Różaniec
#1
Gdy pierwszy raz zaszlam w ciążę, codziennie modliłam sie do Niego o zdrowego maluszka. No nie udalo się i byłam na Niego zła, trochę odwrócilam się od Niego. W trakcie drugiej ciąży, dalej był gdzieś daleko, nie ufałam Mu. Po porodzie pojechaliśmy do Rzymu, poszliśmy z mężem w Watykanie do spowiedzi. Gniew i żal jakoś minąl. Wróciliśmy do domu i dostalismy list od bliskich, którzy poronili w tym czasie w 7tc, nie było w nim ani jednego słowa, nic oprócz różanca.. POczułam jakby On do mnie przyszedl i powiedzial \"zaufaj mi\"... Ufam teraz i wierzę i modlę się na nim codziennie o rodzenstwo dla Julii
Odpowiedz
#2
Lubię różaniec... Nie wiem czy modlitwą mogę coś wyprosić, ale zdecydowanie mnie wycisza, uspokaja i dodaje nadziei.
Odpowiedz
#3
Tata mi powiedział, ze Koronką do Miłosierdzia Bożego odmawianą na ròźancu można wszystko wyprosić..
Odpowiedz
#4
Moja Babcia ostatnio na informację o wczesnej ciąży poprosiła nas - mnie i Męża o codzienną modlitwę Koronką do Bożego Miłosierdzia w intencji dziecka...
Staramy się w tym wytrwać..
Odpowiedz
#5
Mnie na różańcu naczyła się modlic babcia, która zmarła jak miałam 7 lat. Póżniej długo śnił mi się jej różaniec, kiedyś wspomniałam o tym, poważnie chorej cicocia dała mi tenci. Przed śmiercią ciocia dała mi go, bym się na nim modliła. Każde z poronień przeżyłam z tym różańcem w ręce, w każdej chwili po niego sięgałam. Teraz boję się się sięgać po niego. Modlę się na \"palcach\". Wczororaj wieczorem pomyślałam, że to głupie i, że to nie talizman czy coś co przynosi nieszczęście, tylko krzyż który mnie podtrzymuje przed upadkiem w trudnych chwilach. Trochę dziwne, że dziś został założony ten wątek Wink
Odpowiedz
#6
Różaniec nosiłam w kieszeni. Od momentu jak postanowiliśmy starać się o naszego Malucha. Codzienna modlitwa w drodze do pracy, rozmowa z Bogiem. Proszenie Matki Bożej o dar macierzyństwa dla mnie. Później, różaniec dziękczynny, prośba o zdrowie dla mnie i maleństwa... Dziś, powiedziałam mężowi, że chyba zaczęłam wątpić. Dlaczego Bóg mnie nie wysłuchał. Przed chwilą leżałam w wannie, boli mnie brzuch, fizyczne rany są jeszcze świeże. Zapytałam Go dlaczego? Proszę Boga o znak, że moje dziecko jest teraz z Nim. To dałoby mi trochę spokoju. Zastanawiam się nad rozmową z księdzem. Czy ja mogę tak po prostu iść do kancelarii i umówić się na taką rozmowę? Nie chce rozmawiać w czasie spowiedzi, potrzebuję dłuższej rozmowy.
Odpowiedz
#7
Cytat:[autor cytatu=Lwica]
Czy ja mogę tak po prostu iść do kancelarii i umówić się na taką rozmowę? Nie chce rozmawiać w czasie spowiedzi, potrzebuję dłuższej rozmowy.
Oczywiście, z jakiego miasta jesteś?
Polecam Dominikanów - zakonników i wszelkich innych zakonników do rozmów.
Odpowiedz
#8
Cytat:[autor cytatu=mama_aniolkow]
Oczywiście, z jakiego miasta jesteś?
Polecam Dominikanów - zakonników i wszelkich innych zakonników do rozmów.

Zielona Góra, Dominikanów u nas nie ma z tego co wiem, są Franciszkanie. Zaraz przeszukam internet..
Odpowiedz
#9
Lwica słyszałam dużo dobrego o Franciszkanach w Zielone Górze, nie potrafie, konkretnego wskazać, ale wiem, że spowiednicy są naprawdę, życzliwi i pomocni. Ja dużo słów wsparcia otrzymałam od Kapucynów z Nowej Soli.
Odpowiedz
#10
Franciszkanie, tak... Smile próbuj!
Odpowiedz
#11
całą ciąże z Tosią odmawiałam koronkę do Bożego Miłosierdzia na różańcu i modlitwę do św. Dominika, polecam, obie cenne i pomocne.
Odpowiedz
#12
Dziękuję za ten wątek. Przypomniałyście mi o czymś ważnym.
Odpowiedz
#13
:-) mi też przypomniano, płakałam niemal pòl dnia po otwarciu listu.. potrzebne mi to było
Odpowiedz
#14
Maryjo pomóż wszystkim aniolkowym mamom aby okres żałoby i ból po stracie upragnionych dzieci jakos minął i daj dam siły. Proszę cie pomóż nam zajść w szczęśliwe ciaze i doprowadź do szczęśliwych rozwiązań, amen.
Odpowiedz
#15
Dzisiaj poszłam na mszę. Płakałam. Każde słowo księdza mnie dziś bolało. Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, cała liturgia o niepokalanym poczęciu. O łasce, o Matce u cudzie jakiego dostąpiła Maryja. Bóg ją wybrał. Dlaczego mnie pominął kiedy obdarzał łaską macierzyństwa? Dlaczego nie zasłużyłam? Czy za mało się modliłam? Za mało wierzyłam? Chciałabym przeprosić się z Bogiem, zaufać jeszcze raz. Jeszcze tydzień temu błagałam o cud, który nie nadszedł. Może kiedyś zrozumiem, dlaczego nas to spotkało, choć dziś mam ogromny żal, bo zawierzyłam wszystko, a nie dostałam nic...
Odpowiedz
#16
Odważna modlitwa. Ja nadal nie umiem. Jedyne, o co prosiłam Boga, to żeby istniał. Żeby cały ten wysiłek nie był na marne.
A mnie dziś zainspirowały słowa z kazania, słowa jednego z ojców kościoła (nie pamiętam którego), że Bóg stwarza ludzi nie po to by pomnożyć swoją chwałę, ale by ją ujawnić. Widziałam chwałę Bożą, która ujawniła się z moim synkiem. Może będę się o to modliła dla swoich i siebie samej.
A jeszcze Maryja dostała wszystko za darmo.
Odpowiedz
#17
Cytat:[autor cytatu=HANKA]
A jeszcze Maryja dostała wszystko za darmo.
Nom cierpienie, które przeżywała stojąc pod krzyżem też dostała za darmo. I za każdym razem my też mówimy swoje trudne \"fiat\".
Odpowiedz
#18
Gdy po porodzie poszlam na msze, poszlam do przodu, była to ostatnia nd listopada. Weszlam w ławke I zobaczyłam ołtarz udekorowany listopadowo-stały krzyże nagrobkowe, każdy z innym napisem. Ja widziałam tylko jeden, krzyż nagrobny \'còrka\'. Łzy mi szły, myslała m sobie po co tu przyszłam, niech ktos mi to zasłoni..
Myśle, że mimo iż moja còrka była z nami chwileczkę, zmieniła tak wiele.. nie ma sensu pytać \"dlaczego ja\" bo odp nigdy nie przyjdzie. Gdzies widziałam odpowiedz \"a dlaczego nie ja\".. wiem, ze moze to zabrzmi głupio I banalnie, mam 2 Aniołeczki, wiem ze niektòre Wasze hisyorie sä bardziej przejmujące, ja też płacze, przeżywam to ws ystko bo tj ludzkie, ale gdyby każdy Aniołeczek żył, nie chciałby żeby jego Mama wciąż płakała I była smutna. Nie chciałby żeby dała się porwać smutkowi. Nasze Aniołki z nami są, zawsze będą I każda z nas będzie i jest na zawsze Mamą, choćby tylko w sercu. I myślę, że nie wolno wątpić. Trzeba wierzyć, ze w koñcu się uda. Jeśli nie własny dzidziuś, to może adopcja.. ja nie wiem co z nami będzie. Nie wiem, czy przy kolejmej ciąży znowu nie będzie poronienia w I trym, tego nikt nie wie I strach będzie, ale trxeba wierzyć, że Bòg pozeoli nam doświadczyć macierzyñstwa!
Odpowiedz
#19
Lwica, myślę, że wiele odpowiedzi znajdziesz w ks. Hioba.
Odpowiedz
#20
Cytat:[autor cytatu=HANKA]
A jeszcze Maryja dostała wszystko za darmo.

Spójrzcie na kontynuację historii Maryi.
Dostała \"dziecko\", Syna..
jednakże dość szybko zaczęły pojawiać się miecze godzące prosto w matczyne serce..
z momentem kulminacyjnym niesprawiedliwego osądzenia, nienawiści i męki własnego dziecka...

Widziałam raz w kościele tak szalenie ujmujący mnie obraz Maryi trzymającej martwe ciało Jezusa.. przeszył mnie do szpiku kości.. poruszył te same struny.. co śmierć naszego Syna...

Maryja, jest orędowniczką Matek po stracie dzieci...bo sama co prawda doświadczyła radości macierzyństwa, ale potem zmagała się z odchodzeniem własnego dziecka.. i to jeszcze w taki sposób, pozostało się Jej buntować albo przyjąć to.. i uwierzyć, że Bóg wyprowadzi z tego dobro i jest to konieczne..
Odpowiedz
#21
Mamo aniołków dlatego myslę, że szczególnie dla nas ważna powinna być modlitwa różańcowa, w moim Kościele stoi taka figura Piety, własnie matki trzymającej ciało syna, zawsze jak ją mijam to myslę o stratach dzieci.
Dużo ludzkiego-matczynego bólu spotkało Maryję, odnalezienie Jezusa w świątyni było też ciosem w jej serce. Powinnyśmy brać z niej przykład.
Odpowiedz
#22
Widzę, że to zdanie Was intryguje, tak jak mnie Smile. Tyle łaski dostała, błogosławiona między niewiastami, powinnyśmy ją naśladować, ale która z nas chciałaby się z Nią zamienić? To zdanie więcej mówi o nas i o Bogu niż o Niej. Że zsyłanie cierpienia i błogosławieństwo nie wykluczają się w oczach Bożych.
Odpowiedz
#23
\"Korona

tulić Jego głowę z pierwszymi włosami
w Betlejem pod gwiazdą uprzejmie schyloną
w Nazarecie głaskaną Maryi rękami
kto przytuli do siebie z koroną cierniową\"
ks. Jan Twardowski
Odpowiedz
#24
...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości