lista moich schorzeń- proszę o pomoc w interpretacji wyników
#76
Madziu dziękuję! takie słowa były mi naprawdę potrzebne! Nawet nie wiesz jakie to ważne, że inni akceptują decyzję nie negują jej i wręcz utwierdzają w przekonaniu, że to ma sens :-*
Zachodniopomorskie to bardzo daleko, a szkoda Sad. Mam nadzieję, że ta hematolożka cię przyjmie! czekam.na wszelkie informacje kochana!
Odpowiedz
#77
To sie ciesze ze moglam Cie wspomoc chociaz w ten sposobSmile To prawda ze daleko, a szkoda bo fajnie by bylo sie spotkac z bratnia dusza Smile Ja tez czekam na informacje po Twoich wizytach - mam nadzieje ze same pozytywne wiadomosci uslyszysz
Odpowiedz
#78
Julia, ale to się teraz tak wydaje, bo latasz po lekarzach, potem to jest do ogarnięcia.
Spokojnie, wierzę, że będzie dobrze.
Nie jesteś sama i wielu osobom z takim schorzeniem się udało.
Odpowiedz
#79
Mamo aniolkow a Ty jak sie czujesz wszystko ok?
Odpowiedz
#80
dziękuję, powoli do przodu, dzisiaj się zmachałam, bo byliśmy u diabetologa, właśnie wstaje z drzemki Wink
Odpowiedz
#81
To superSmile Ciesze sie ze z maluszkiem w porzadkuSmile
Odpowiedz
#82
Olu- widzę, że ciąża wyostrzyła twoją intuicję, czytasz ze mnie jak z otwartej książki... i jakoś tak wyczuwam, że nadal wierzysz w Julę z brzuchem jak arbuz- dziękuję ci za to :*

Madziu od razu daję znać! a jeśli chodzi o odległość to kto wie co czas nam przyniesie, a nóż widelec kiedyś nasze drogi się zejdą i się spotkamy
Odpowiedz
#83
Cytat:[autor cytatu=julia2013]
Olu- widzę, że ciąża wyostrzyła twoją intuicję, czytasz ze mnie jak z otwartej książki... i jakoś tak wyczuwam, że nadal wierzysz w Julę z brzuchem jak arbuz- dziękuję ci za to :*
Wierzę mocno !! :*
Odpowiedz
#84
Umówiłam sie do hematologa na 22 kwietniaSmile W poniedzialek 14 kwietnia polece szybciutko na badanie bialka s i mam nadzieje ze dostane wyniki do 22 tak zeby juz miec jasna sytuacje. A na ANA to juz poczekam na wyniki z UK bo to i tak trwa dluzej.

Ja tez wierze w ta wersje z arbuzem JuliaSmile
Odpowiedz
#85
no to ja Madziu trzymam kciuki! dziękuję za twoją wiarę we mnie!
ja już jestem dosłownie poskładana z nerwów... siedzę teraz na zajęciach do 9.30, potem muszę biegiem zdążyć na badanie krwi, bo pobierają tylko do 10... brzuch mnie okropnie boli nie wiem czy z głodu czy ze stresu... o 12 ordynatorek zaczyna przyjmować... mówię wam, to czekanie jest straszne!

A mam też do was pytanie: w cyklu 32 dniowym kiedy jest owulacja i kiedy zaczynają się dni płodne? wiem, że bez badania temperatury i śluzu to to będą tylko obliczenia teoretyczne, ale wolę zapytać
Odpowiedz
#86
Ech wiem jakie to latanie po lekarzach potrafi byc stresujace… Ja to w ostatnich czasach nie robie nic innego tylko biegam od przychodni do szpitala, a do pobierania krwi juz tak przywyklam ze mnie to wogole nie rusza, a kiedys balam sie strasznieSmile Zwlaszcza ze nie mam widocznych zyl i zawsze mnie kluja po kilka razy zeby cos znalezc... Czlowiek potrafi przystosowac sie do wszystkiegoSmile Zwlaszcza jesli sie ma cel a my go przeciez mamySmile
Co do dni plodnych to ja mam problem bo nigdy tego nie liczylam i nadal nie potrafie, ale w internecie mozesz znalezc przydatne kalkulatory do obliczania. Ja juz sobie wyliczylam ze jak wrocimy z Polski powinnam miec dni plodne chce jeszcze sprawdzic testami na owulacje i jak wyjdzie to bedziemy probowac.
Odpowiedz
#87
Madziu! witaj w klubie Wink mnie dziś kłuła 3 razy w dwie ręce, bo też mi nie widać żył Sad i także bałam się badania krwi okropnie- teraz już mi to nie robi różnicy...

Ja pytam o te dni płodne, bo my- dwoje odpowiedzialnych niby ludzi z poważnymi problemami i jeszcze poważnoejszymi planami mieliśmy dziś w nocy akcję \"na śpiocha\" i ja znowu trzęsę portkami... mam dziś 12dc.
Odpowiedz
#88
Raczej za wcześnie na poczęcie, ale wiesz jak to jest.
U Ciebie teoretycznie dni płodne ok. 14-18 dc.
Jak wizyta ?
Odpowiedz
#89
jestem po! Ordynatorek (całkiem przystojny, elegancki i miły mężczyzna z dr hab przed nazwiskiem) powiedział, że wprowadzamy leczenie na zespół antyfosfolipidowy. W okresie starań encorton a potem zależy od wyników. Ogólnie to wyśle mi na maila wszystko o leczeniu i szansach i chce skontaktować się telefonicznie z moim ginem by ustalić plan działania. Powiedział, że z medycznego punktu widzenia ciąża nie jest zakazana, a jeśli chodzi o konsekwencje dla dziecka to są, ale to głównie niska masa urodzeniowa. Mówił też, że adopcja to wspaniałe rozwiązanie, ale na dzień dzisiejszy to wg niego pochopna decyzja bo jeszcze nie próbowaliśmy leczenia.
czyli czeka mnie poważna rozmowa z M. no i z ginem w piątek...

Nie wiem co myśleć dziewczyny...
Odpowiedz
#90
Jak to co myśleć? super, !! będzie dobrze.
dostaniesz clexane?
Odpowiedz
#91
on powiedział, że wg nowych amerykańskich standardów już się nie bierze heparyny, ale jak ja i mój gin chcemy to można ją wprowadzić Wink
Odpowiedz
#92
Ciesze sie bardzo Julia!!!!! SmileSmile To super wiadomosci sa! Nie mysl juz wiecej tylko zaczynaj dzialacSmile
Odpowiedz
#93
Kochana, ja bym brała clexane mimo wszystko i dobrze, że masz taką możliwość. Wystarczy 0,4 i już.
Ten dr jest zwolennikiem encortonu samego? w jakiej dawce?

wg mnie starania tuż, tuż u Was Smile
Odpowiedz
#94
To pewnie mnie tu w UK tez bada probowali wedlug amerykanskich standartow traktowacSad
Ale ja sie nie dam i wymusze ta heparyne i Ty Julia tez jak masz taka mozliwosc to lepiej bierz, a te amerykanskie standarty to sa takie ze oni zostawiaja wszystko naturze – tak jak tu Sad
Odpowiedz
#95
Olu na recepcie mam napisane encorton tabletka 0,02 G 1x1tabletka rano, co o tym myslisz?. Mój gin jest zwolennikiem heparyny z kolei hematolog sterydów, a ja połączę dwa stanowiska w całość Wink jak się zdecydujemy oczywiście- jadę właśnie pociągiem na poważną konwersację z małżonkiem :-P
Tak Madziu! Bądź babą z... z temperamentem Big Grin
Odpowiedz
#96
20 mg, no, taka konkretniejsza dawka, bedziesz musiała być na diecie cukrzycowej i kontrolować poziomy cukru, bo może się cukrzyca sterydowa rozwinąć (jak mi, biorę insulinę).
Dobrze, że chcesz połączyć encorton i heparynę.
Małżonka bierz pod pachę i do dzieła Wink
Odpowiedz
#97
Julio, to masz już jakieś konkrety. A już zaczęłaś brać leki - encorton czy acard? Kiedy zaczynasz starania?
A co M przeskrobał, że będzie poważna rozmowa?
To mówisz Olu, że trzeba przy takiej dawce uważać na cukier? Siofor nie jest na obniżenie glukozy?
Tylko ten lek chyba tylko w trakcie starań.
Odpowiedz
#98
Olu mówił coś o cukrzycy- zwłaszcza, że w obu ciążach glukozę miałam i tak podwyższoną, a w drugiej krzywa cukrowa wyszła jak to ujął mój gin \"przekroczona w kosmos\"...
Kordi leki mam zacząć brać jak się zaczniemy starać, hematolog żartując powiedział, że \"jeśli dziś podejmujecie decyzję o staraniach, jutro rano bierze pani encorton, a w czwartek bierze się za robotę\". W sumie to by się nawet zgadzało z Oli wyliczeniami odnośnie mojej owulacji, ale ja muszę poczekać na piątek i wizytę u gina. Pozatym teraz dopiero leci mi 3 cykl po stracia, a ponoć 3 warto odczekać... No a jeśli chodzi o mojego męża, on się Kordi już poddał, zaczął na poważnie mówić o adopcji... Boi się tak samo jak ja- wczoraj wieczorem powiedział, że może ja sobie nie zdaję sprawy, ale on przy kolejnych poronieniach ma nawet trochę gorzej, bo nie dość, że także traci ukochane Dziecko to jeszcze część żony, a nie unie patrzeć już jak cierpię i chce mojego szczęścia, a wie, że rodzicielstwo nam je ułatwi- ma może trochę racji, choć jak już wcześniej pisałam o nocnym śpiochu to czasem mu nie wychodzi wprowadzanie słów w życie...
no więc musimy pogadać co dalej- czy zmieniamy punkt widzenia i zamieniamy kolejność adopcja-biologia na biologia-adopcja
Odpowiedz
#99
A moze warto to i to rozpoczac na raz? Nie znam sie na procedurach adopcyjnych, ale domyslam sie ze nie trwa to wszystko pieciu minut a wiec moze warto zorientowac sie troszeczke w temacie, zlozyc jakies pierwsze wnioski itp jesli myslicie o tym na powaznie. A w miedzyczasie postarac sie o dziecko biologiczne? Tak sobie tylko gdybam bo wiadomo ze ciaza bedzie wymagala od Ciebie duzo poswiecenia i stresu wiec moze byc ciezko zajmowac sie rowniez innymi sprawami...
Najwazniejsze ze masz diagnoze, wiesz jakie leki masz brac i lekarzy ktorzy Ci je przepisza - to juz polowa sukcesu! A meza raczej nie bedzie ciezko skusic na ponowne starankaSmile
Odpowiedz
Dalsze rozważania o adopcji proponuję przenieść do wątku adopcyjnego https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=

Pozdrawiam
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości