Nowa książka dla wszytskich \" W otchłani smierci\"
#1
Witam wszystkich. Od kilku dni próbuje dostać się na forum ale ciagle miałam problemy techniczne. Do tej pory byłam tylko obserwatorka. Częściej korzystałam z forum Strata Dziecka. 17 miesięcy temu straciłam mojego synka Dawida. Byłam w VIII miesiącu ciazy. 3 dni temu ukazała sie moja ksiazka. Może pomoże komus z Was. Bede z tego powodu bardzo szczesliwa.
http://strata-dziecka.zlotemysli.pl/studzina.php

Ściskam was mocno
mama Aniołka Dawida (*10/09/2005)
Odpowiedz
#2
Studzino, to wspaniale ze poruszylas ten temat w swojej książce... Przykro mi ze musialaś przejśc przez tą trageię...

Twojej ksiązki na razie nie jestem w stanie zamówić... za jakis czas spróbuję sie z nią zapoznać...


a swoja droga to mnie troche dziwi, że umieścilaś to ogloszenie o książce w miejscu gdzie osoby ze stowarzyszenia lub osoby dzialające w porozumieniu ze stowarzyszeniem piszą o swoich dzialaniach mających na celu pomoc po poronieniu ....

z tego co wiem, to żadna/żaden z nas członków stowarzyszenia ani zarząd nie zapoznał/a sie z ta książką... Mam przynajmniej nadzieję, ze ta książka nie zrobi krzywdy żadnej osobie dotkniętej ta tragedią, ktora by sie zdecydowala po nia sięgnąć.

Przyznam, tez że czytając Twój post mialam troche mieszane uczucia. Generalnie wszyscy dzialaja tu społecznie, poświecajac swój cenny czas, wiedzę która posiadaja a także i finanse (nie tylko płacenie składek) aby pomóc innym.... Twoje dzialanie wygląda mi na dzialanie mające na celu głównie zarabianie pieniędzy na cudzym nieszczęściu dla siebie...

poza tym razi mnie fakt, ze nie uzgodniłas umieszczenia tego linka z nikim ze stowarzyszenia a umieściłaś go w miejscu gdzie przedstawiamy swoje działania ...


Byc może za ostro Cie potraktowałam, za co Cię przepraszam, jeżeli Cię zranilam ... Pamietam, ze również starcilas swoje dziecko tak jak większość osob zaglądających na tą stronę ...

pozdrawiam i życzę Ci mimo wszystko sukcesow z tą książką....

Agata
Odpowiedz
#3
Przykro mi, że tak o mnie myślisz. Na żadnym forum nikt nie ma prawa oceniać innych uczestników Forum ( chyba, że tu jest inaczej). Moja ksiązka z pewnościa nikogo nie skrzywdzi , ponieważ piszę w niej o swoim własnym dramacie i o błedach jakie niestety popełniłam, co spowodowało, że moja żałoba trwała dłużej niż trwać powinna. Nikt nikogo nie zmusza do zakupu tej ksiązki. Na stronie , która podałam można ściągnąc nawet fragment, który do niczego nie zobowiązuje. Moim celem było jedynie pomóc, ponieważ gdybym ja miała dostęp do informacji jakie zawarłam w swojej ksiązce w momecie kiedy straciłam synka, byc może nie popełniłabym tylu błędów.
Informację umiesciłam w miejscu do którego udało mi się dostać. przedtem mialam duże problemy techniczne aby w ogóle zalogowac się na forum. Poza tym skontaktowałam się z osobami, które są odpowiedzialne za stronę poronienie, więc proszę nie zarzucaj mi czegoś czego nie zrobiłam.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#4
Studzina,

jako zalogowany uzytkownik mozesz pisac na kazdym podforum, wiec nie wiem, o jakich trudnosciach piszesz. Skoro wpisalas sie w podforum \"dzialania\" j, to zapewniam Cie, moglas na kazdym. Kilka osob zwracalo mi uwage nt. \'dziwnosci\' miejsca, w ktorym umiescilas info o ksiazce. Mysle wiec, ze odczucia aagaty4 nie sa odosobnione. To podforum jest pomyslane jako \'burza mozgow\' dla dzialan stowarzyszenia. Twoja ksiazka ze stow nie ma nic wspolnego - i stad watpliwosci wielu osob.

Osoba odpowiedzialna za prowadzenie korespondencji naszej \'skrzynkowej\' prosila Ciebie o egzemplarz ksiazki.

Problemy z zalozeniem konta mozna zglaszac do administratora systemu.

Pozdrawiam,
Monika

ps. przenioslam Twoja informacje na forum ogolne. aagata4 tez jest odpowiedzialna za strone poronienie.pl Big Grin m.
Odpowiedz
#5
Studzina,
co do zamieszczenia twojego watku na forum dzialaniowym to zgadzam sie z dziewczynami. nie mam natomiast watpliwosci ze chcesz ta ksiazka pomoc rodzicom po stracie. wiem tez ze umieszczajac u nas swoj watek, mialas na mysli nie cele zarobkowe (choc i one przy okazji zostana zrealizowane) ale trafienie wprost do srodowiska osob ktore przezywaja to samo co ty aby wspomoc ich w tym cierpieniu.
nie miej za zle agacie za ostre potraktowanie cie, sadze ze nie miala na mysli tego aby cie urazic. jej obawy wynikaja z troski. po prostu panuja tu pewne zasady o ktorych zreszta mialas prawo nie wiedziec.
twoja ksiazke chetnie przeczytam. mam nadzieje ze bedzie ona pomoca dla wielu cierpiacych rodzicow. bardzo sie ciesze ze cierpienie po odejsciu twojego dziecka otworzylo cie na innych i zainspirowalo do pomocy tym wszystkim, ktorzy tak jak ty stracili swoje dzieci.

pozadrawiam serdecznie
Odpowiedz
#6
Dziekuję Wam wszystkich i przepraszam za to całe zamieszanie. Nie mialam takiego zamiaru kłócić sie tutaj z kimkolwiek czy kogoś obrażać. Ale na szczęscie te \"spory\" juz za nami. dziękuję za pozostawienie mojego linku na forum. będę szczęsliwa, jesli moja ksiązka pomoże chociaz jednej rodzinie. Napisałam ją, aby bylo mniej łez, mniej cierpienia...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości