Łożysko
#1
Witam serdecznie.
Chcialam zapytac o łozysko przed porodem. Czy musi wejsc w III faze i ile czasu przed ? Czy bywa tak ze pierworodki rodza podczas gdy lozysko jest w II fazie ? Chodzi mi o porod naturalny.
Z gory dziekuje za odpowiedz.
#2
Witaj, Eska! Jeśli dobrze zrozumiałąm Twoje pytanie, bo pytasz o poród naturalny i rodzenie sie łożyska podczas takiego porodu, tak? W takim razie rodzenie się łożyska, a dokładnie łożyska i błon płodowych, czyli mówiąc potocznie, tego w czym dzidziuś się rozwija, rośnie, czyli jego \"matczyny domek\" wewnątrz brzuszka mamy, należy do III etapu porodu, czyli rodzi go mama już wtedy, kiedy trzyma swoje maleństwo nowo narodzone (przynajmniej tak powinno być). tuli w ramionach. To jest tak: najpierw rodzi się dzidziuś i to jest II faza porodu, a po od 5 do 30 minutach - rodzi się łożysko i błony płodowe, i to jest III faza porodu. Skurcze towarzyszące temu okresowi porodu są bezbolesne, jednak bardzo silne. Doprowadzają do odklejenia się łożyska od ścian macicy i wypychają je przez pochwę na zewnątrz. Aby łatwiej się urodziło (nie trzeba sie bać tego etapu), polecam - kaszlnąć sobie, ale po porozumieniu z położną, w dobrym momencie. Dobrze jest też usiąść, nazwijmy to potocznie - lepiej schodzi w dół. Idealna jest sytuacja na sali porodowej, gdy mama może już przystawić maleństwo do piersi, jego ssanie (jeszcze słabiutkie) pozwala mu na cudowne, najpiękniejsze przywitanie ze swoją mamą, mama czuje bliskość, oboje nawiązują nareszcie mentalną, kochaną więź, to \"Dzień Dobry\" miedzy mamą a jej dzieckiem, poza tym w ramionach mamy jest mu bezpiecznie i ciepło. Mamie wynagradza to tym, zupełnie nieświadomie, że ssąc (to pierwszy naturalny odruch noworodka), wzmaga naturalne (niebolesne, nie obawiaj sie) skurcze macicy.
Jeśli jeszcze czegoś nie zrozumiałaś, przypadkiem, zapytaj. Pozdrawiam
#3
Anielko Smile chodzilo mi to fazy lozyska przed porodem. Czy majac lozysko w II stopnia w 40 tc mozna urodzic ? Czy do porodu potrzebny jest III stopien ? wiem ze ta skala jakos sie nazywa, ale nie znam tej nazwy :/
#4
Niestety, nie rozumiem pytania, coś tu nie tak.
Przykro mi.
#5
Ech, lekarz powiedzial w szpitalu ze lozysko nie jest gotowe do porodu bo jest II stopnia. Nie wiem co to znacyz, ale wyczytalam w internecie ze sa III stopnie.
#6
Przepraszam, że się wtrącę :-). Eska pyta chyba o stopnie dojrzałości łożyska. Ja np. w opisie USG z 30. t.c. mam napisane: \"Łożysko w ścianie tylnej i połowie wysokości trzonu o dojrzałości I stopnia w skali Granumma\".

Pozdrawiam
#7
OK, macie rację. Owszem, są różne stopnie dojrzałości łożyska, a jego rozwój i stan zależą od wielu czynników, w skrócie od stanu ogólnego mamy, jej stanu zdrowia i od tego, co że tak powiem, wchłania. Bo przez ten organ zachodzi wymiana gazowa, czyli dziecko dostaje wszystko, co mama je, zażywa (np leki, używki, witaminy, zapachy, opary, dymy itd). Łożysko też produkuje hormony, potrzebne do rozwoju dziecka i ciąży. Tak naprawdę wiele czynników ma wpływ na to, jakie to łożysko jest. Przede wszystkim, jeśli czasem, bo tak się i zdarza, niestety, ZDECYDOWANIE NA PEWNO nie jest temu winna sama mama. No bo jak można obwiniać sie np za choroby, na które na ogół nie mamy wpływu, np dziedziczne, a bywa że niektóre ujawnia akurat, niestety ciąża lub, przepraszam za kolokwializm, obciążone genami, o które sie nikt nie prosi. Albo też np wirusy, jakieś bakterie, czy inne świństwa, choćby wszelkie dymy ze srodowiska. Zbyt często jeśli jest coś nie całkiem tak, to obwinia kobieta siebie, to nasza cecha. A wina szuka kary, mało kto o tym wie. Łożyska też mogą być nieprawidłowo ułożone, a na to to już chyba winy nikt nie odważy sie kobiecie przypisać, mam nadzieję, ani ona sama sobie. Powinno być tak, jak u Ciebie - \"Ktosik\", znaczy też nie wiem, czy dobrze powiem. W każdym razie nie powinno być ułożone w ścianie przedniej, jakby to ująć? Na dole macicy, jakby zasłaniać ujście, czy w połowie. Wtedy zdarzają sie krwawienia lub jeszcze gorzej. To ciąża zagrożona, trzeba uważać. To nie łożysko ma przodować, tylko np główka czy nóżki dziecka. Owszem, robi się wówczas wszystko, by ratować i jak tylko sie da przedłużać ciążę. Takie ciąże na ogół rozwiązuje sie cięciem cesarskim w różnym już teraz znieczuleniu. Eska, musisz, bardzo Cię przepraszam, ale w tej sprawie zapytać lekarza, nie znam tych szczegółów, by fachowo sie wypowiedzieć. Pewnie mnie źle zrozumiesz, trudno, ale niektórych informacji powinien udzielać lekarz, wierz mi, dla Waszego dobra.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości