widocznie tak było najlepiej
Zapalam dziś wirtualne światełka dla moich dwóch Aniołków oraz ich forumowych kolegów i koleżanek
(********************************************************...)
Oby było im tam dobrze, oby ich tam nie przybywało, oby nam - osieroconym rodzicom - dane było doświadczyć pierwszego lub kolejnego ziemskiego macierzyństwa...
Odpowiedz
Freeq dla Twoich Aniołków (*)(*). Przytulam.
Odpowiedz
Freeg trzymam Cię za słowo, wypatrując Cię z wózkiem za rogiem.
Odpowiedz
Zapaliłam już światełka wirtualne, zapaliłam też realne... 2 maleńkie, najmniejsze jakie znalazłam, białe znicze... 2 maleńkie płomyczki....
Postawiłam je w \"morzu\" innych świec... Na Grobie Dzieci Nienarodzonych... Całkiem z tyłu, pomiędzy figurkami Aniołków... Tak trudno było znaleźć puste miejsce niestety....Tak dużo tych Aniołków i ludzi, którzy o nich pamiętają....
Płomyczki świec zgasną... Może nawet już zgasły... Ale te w sercu będą paliły się zawsze... Będą oświetlały naszą wzajemną drogę....
Odpowiedz
To już 15 lat odkąd moje marzenia o bezstresowej ciąży legły w gruzach.... 15 lat - odkąd dowiedziałam się, że poronienie to nie temat z gazet czy wykładów na studiach... że to może dotknąć każdego - niestety również i mnie.... 15 lat temu mój pierwszy Aniołek powędrował do Nieba... (*)
Mam nadzieję, że Mu tam dobrze w towarzystwie Siostry (lub Brata) i wielu innych Aniołków... i że choć trochę nad nami czuwa.... nad swoim ziemskim rodzeństwem i rodzicami...
Odpowiedz
15 lat to kawał czasu - dla Twoich obu Aniołków (*)(*)
Odpowiedz
2 lata temu miałam przed sobą ostatnią noc z Aniołkiem jeszcze pod sercem. Jeszcze nie wiedziałam... Jeszcze miałam nadzieję...
Następną noc spędziłam już sama... Aniołek odszedł...
Odszedł ze mnie... Ale wciąż jest przy mnie... I zawsze będzie.... Bo żyje w sercu... w pamięci... w myślach...
Odpowiedz
Dla Aniołków **
Odpowiedz
Dwa lata temu w podobnym czasie przeżywałyśmy obie stratę dzieci. Jesteś mi bliska... Przytulam, choć z daleka...

Freeq myślę często o Tobie. O Twoim Marcinku. Życzę Ci spokoju i dużo zdrowia. I aby Twoje Aniołki były stale przy Tobie, byś czuła ich obecność i aby wspomnienia były miłe. Ściskam.
Odpowiedz
Joannakarolina dziękuję.... Też o Tobie myślę... Przecież Ty jesteś "nasza"....

2 lata... Brak mi słów... Taka piękna, choć trudna miłość... (**)
Odpowiedz
(Mon, 16 Lutego 2015, 22:49:05)freeq napisał(a): Przecież Ty jesteś "nasza"....

popłakałam się ze wzruszenia. Dziękuję Freeq.
Odpowiedz
Pojutrze obchodzilibyśmy drugie urodzinki. A może dziś, jutro, albo wczoraj, albo tydzień temu, lub za tydzień... Nasze Maleństwo miałoby 2 latka.......

Minęło ponad dwa i pół roku od tego strasznego dnia, kiedy usłyszałam, że serduszko nie bije.... Żyjemy już normalnie... Obchodzimy urodziny, rocznice, bywamy u znajomych, pracujemy, rozmawiamy ze sobą, czasem się wściekamy, często śmiejemy... Taka normalna rodzina.... z cegłami w kieszeniach....

Ale nie ma dnia, żebym nie pamiętała....
Tak to już jest i pewnie zawsze tak będzie.....
Odpowiedz
[*]
Odpowiedz
Ja też nie potrafię się pogodzic z losem,że tak sobie zakpił ze mnie. Nie umiem dojrzec sensu śmierci mojego Skarba!
Odpowiedz
Freeg czuję dokładnie to samo. Życie...

(*)
Odpowiedz
(Sun, 06 Września 2015, 21:09:39)freeq napisał(a): Pojutrze obchodzilibyśmy drugie urodzinki. A może dziś, jutro, albo wczoraj, albo tydzień temu, lub za tydzień... Nasze Maleństwo miałoby 2 latka.......

Minęło ponad dwa i pół roku od tego strasznego dnia, kiedy usłyszałam, że serduszko nie bije.... Żyjemy już normalnie... Obchodzimy urodziny, rocznice, bywamy u znajomych, pracujemy, rozmawiamy ze sobą, czasem się wściekamy, często śmiejemy... Taka normalna rodzina.... z cegłami w kieszeniach....

Ale nie ma dnia, żebym nie pamiętała....
Tak to już jest i pewnie zawsze tak będzie.....

Też tak mam, normalna rodzina.....z cegłami w kieszeniach.....
** dla Twoich aniołków
Odpowiedz
Byłam dziś przy Grobie Dzieci Nienarodzonych. Jak zwykle postawiłam dwa małe, białe znicze - w przypadkowym miejscu, ale tak, żeby się dotykały. I kiedy tak patrzałam na te dwa maleńkie migające światełka stojące na płycie pośród różnych pięknych lampionów, zabawek, aniołków i innych figurek, to znów do oczu napłynęły łzy. A myślałam, że już mogę stanąć tam bez łez, przecież minęło "już" ponad dwa i pół roku od drugiego poronienia i prawie 16 lat od pierwszego.... A jednak nie mogę....

Znów oczyma wyobraźni ujrzałam drogę... oświetloną... z mojego serca aż do Nieba.... Płomyczki świec już pewnie zgasły, ale ta droga cały czas jest jasna..... bo na drugim jej końcu bawią się nasze Aniołki...
Odpowiedz
Zapalan (*) będąc za rogiem.
Odpowiedz
Oj dawni się freeq nie widziałyśmy. ..
Ale ja jestem i pamiętam
(*)(*)
Odpowiedz
Dziś mija 16 lat....
Od tego dnia już żadna ciąża nie była tak beztroska jak ta pierwsza - tak krótka, tak szczęśliwa, tak bardzo coś we mnie zmieniła....

(*)(*)
Odpowiedz
freeq przytulam mocno..
(*)(*)
Odpowiedz
Freeq (*)(*)
Odpowiedz
(*) Twojemu Dziecku.
Odpowiedz
3 lata....
3 lata temu o tej porze jeszcze Dzieciątko było we mnie... umarłe dla Ziemi, żywe dla Nieba....
Cały czas jest ze mną... Czuję to...
Czuję wsparcie obu moich Aniołków...
Pamiętam... **
Odpowiedz
Też pamiętam ** dla Aniołów
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości