To już 3 lata ...
#1
Dziś mijają trzy lata ... trzy lata od dnia, w którym nasza pierwsza kruszynka nas opuściła ... zostawiła głębokim smutku i poczuciu ogromnej niesprawiedliwości ...
Tyle wokół niechcianym dzieci, okrutnych, wyrodnych rodziców ... my pragnęliśmy maleństwa ponad wszystko ... badzo tęsknimy, bardzo ... pomimo upływu lat i złagodzeniu żałoby, pomimo trzymanego w ramionach cudownego Igorka to poczucie krzywdy nadal jest w nas ... gdzieś uśpione - pojawia się przy okazji \"magicznych\" dat ...
Te wyobrażenia, porównania - jak wyglądałaby/wyglądałby nasz skarbek ...
I ta złość, że można było tego uniknąć, że wystarczyłby wówczas odpowiedni zestaw leków ... że można by także zapobiec śmierci Mikołajka, że nie tak to miało być ...
Chcieliśmy mieć trójkę dzieci ... mamy trójkę dzieci, ale tylko jedną uśmiechniętą buzię w domu ...
Odpowiedz
#2
Eledhwen, przytulam Cię bardzo, bardzo mocno....I nie wiem, co mogę napisać więcej... Wszystko będzie banalne wobec Twojego bólu.....
Dla Twoich dzieciaczków - TAM [*****************]
Dla Igorka - całuski.
Odpowiedz
#3
Jestem z Tobą dzisiaj i zawsze. (*) dla Majki w niebie i druga (*) dla jej braciszka.
Odpowiedz
#4
Dla dwuch Twoich Anioleczkow (*)(*) mimo ze czas mija to caly czas boli....
Odpowiedz
#5
Dla Twoich aniołków (*)(*)(*)
Odpowiedz
#6
dla mnie wrzesien tez jest miesiacem kiedy przezywam smutna rocznice- date planowanych narodzin dziecka. w tym roku bylaby druga. i tak jak u ciebie ten uspiony smutek ozywa przy okazji tej i kilku innych dat.
w tym roku przegapilam ten dzien. chcialam by tak sie stalo. chcialam przejsc przez ten dzien nie przypominajac sobie tego co powinno sie wydarzyc. i chyba podswiadomie zaprogramowalam sie na to zapomnienie i ciesze sie ze tak sie stalo. czesto wspominam moje dziecko, mysle o nim bardzo cieplo ale w ten dzien jakos tak mi zle i ciezko, chcialabym go wyrzucic z pamieci...
pozdrawiam cie gorąco, niewiem co wiecej napisac, wiem jak moze byc smutno mimo ze czas plynie i oddala nas od dnia tragedii
(*)
Odpowiedz
#7
....eledhwen....

przytulam jak tylko moge najmocniej
nie potrafie nic innego napisac jak tylko to ze bede dzis pamietac .
agnieszka . (*)(*)
Odpowiedz
#8
eledhwen kochana.... przytlam najmocniej jak potrafię.... zapalę dziś świeczki dla Twoich Aniołków.... Dużo sił życzę...

(*) (*)
Odpowiedz
#9
Dziękuję Wam
właśnie wracam z cmentarza ... byłam na grobie Mikołajka i zapaliłam płomyczek dla niego i Majeczki
[*] [*]
Odpowiedz
#10
Ja mam tez smutne skojazenia ze wrzesniem bo i dowiedzialam sie ze jestem w ciazy w tym miesiacu(prezent na moje i meza urodziny,jestwemy oboje z tego miesiaca) i mialam termin rozwiazania w drugiej ciazy....ja te staram sie jak Ty Madness zapominac o tych terminach bo to za bardzo boli....
Odpowiedz
#11
eledhwen
(*) (*) dla Twoich Aniolkow
przytulam mocno...
Odpowiedz
#12
Agatko przytulam Cię mocno kochana
Dla aniołka (*)
Odpowiedz
#13
Agatko... dla Waszych Aniołeczków... [\'][\'][\'][\'][\'][\'][\'][\']
Odpowiedz
#14
Agatko jesteśmy z Wami... wiem, że takie chwile zawsze będą boleć... ja też tesknie za moimi dziećmi...
Światełka dla Twoich Aniołków (*)(*)
Odpowiedz
#15
Dziękuję dziewczyny ... dlaczego my to wszystko musimy przeżywać ... ech ...

Moniko - ipku kochany ... tak bardzo mi przykro, bardzo współczuję ... [*][*][*]
Odpowiedz
#16
Dziękuję Agatko...
Odpowiedz
#17
Monik(ipku), bardzo mi przykro. (*)(*)(*)
Odpowiedz
#18
Monik(ipku),tak bardzo mi przykro.....dla Aniolkow(*)(*)(*)
Odpowiedz
#19
Ina, Sweety... dziękuję...
Odpowiedz
#20
Ipku kochana przytulam mocno bardzo mi przykro
Dla twoich maleństw (*)(*)(*)
Odpowiedz
#21
Dziękuję Gosiu...
Odpowiedz
#22
Dziewczynki! dla waszych skarbów (*)(*)(*)!!!
Bardzo mi przykro!!! :\'(

Wczoraj wracałam z moim Pawciem z urodzin jego kolegi, zabrałam tez jego koleżankę Kiedy tak jechalismy - z rozmowy dowiedziałam się, że Zuzia ma siostrę-dwulatkę! Wtedy ona zapytała \"A czy Paweł ma rodzeństwo?\", juz miałam pwiedzieć, że nie ma, ale powiedziałam \"Tak! ma! siostre i brata, tylko widzisz Zuziu - oni są w niebie!\", a mała Zuzia (5 lat) ze zrozumieniem w głosie stwierdziła \"To Pawełek musi jeździć na cmentarz do nich!...na dwa cmentarze!\". To było takie urocze...
Jak jechaliśmy razem, przez chwilę poczułam, jakby to było - gdyby żyła Marysia...

Smutne to wszystko...

całuje was kochane!!!
Odpowiedz
#23
Kasiu ,ja tez się łapię na takich porównaniach. Boli to ,mimo upływu czasu. Najgorzej jak patrzysz na dziecko ,które urodziło się akurat wtedy gdy i ty miałabyś termin porodu. zaczynam się zastanawiać jakie byłyby te moje dzieci- do kogo podobne- grzeczne jak Ewa czy marudne jak Ania? i jakie to byłoby szczęście mieć je tu wszystkie.
A te wszystkie nasze pamiętne daty poronień, planowanych porodów chyba będa nieodłączną częśćią całego mojego życia.
Czasem Ewunia uśmiecha się jakby sama do siebie.Moja babcia mówi ,ze to Aniołkowe Rodzeństwo czuwa nad nią i to do nich tak się śmieje.
I ja w to wierzę
Odpowiedz
#24
Agatko, tak mi przykro,

Mnie czeka za miesiąc ta smutna rocznica Sad, kiedy to serduszko mojej Kruszyny przestało bic.
Pozdrawiam
Magda
Odpowiedz
#25
A ja mam jutro... to już dwa lata Sad
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości