zabieg !!!

Napisz później, może trochę Ci ulży...

Jak chcesz o coś zapytać to pisz gg7640739
Odpowiedz
#7
Dziękuję Ci Agafia z całego serca.Umówiłam się na wizytę u kogo innego .Poza tym dzwoniłam jeszcze raz do mojego gina.Powiedział ,ze to czekanie ma być dla mnie lepsze ze względu na problemy z poprzednią ciążą- stwierdzono tzw .niewydolność szyjkową,miałam zakładany szew, lezałam zeby utrzymać ciążę itd.Podobno jak mi ruszy na siłę ta szyjkę to ryzyko poronienia kolejnej ciąży bardzo wzrosnie.Juz mam mętlik w głowie. Idę do innego lekarza zweryfikować diagnozę ,
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości