Krwawienie / plamienie w 1 trymestrze
#76
O tak czopki glicerynowe mi też pomogły na początku
Odpowiedz
#77
Cytat:[autor cytatu=angel87]
Nie wiem jak już mam leżeć w tym łóżku, nieważne w jakiej pozycji leżę czy siedzę ciągnie mnie w brzuchu, mięśnie się napinają...
Sekretem są poduszki - jedna pod plecy, druga pod kolana. Wypróbowane w poprzedniej ciąży.
Odpowiedz
#78
Dziękuję masaiimara Smile
Odpowiedz
#79
W łóżku robiłam to samo co ty Angel-tv,gazeta,laptop,spanie. Teraz już nie muszę tyle leżeć, mam tylko prowadzić oszczędzający tryb życia
Odpowiedz
#80
ja nie musze w lozku lezec ale co robic na zwolnieniu wiec zalegam na kanapie i tak jak Wy laptop tv ksiazka 2x dziennie dochodzi mi krotki spacer z psem , gotowanie obiadu a raz na kilka dni albo pranie albo starcie kurzy Wink
Odpowiedz
#81
Heh zaczynam się już przyzwyczajać do tego leżenia, czego sie nie robi dla Maluszka, nawet Mąż, który nie cierpi zakupów teraz codziennie po soczki, owoce itp Wink Od czasu do czasu wstaję wyprostować nogi, bo mam genetyczne skłonności do żylaków, więc chwila spaceru do wc lub kuchni to cały mój ruch Wink
Odpowiedz
#82
Angel ja też mam problem z żylakami, miałam nawet zabieg usunięcia. Ale na razie mi nie dokuczają, ale jakby co to zarzuć je na ściane krążenie poprawisz.
Odpowiedz
#83
Przy okazji żylaków - macie świadomość, że to są problemy z krążeniem, a problemy z krążeniem mogą być przyczyną poronień? Dlatego radzą w takich sytuacjach łykać acard na rozrzedzenie krwi, w żelaznym zestawie znajduje się też heparyna.
Odpowiedz
#84
Kochane ja nie mam żylakow, ale mam dendencję do ich powstawiania, mój tato i babcia (mama mojego taty) mieli, na razie mam małe pajączki na nogach i puchły mi nogi, ale głównie po ciężkim dniu w pracy po dźwiganiu albo po całodziennym chodzeniu, a także w 2 połowie cyklu, teraz w ciąży w ogóle mnie nie bolą, trzymam je sobie czasami na ścianie jak kobra Smile
Odpowiedz
#85
Angel, ale jesteś obciążona, a to bardzo wiele znaczy... niestety...
Odpowiedz
#86
AniaPiBi dziękuję za troskęSmile
Nie mam dużych żylaków, tylko malutkie pjączki i to nie na całych nogach, więc się nie martwię, teraz to mi najmniej potrzebneWink
Odpowiedz
#87
Pierwsza noc i ranek wolne od bólu brzucha i zaparć, chyba ta parafina i dieta zaczynają działaćSmile Plamienia (odpukać) też zniknęłyWink Ale oczywiście jak jest ok to trzeba sobie wymyślić schizę - dziś nie boli mnie NIC, brzuch czasami zakłuje, piersi nie bolą, sutki tez nawe przy dotyku, mam wrażenie, że się zmniejszyły, jedyne co to dziś ogarnęła mnie mega senność i siku co 5 minut, staram się myśleć pozytywnie i tłumaczę sobie, że może organizm przyswoił sobie już, że jest ciąża i dlatego dolegliwości się zmniejszyły..., ale wiadomo lęk jest. Byleby do piątkowej wizyty u lekarza, idę tylko po l4, ale chyba mnie zbada, zobaczymy.

Ale w zasadzie piersi dziś nie bolą, ale za to chyba zaczęły mi się nudności - od rana czuję jakby mi coś stało w gardle, biegam co 5 minut do wc (choć jak nie byłam w ciąży też czesto latałam) i dziś pół dnia przespałam, a nadal jestem senna, więc może nie jest źle...

Przeczytałam w wątku lutowym, że kobra76 w 8 tygodniu też objawy zniknęły i było wszystko ok, więc trochę mnie to pocieszyło Wink
Odpowiedz
#88
angel spokojnie jeszcze zdarzysz ponarzekac na dolegliwosci Wink
Odpowiedz
#89
Dzięki kaoo, na pewno będzie tak jak piszeszWink
Odpowiedz
#90
Angel z nami to już tak jest, jak są objawy-to źle bo może coś dzieje się nie tak, w sensie że za mocne.Jak objawy ustępują to też źle, bo wiadomo co (poronienie, martwa ciąża).
Niestety ten lęk będzie nam pewnie towarzyszył do końca, ale warto wierzyć bo cuda się zdarzają.Dlatego ja wierzę że zakończę tą c8iążę szczęśliwie w listopadzie, a tobie i innym też życzę szczęśliwego rozpakowania.
Odpowiedz
#91
kobra76 jutro mam wizytę u ginekologa, mimo wszystko jestem pozytywnie nastawiona, idę tylko po l4 ciążowe, bo jestem na zwykłym, ale może mnie zbada, pożyjemy zobaczymy...
Odpowiedz
#92
Będzie dobrze Angel. Nie ma innej opcji.
Odpowiedz
#93
Wyczytałam w jednej gazecie jak Pani ginekolog wypowiada się, że brązowawy śluz, któremu nie towarzyszy ból w podbrzuszu świadczy o powstawaniu łożyska - bardzo ciekawe... Wink
Odpowiedz
#94
taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Wink
Odpowiedz
#95
Teeeeeż tak myślę Wink
Odpowiedz
#96
Witam.Że tak...się "wtrącę" w wątek ciążowy,bo mam pytanie:
Wiadomo,iż w ciąży @ się nie ma, tylko krwawienia i plamienia - które mogą występować ale nie muszą, są albo niebezpieczne dla ciąży albo są...i nie powodują nic złego.... zastanawiam się,czy takie krwawienie może np. wystąpić w dniu spodziewanej @ i być tak samo obfity (bez skrzepów), trwać trochę krócej niż zawsze a ... kobieta jest w ciąży i o tym nie wie... wiadomo, cuda się czasem zdarzają (może wyssane opowiastki z palców bardziej), ale pytam na serio,czy takie przypadki w rzeczywistości miały miejsce..?
Odpowiedz
#97
Missy, może tak być. Przy czym chciałabym sprostować, że KAŻDE krwawienie w ciąży jest niepokojące i KAŻDE to patologia, nawet, jeśli, ostatecznie, nie okazuje się groźne dla dziecka.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości