Minął rok
#1
Witam Was, dawno się nie udzielałam , aczkolwiek przeglądałam raz na jakiś czas forum, sama nie wiem czemu, może mnie to wszystko przytłaczało ? ( mam nadzieję, że nikogo nie urażę ).

Właśnie mija rok jak się dowiedziałam, że serce mojego Kropka nie bije, smutno mi i pusto ( i znowu tylko ja pamiętam ). Mimo, że funkcjonuję już jakoś w miarę normalnie, zdarza mi się jeszcze płakac, zazwyczaj w najmniej oczekiwanym momencie, ciągle pamiętam, tęsknię, odliczam czas ...
Ostatnio coraz częściej słyszę, że ktoś ze znajomych spodziewa się maleństwa, cieszy mnie to bardzo a zarazem smuci, uśmiecham się, chociaż w głowie kołacze mi tylko jedna myśl, módl się, żeby wszystko dobrze się skończyło, bo przecież sama ciąża nie oznacza szczęsliwego rozwiązania. Niestety ja już to wiem. Nadal jest wiele sprzecznych uczuc we mnie, ale co zrobic, trzeba jakoś sobie radzic i życ dalej.

Chciałam kolejny raz podziękowac za to forum, bo bardzo mi pomogłyście, nie wiem jak bym dała radę w zeszłym roku bez Was. Na niewiele się to pewnie zda, a częśc z Was już pewno o tym wie, ale chciałam \" powiedziec \", że z czasem jest lżej mimo, iż myśl o moim Aniołku towarzyszy mi każdego dnia.
Serdecznie Was pozdrawiam i życzę i Wam i sobie dużo siły. Całusy Kochane
Odpowiedz
#2
Witaj Madziu bardzo mi przykro że to spotkało również Ciebie
Dla twojego Aniołeczka (*)
Odpowiedz
#3
Magdusiu ... moja imienniczko, bardzo mi przyko kochana.
Ból, żal, cierpienie i smutek zostają w nas na bardzo długo.
Strata boli i to bardzo ... każdego dnia myśl o utraconym dziecku istnieję w naszych głowach, a w sercu pali się wieczny znicz ... miłość nie zgaśnie nigdy.
Przytulam Ciebie mocno
Dla Twojego Aniołka [*]
Odpowiedz
#4
Dla twojego Aniolja(*)
Odpowiedz
#5
(*) (*) (*)
Odpowiedz
#6
Magdo, a ja pamiętam ze na 27 lipca miałaś planowaną datę porodu, wiec te dni napewno są ciezkie... przytulam cie ciepło...
Dla Kropka (*)
Odpowiedz
#7
(*)dla Kropka
Odpowiedz
#8
Dziękuję za wszystkie dobre słowa i wirtualne światełka Smile

Inko datę porodu miałam wyznaczoną na 9.02.br., 27.07.06 miałam zabieg, tak czy siak nie jest łatwo, jak zawsze w smutnych chwilach zajadam się czekoladą Wink

Pozdrawiam serdecznie
Odpowiedz
#9
Magda 83, przykro mi że cierpisz. Ja niedawno odchodziłam rocznice daty: co by było gdy moje dzieko cię urodziło, czyli date niedoszłego porodu. Przykro mi Madziu, że to tak boli

Dla Twojego dziecka (*)
Odpowiedz
#10
magdo przepraszam za to przejezyczenie...na mnie tez czekolada wpływa bardzo dobrze w czasie stresu.nie załuj sobie przez te dni, potem sie wybiega.
pozdrów toruń ode mnie (mieszkałam tam dwa lata Smile ), bardzo za nim tesknie.
Odpowiedz
#11
Inko masz piękny opis, ze śmierć nie jest końcem miłości
Odpowiedz
#12
Madziu dla Twojego Kropka [*]
Odpowiedz
#13
A mi właśnie jutro mija rok jak się dowiedziałam, ze jestem w ciąży, radośc nie trwała długo, bo aż miesiąc i 12 dni.... Słowa lekarza, który kazał patrzeć mi na monitor i mówil, ze nie ma żadnego przepływu, a miesiąc wcześniej serduszko biło jak dzwon.... Koszmar.... Pamiętam każdego dnia i chyba nigdy nie zapomne.....
Odpowiedz
#14
magda83 pozdrawiam ciepło i serdecznie Ciebie oraz moje studenckie miasto Toruń Smile cudowny i beztroski czas, kiedy wszystko wydawało się takie łatwe... a życie napisało inny scenariusz. Łączy się to z uczuciem wielkiej niesprawiedliwości i z pytaniem dlaczego......? Ja chyba nigdy nie znajdę na nie odpowiedzi. Rok minął, termin porodu przeżyłam i żyję nadal, wszystko toczy się swoim rytmem, na przekór dniom.... a ja jestem kimś zupełnie innym. corellio przyłączam się do Twoich słów również:: (...) każdego dnia...\" ...cierpię...
Światełka dla naszych Aniołków (*)
Odpowiedz
#15
Kochana dla twojego dziecka(*) Przytulam mocno
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości