Obrzęki/opuchlizna - pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!
#1
Anielo mam do ciebie pytanie: Od kilku tygodni strasznie puchna mi kostki, łydki, dłonie i twarz. Do tej pory było tak że na noc schodziło a na drugi dzień wieczorem opuchlizna pokazywała się. spie z nogami w pozycji powyższonej. Teraz problem jest wiekszy. Opuchlizna od kilku dni nie schodzi i jest bolesna, utrudnia mi chodzenie, a o włożeniu butów juz nie wspomnę. Od kilku dni tez mam ogromny ból w klatce piersiowej jakby ból żeber. Lekarz twierdzi że tak własnie przechodzę ciąże bo wyniki mam dobre. Ogólnie też czuje sie dobrze. Nie wiem co robić? Poradzisz coś?
#2
Przykro mi, Sinka. Mam prośbę, zawsze chcąc uzyskać poradę, podaj aktualny tydzień ciąży. To bardzo ułatwia mi odpowiedź. Dziękuję. Pozwól, że tak jak i pozostałe Koleżanki, którym dzisiaj odpowiedziałam, odeślę Cię na: kobiet. onet. pl. Tam pod serwisem zdrowie kilknij na eksperci, znajdziesz mnie. W miarę, na ile mam \"zasięg\" wypowiedziałam się i w tej, z pewnośćią, przykrej kwestii. Być może, ale mam za mało faktów, to rozwijająca się macica uciska akurat teraz pewne organy, być może siega już łuków żebrowych albo jakiś organ i ból promieniuje, tak przypuszczam, brak mi tego okresu ciąży. Jeśli nie potrafisz włożyć już butów, to chyba ostatni trymestr? Niektórym mamom duża już macica \"ugniata\" żebra, innym pęcherz ..., za jakiś czas co innego, aż się pod koniec lituje, ale nie nad pęcherzem. Część przodująca dziecka też nie grzeszy czułością. Serdecznośći, cerpliwości i ...cud bobasa.
#3
Sinka, może skonsultuj się z internistą? Ja puchnę na potęgę i mam powiedzinae,że to jest w miarę OK, dopóki opuchlizna nie boli. A gdyby bolała, to zrobić ogólne moczu, zmierzyć ciśnienie i biec do internisty.
#4
Nie do internisty, kochanie. Ty masz się podczas ciąży kontaktować tylko i wyłącznie z położnikiem - ginekologiem. I nie mylić mi tu, Drogie Panie, opuchlizny z obrzękami ciążowymi. Poradziłam Ci, przeczytaj i dostosuj się do tego (chyba że do tego, co chcesz, w końcu każdy ma wybór). Ginekolog też wie (jakie to dziwne, prawda?) co sie robi w takich wypadkach.
#5
Anielo,

sinka ma w swoim podpisie podana przewidywana date porodu dziecka - moze to ulatwi udzielenie odpowiedzi.

Problem z kobietami, ktore stracily dziecko w trakcie ciazy (albo dzieci) jest taki, ze b. trudno zaufac lekarzowi, to normalne, ze opinie jednego sprawdza sie u drugiego ginekologa albo dzwoni po lekarzach, ktorzy sa w rodzinie.
Ginekolog wie, jak prowadzic ciaze. Zgadza sie.
Ale internista, czy lekarz rodzinny nie jest zwolniony z tej wiedzy, jak pomoc pacjentce, gdy ona jest w ciazy.

Kiedys lekarz tlumaczyl mi, ze gdy byl na studiach (czyli baaaaaaardzo dawno temu), to jego profesor powtarzal \'jeden wywiad, to zaden wywiad\'. Czasami lekarz innej specjalnosci (niekoniecznie specjalista od ciazy) potrafi wylapac sprawy, na ktore ginekolog nie zwroci uwagi.

I powiem szczerze - nie jestem w stanie odroznic obrzeku od opuchlizny ciazowej. Nie musze tego umiec zrobic. Mam prawo, aby mylic jedno z drugim Wink. Od odroznienia i ewentualnie przekazania mi tej wiedzy jest lekarz Smile albo polozna Smile. O tym, jak lekarze potrafia odpowiadac na zadawane pytania mozna zalozyc osobny watek.

Pozdrawiam,
Monika
#6
Cytat:[autor cytatu=Aniela]
Nie do internisty, kochanie. Ty masz się podczas ciąży kontaktować tylko i wyłącznie z położnikiem - ginekologiem. I nie mylić mi tu, Drogie Panie, opuchlizny z obrzękami ciążowymi. Poradziłam Ci, przeczytaj i dostosuj się do tego (chyba że do tego, co chcesz, w końcu każdy ma wybór). Ginekolog też wie (jakie to dziwne, prawda?) co sie robi w takich wypadkach.

Niestety moja droga, mnie do internisty wysyła ginekolog, który ma na tyle skromności, żeby nie uważać, że zjadł wszystkie rozumy i że na pewnych schorzeniach, a szczególnie ich leczeniu, lepiej znają się lekarze innych specjalności.
Anielo chyba powinnaś wreszcie zacząć uwzględniać, że tu są dziewczyny głównie z powikłanymi ciążami, albo przynajmniej zdrowo obciążonym wywiadem. I często takim sam ginekolog nie wystarcza w ciąży. Nie chciałabym być niegrzeczna, ale chyba musisz zacząć troszkę przesiewać swoją pewność siebie, w dodatku nie całkiem uzasadnioną. Bo przydarzy Ci się taka wpadka, jak ta z aspiryną, gdzie po Twojej wypowiedzi zapieniło się - i słusznie - ładnych parę osób. Wyobraź sobie, że my laiczki odróżniamy ginekologa od internisty i nie proponujemy go przez pomyłkę. Obrzęki i opuchlizny często pochodzą od niesprawnych w ciąży nerek - ginekolog to stwierdzi, ale leczenie lepiej poprowadzi internista. Który w razie czego skontaktuje się z ginekologiem, bo też nie ma licencji na całą wiedzę tego świata.
Również pozdrawiam.
#7
Oczywiście, że to uwzględniam, i to jak najbardziej. Proponuję czytać uważnie i nie \"łapać za słówka\". W ten sposób co się osiąga? Zawsze trzeba ZACZYNAć od wizyty u ginekologa. I dopiero wówczas, ginekolog, decyduje o dalszym postępowaniu i każdy z nich ma na tyle dobrego rozumu, by kierować tam, gdzie trzeba.
Dziewczyny, jeżeli oczekiwałyście, że bawić sie w kotka i myszkę, kto laika a kto nie, to jesteście w błędzie. Zamiast przyjąć pomoc, czuję tutaj, jakbyście czekały do odpowiednie słówko, wyczekiwały jakiś potdknięć, lapsusów słownych, to bezsens. Wybaczcie, ale nie potrafie Wam już pomóc, czego żałuję. Życzę Wam wszystkim przede wszystkim zdrowia i wspaniałych dzidziusiów, szczerze.
#8
Matko jaka walka sie tu rozpoczyna.
#9
mam 25 tc
#10
Według mnie trochę nie potrzebne te zbyt ostre wypowiedzi. Każda z nas tu pisze (zupełnie bezinteresownie) aby sobie wzajemnie pomagać, a nie szkodzić. Każdy z nas jest tylko człowiekiem. Bądźmy dla siebie wyrozumiałe i grzeczne 8) Big Grin

Przedewszystkim medycyna to nie matematyka i myślę że Aniela to wie równie dokładnie (a może i lepiej) jak my. I pamiętajmy że jest położną a nie ginekologiem. A poza tym wirtualna konsultacja (nawet z lekarzem) nie jest w stanie zastąpić osobistej wizyty. Każda z nas jest innym przypadkiem medycznym. To co było dla nas dobre niekoniecznie musi być dobre dla kogoś innego. My tu wymieniamy się doświadczeniami, ale decyzję co zrobić w konkretnym przypadku każdy musi podjąć sam.

Osobiście nie mam problemów ciążowych, ale jestem ogromnie wdzięczna Anieli że tu do nas pisze, odpowiada na pytania, daje cenne rady i wspiera nas duchowo Big Grin Dziękuję!!! Big Grin

Pozdrawiam wszystkich ciepło
#11
Jesteś KOCHANA \"malgos\", i wg mnie bardzo dojrzała. Kierujesz się (wybacz te moje osobiste refleksje) nie tylko rozumem, ale i sercem. Jeszcze wiele osób nie wie, jakże to jest dla niego samego potrzebne. A szkoda. Do tego trzega dojrzeć. A wtedy spoza ciemnych chmur zaczyna pomalutku wyglądać słońce. Tego Wam Wszystkim gorąco życzę.
#12
Aniela, nie przejmuj sie. wiekszosc dziewczyn wierzy w to co mowisz i wie ze sie znasz na tym o czym mowisz. bardzo nam pomagasz a do tego jestes niezywkle mila i bezposrednia osoba dlatego nie czuj sie jak pod obstrzalem. tak jak napisala malgos, kazdy kto to czyta i tak sam podejmuje decyzje co dalej zrobic ze soba i swoja ciaza a twoje rady sa pomocne w podjeciu jak najbardziej slusznych decyzji choc oczywiscie nie obarczone odpowiedzialnoscia za nie.
wiekszosc z nas ma z soba trudne doswiadczenia ciazowe i ogolnie \"ginekologiczne\", stad te \"lapanki za slowa\" i inne pretensjonalne wypowiedzi. wiadomo jednak ze i wszystkim nam i tobie zalezy na tym samym: szczesliwym przebiegu naszych ciaz i urodzeniu zdrowych dzieciakow.
dobrze Anielo ze jestes z nami. i prosze nas wszystkie, badzmy dla siebie uprzejme i doceniajmy wzajemna troske i starania jakie kierujemy do siebie aby sobie pomagac. bo przeciez to tak naprawde jest naszym wspolnym celem na tym forum.

pozdrawiam was wszystkie
#13
Dziękuję, \"Madness\". Właśnie o to mi chodzi, o pomoc, a nie, by zabić czas i \"wymądrzać sie\". Ja jestem tylko człowiekiem i tak staram sie traktować innych. Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, ma inne zdanie, tu, czy w ogóle, to po prostu to szanuję. Ja podsuwam własne zdanie czy opinie, które z racji mojego zawodu trudno, by nie były mi znane, ale wyboru musi dokonać każdy sam. Jeśli ktoś chciałby podyskutować, by sądzi czy myśli inaczej, ja nie naciskam, rozumiem to i często może nie być racja akurat po mojej stronie. Zawsze była elastyczna i otwarta, ale nigdy przeciwko prawdzie i przeciw kobiecie. Prosiłabym jedynie o wyrażenie zdania czy opinii czy uściślenie czy też wyrażenie mojego zdania inaczej. Czasem bywa i tak, że jedna racja plus druga racje daje dużą rację. Nie jestem też nieomylna ani Bogiem, a na pewno wszystkowiedząca. Na pewno Waszym wrogiem, inaczej by mnie tu nie było, prawda? Wiem, że ktoś, kto się kiedyś raz czy wiele razy \"sparzył\" to i na zimne dmucha, kto doznał dużego cierpienia czy krzywd, czasem nie potrafi już dostrzeć dobra, bo po prostu przestaje w nie wierzyć. Odbija sie to tylko na nim, niczym bumerang. To w tym wszystkim trochę mnie boli. No, ale sie \"wypłakałam\". Reasumując: dyskutujmy, przedstawiajmy zdania, opinie, uwagi, rozwiązujmy problemy, ale na gotowanie bigosu umówmy sie na innym polu. Łapanki słowne między mną a Wami nic konstruktywnego tu nie wniosą. Jeśli się nawet i pomylę, to wystarczy powiedzieć, a ja przemyślę i sie poprawię, jeśli sie nie zgodzę, to wyjaśnię dlaczego. W sytuacji ginekolog - internista nie pomyliłam się, ponieważ upieram się akurat, że najpierw kobieta ciężarna musi iść do ginekologa i to On zdecyduje o dalszym postępowaniu, a nie inny specjalista najpierw. Może nie wszystkie panie jeszcze widzą, ale można bardzo niekorzystnie na tym wyjść. To do niczego dobrego nie doprowadzi, a o dobro nam przecież chodzi, prawda?
Pozdrawiam


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości