nadciśnienie w ciąży
#1
Witajcie,
Nie chcę nikomu truć...ale zaczynam chyba wpadać w paranoję......
Mam zleconą kontrolę ciśnienia w ciąży 2 razy dziennie, ale ja mierzę je prawie co chwilę...i to dlatego, że po - dosłownie minimalnym wysiłku - np. pójście do kuchni i zrobienie sobie kanapki - ciśnienie skacze mi ponad 140 (górne), bo dolne rzadko przekracza 90.
Nie wspomnę już o wejściu na 2 piętro lub po stresie - kiedy urasta do 160 (a raz nawet i 169). Przy tym rośnie też puls - nawet i ponad 100.
Po chwili dosłownie....ono spada do normalnej wartości i jak siedzę lub leżę jest w granicach 105-125 górne i 60-80 dolne.
Nie wiem już sama co o tym sądzić i które ciśnienie notować dla informacji lekarza....
Boję się...... i jeśli miała którakolwiek z Was podobne problemy - napiszcie proszę.
Zmartwiona Zuzka;(
Odpowiedz
#2
Zuzko
Mierz ciśnienie rano zanim wstaniesz z łożka i wieczorem przed snam, ale nie zaraz po kolacji. Ewentualnie jeszcze w południe. Nie mierzy się ciśnienia po wysiłku/ I nie zamartiwaj się!
Odpowiedz
#3
Ja raz miałam tak, że po wstaniu było mi strasznie słabo, wiec zmierzyłam ciśnienie - 168 górne (dolnego już nie pamiętam), na chwilę się położyłam, wypiłam herbatę (co trwało około 2 godzin) zmierzyłam znowu ciśnienie i wyszło mi znowu sporo za niskie. Za to na kontroli u ginekologa, zawsze mam w normie. Praktycznie w książeczce są niewielkie różnice. Na razie jest w porządku, także przede wszystkim należy zachować spokój.
Odpowiedz
#4
Ja od kilku dni tez mam problemy z cisnieniem. Dzisiaj np. mialam 143/90 i mecza mnie straszne bole glowy. Martwie sie...
W srode ide do lekarza to mu o wszystkim powiem. Jeszcze mi nadcisnienia brakowalo...
Odpowiedz
#5
Natasho ........no właśnie, podobnie jest u mnie
kobietki......... już sama głupieję, może już taka nasza przypadłość?
grunt to nie utrwalać wysokiego ciśnienia
mąż się dziś ze mnie śmiał rano jak miałam 100/55, mówiąc - Zuza, Ty lepiej nie wstawaj do porodu...
ja mam zleconą kontrolę ciśnienia i głupieję, jakie wartości notować, póki co notuję te, które są po chwili odpoczynku, 5-10 minutach, bo tak się chyba powinno mierzyć, a na wizycie zwyczajnie powiem, że przy byle wysiłku mi skacze

Gosiku, mnie też czasem boli głowa, tak, że nie mogę wytrzymać i biorę apap
Napisz jak po wizycie

Pozdrawiam Was
spanikowana ciśnieniem mamuśka
Odpowiedz
#6
Ostatnio też mnie często boli głowa, przez 1,5 miesiące wytrzymywałam i nie brałam, ale w ostatni weekend, to mój partner nie mógł wytrzymać mojego bólu i poleciał do apteki po apap (oczywiście przez jakieś pół godziny studiował ulotkę, czy można brać w czasie ciąży).

Co do mierzenia, to najlepiej rano i wieczorem mierzyć, ale lekarzowi trzeba obowiązkowo powiedzieć o problemach z ciśnieniem. Jak by olewał, to go zamęczać, aż w końcu coś zrobi.

Ja moją trochę pomęczyłam, ale jest ok, tyle tylko, że teraz co mnie zobaczą w przychodni, to od razu wysyłają na mierzenie ciśnienia, nawet jak przyjdę tylko po receptę Tongue

Ważne, żeby zachować spokój, nie denerwować się i nie przemęczać. Jak się zdenerwuję, to staram się równo oddychać i zachować spokój Smile
Odpowiedz
#7
Wracając do tematu ciśnienia. Ostatnio jak byłam u ginki, to stwierdziła, że mam za wysokie - 149/78. Fakt, że trochę spore. Przy każdym badaniu było coraz wyższe. Przy tym wyniku powiedziała, że mam mierzyć ciśnienie (za nią tu dokończyłam - \"tak tak wiem, dwa razy dziennie, rano i wieczorem\" na co rozpromieniona się zgodziła ze mną). No to mierzę to ciśnienie. Tyle tylko, że przez te 2 tygodnie tylko dwa razy mi to górne przeskoczyło ledwo setkę!!! Na ogół mam 92/61 to jest takie przeciętne. Raz tylko miałam idealne, jak kupiłam sobie buty - 118/78. Babcia stwierdziła, że codziennie powinnam sobie kupować buty, albo jakiś ciuch :mrgreen: może coś w tym jest...
Odpowiedz
#8
:mrgreen: no niezły sposób na ciśnienie :mrgreen:
Odpowiedz
#9
Ja niestety z tego powodu idę pojutrze do szpitala
Dziś na wizycie miałam 155/100
muszę zrobić holtera i echo serca
martwię się bardzo...
Odpowiedz
#10
trzymam kciuki...musi być dobrze. Jak coś to koniecznie napisz.

ja mam wizytę u kardiologa dopiero 21 listopada. Zapisywałam się w sierpniu. Ale że nic się na razie takiego nie dzieje, to czekam. Na szczęście poinformowałam o ciąży i ciśnieniu w poradni kardiologicznej, więc mogę przyjść w każdej chwili jak by coś się działo.
Odpowiedz
#11
Trzymam kciuki !!! Wink
Odpowiedz
#12
ja wczoraj na wizycie powiedziałam, że spuchłam od rana i słabo się czułam. Kazała mi dwa razy dziennie mierzyć ciśnienie i jak tylko będzie 140/90-od razu dzwonić. Nie należy podobno mierzyć zaraz po jedzeniu i oczwiście po wysiłku. Myślę, że przy jakichkowliek wątpliwościach dzwońmy po prostu do lekarzy, żeby potem sobie nie wyrzucać, że czegoś nie zrobilyśmy.
Życzę dużo uśmiechu i ciśnienia w normie.
A sposób z butami-bardzo mi się podobaSmile
Odpowiedz
#13
hej! dołączam do klubu \"ciśnieniówek\"Smile. od początku ciąży mam blisko górnej granicy, ostatnio 140/80. w przyszłym tygodniu idę specjalnie w tej sprawie do ponoć bardzo dobrej lekarki. mam nadzieję, że coś mądrego wymyśliSmile
Odpowiedz
#14
najgorsze, jest to, że to ciśnienie rośnie wraz z ciążą...niestety trzeba uważać, mam nadzieję, że jutro się kompletnie nie załamie i tak już dzisiejszą noc zawaliłam panikując, ukoiły mnie dopiero kopniaczki poranne...mojej malusiej...
Odpowiedz
#15
absolutnie nie wolno panikować, Zuza!!! Nadciśnienie to jedna z najpopularniejszych dolegliwości ciążowych, więc chyba coś już na nią wymyślili!!!
Odpowiedz
#16
Ja mam dziewczyny nadciśnienie wrodzone i to należę do tej grupy 95% nadciśnieniowców, u których przyczyna jest \"niezdiagnozowalna\". I chciałam też zauważyć, że tusza nie ma tu nic do rzeczy, bo jestem typem chudzielca. Od kilku lat jestem na lekach i muszę mierzyć ciśnienie kilka razy dziennie, oczywiście nie po dużym wysiłku, ale podczas wykonywania normalnych czynności. Do tego moi lekarze zawsze powtarzają, że niebezpieczniejsze jest nadciśnienie dolne, a w ciąży nie powinno przekraczać 83.... Nie wiem dlaczego, bo nigdy nie pytałam. Pamiętam też, jak mój ginekolog wielokrotnie powtarzał, że nadciśnienie w ciąży to cichy zabójca, bo może spowodować oderwanie się łożyska. Oczywiście nie musi, ale dlatego trzeba je obniżać możliwie do najbardziej optymalnego.

I panikować też nie wolno, bo to właśnie podnosi cisnienie Smile
Odpowiedz
#17
U mnie też tusza nie ma za wiele do ciśnienia. Mam w sumie normalną wagę, nie jestem ani za gruba, ani za chuda (obecnie po \"przytyciu\" 2 kg ważę 66kg przy wzroście 172 cm).

Dzisiaj dali mi trochę wcześniej wolne w pracy (przed 13 kierownik mnie puścił), do tego jak wróciłam do domu, to się dowiedziałam, że wreszcie kasa dla mnie przyszła. Jakieś pół godziny temu mierzyłam ciśnienie: 117/68 Smile ja nie jestem materialistką, ale chyba moje ciśnienie jest Tongue a może to wizja zakupów w weekend... :mrgreen:
Odpowiedz
#18
Cytat:[autor cytatu=BeataZ]
Pamiętam też, jak mój ginekolog wielokrotnie powtarzał, że nadciśnienie w ciąży to cichy zabójca, bo może spowodować oderwanie się łożyska. Oczywiście nie musi, ale dlatego trzeba je obniżać możliwie do najbardziej optymalnego.

no toś mi Beatko poprawiła nastrój teraz- nie ma co... cichy zabójca... wspaniale!
Odpowiedz
#19
tja... to jest bardzo pocieszające...
do tej pory nie miałam problemów z ciśnieniem, więc o to się tak bardzo nie martwiłam. Dopiero przy tej ciąży jakoś mi ciśnienie skacze.

Wierzę, że damy sobie rady z tym \"cichym zabójcą\"
Odpowiedz
#20
ja to już nawet nie czytam... bo idzie zwariować...
moja przyjaciółka mówi - każdy Polak chce stara się być lekarzem, a tak naprawdę każdy przypadek jest inny...
mój mąż mi grozi, że odetnie mi neta, bo się nakręcam...
opowiem Wam po powrocie co z moim nadpubudliwym serduchem, może w poniedziałek???oby...
pozdrawiam
Odpowiedz
#21
trzymamy kciuki!!! Maleństwo nawet przekazuje kopniakiem, że też trzyma swoje maleńkie (ale jak ważne) kciuki Wink
Odpowiedz
#22
dziękujemy razem z córunią Wink))
Odpowiedz
#23
Zuzanko, ja też trzymam kciuki, będzie dobrze na pewno!!!
Odpowiedz
#24
natasha84, to Ty masz super ciśnienie... Ja to jak się wścieknę, albo wejdę do jakiegokolwiek gabinetu lekarskiego, to dolne mam zawsze koło 100 :lol: bo dodatkowo cierpię na syndrom białego fartucha.

Zuzanno, będzie dobrze... Pamiętaj, że nadciśnienie ciążowe to jedno, a nadciśnienie pierwotne lub wrodzone, to drugie. Wy przynajmniej macie perspektywę, że po urodzeniu dzieciaczków, wróci do normy, a u mnie to w perspektywie jest np. zawał... :? , choć serca otłuszczonego raczej nie mam, bo ważę poniżej 50 :lol:
Odpowiedz
#25
Witam.
Właśnie rozmawiałam z Zuzą. Czuje sie dobrze. Dzisiaj robili jej ekg, ale wyszło całkiem nieźle. Jutro ma mieć holtera i usg. Naiwnie myślała, że jutro wyjdzie ale chyba nie wypuszczą ja za szybko.
Ma dać mi znać co u niej to wam napisze.

Pozdrawiam wszystkie kandydatki na Mamusie. Bycie Mamą to najpiękniejsza rzecz jaka mi sie przytrafiła w życiu ;-)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości