Czemu wszyscy mnie tak traktóją??
#1
Niektorzy mowią:zycze ci zebys zaczeła cieszyc sie tym czym powinna cieszyc sie kazda 16-latka!Czy ja naprawde jestem dla wszystkich zwykłą gówniara której nalezy sie choc odrobina zrozumienia i pocieszenia?!Jest mi bardzo przykro i czoje sie samotna,nierozumiana i niechciana!!
Odpowiedz
#2
hm , nie wiem nie znam tematu bo jestem tu krótko , ale nie łam sie moze wszytki sie wydaje ze skoro massz jak napisałas 16 lat to co ty mozesz wiedziec o ..... Ja cie traktuje poważnie a czemu by nie ,

Pozdrawiam cieplutko
Odpowiedz
#3
Pamietam Moniko jak pisałaś o swoim poronieniu na tych stronach, domyślam się, że większość twoich znajomych nie wie, co przeżyłaś i dlaczego jestes smutna, przybita i przygnębiona. Jesteś młodziutką osoba, więc otoczenie ocenia Cię na podstawie zachowania Twoich rówieśników. Przykro mi, że nie czujesz zrozumienie i miłości wsród najbliższych, a może jest ktoś w Twoim otoczeniu, kto będzie potrafił wysłuchać i po prostu przytulić. Jestem głeboko o tym przekonana, że Twoja Mama na pewno bardzo bardzo Cie kocha i jeżeli dałabyś Wam obu szansę na szczerą rozmowę odnalazłabyś oparcie w kimś, kto kocha Cię miłością najgłebszą. bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.
Odpowiedz
#4
Nie mam oparcia w mojej matce ponieważ nie potrafimy sie dogadać.Ona sama jest po 2 poronieniach,moze i by zrozumiała ale napewno jej o tym niepowiem bo poprostu nie ufam.Znajomi ten temat zamkneliSadDziękuje za Ciepłe słowa pozdrawiam i całuje...Monika
Odpowiedz
#5
witaj Moniko

wiem co czujesz bo ja gdy byłam w twoim wieku nie miałam wiele wspólnego z rówieśnikami oni czuli i rozumieli inaczej niż ja a może w ogóle nic nie rozumieli i nie czuli... nigd nie mieliśmy wspólnego języka..moja mam traktowała mnie jak dziecko a we mnie rodził się bunt. z nikim nie mogłam pogadać na dręczące mnie tematy, musiałam być samodzielna, moi rodzice się rozwiedli a mama bardzo to przeżyła..i to ja musiałam stac się głową rodziny dla niej, brata i siebie. Ale powiedziałam że sie nie poddam, że będę kiedyś kimś...nie mogłam się dogadac z mamą, z wielu róznych powodów, o których nie chcę tu pisać, gdy skończyłam 18 lat odeszłam z domu, miałam chłopaka i zakochałam sięSmile

gdy miałam 19 lat srtaciłam 1 ciążę i wtedy w szpitalu byłam sama jak palec chłopak zawiód..nie było ani jego ani nikogo mi bliskiego gdy wyłam przy zabiegu...ale wróciłam do \"normalności\" wiedziałam że musze stwić temu wsszystkiemu czoła...chłopakowi wybaczyłam ba nawet za jakiś czas zaszłam w ciążę, wzięliśmy ślub ale nie było to udane małżeństwo..nigdy nie potrafiłam mu zapomnieć tego co zrobił, nigdy...i pewnego razu na mojej drodze stanął Krzysiek, zostawiłam dla niego wszystko, tzn nie wszystko bo córeczkę mam przy sobie a to ona jest dla mnie wszystkim...zostawiłam to smutne życie u boku pijaka i postawiłam na jedną kartę, każdy pukał się w głowę ale ja postanowiłam i koniec to było moje życie i szczęscie...i trafiłam 6 w lotka. Krzysiek jest najcudowniejszym mężem na świecie moge na niego liczyć w każdej chwili zawsze jest gdy go potrzxebuję...i życze ci aby i tobie udało się wpaść na tą osobą która cię zrozumie wysłuch a doradzi a ona jest tam gdzieś w świecie i tylko na ciebie czeka...głowa do góry...wiem ze teraz jest w tobie złość i bunt ale może warto porozmawiać z mamą dać wam obu sznasę ja nie rozmawiałam ze swoją i teraz bardzo tego żałuję...zrobisz jak bedziesz uważała...ale przemyśl każda decyzję 100 razy...wierze że dasz radę i uwierz że nie traktuję cię jak gówniarę bo nią nie jesteś

pozdrawiam



martucha
Odpowiedz
#6
Martusiu Bardzo Ci dziekuje...widzisz mój chłopak ma 19 lat...a co to za wiek?żaden!nie rozumie mie...moze nawet niechce...ciesze sie ze Ci sie udało i życze Ci z całego serduszka aby wiodło Ci sie tak cudownie już zawsze!Jesteś dobrą babką o bardzo dobrym serduszku ktora zaslugoje na miłość szacunek i...dzieckoSmilezaloze sie ze jestes wspaniala mama i zona:*całuje Cie i Pozdrawiam aaa i przedewszystkim ślicznie Dziekuje:*********
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości