Moc w słabości
#1
Dzisiaj w czytaniach mszalnych była mowa o trzech wielkich bohaterach:
o proroku Izajaszu, św. Pawle i św. Piotrze.
Wiecie na czym polegała ich wielkość? Na tym, że mocno doświadczyli swojej słabości i byli na granicy rozpaczy. Właśnie w to miejsce, a nie inne wpuścili Boga z Jego łaską i miłosierdziem. Ich wielkość była związana z ich małością i grzesznością, zawierzoną Bożej mocy.
Tak trudno uwierzyć, że grzech i słabość nas nie przekreślają, ale wręcz przeciwnie, otwierają na Bożą łaskę.
Pozdrawiam wzmocniony świadectwem tych wielkich-małych ludzi.
Z modlitwą
o.Marcin
Odpowiedz
#2
W dzisiejszych czytaniach u sw. Pawla wlasnie bylo tez porownanie do \'poronionego plodu\'. Po drugim poronieniu, jak to uslyszalam w kosciele, to myslalam, ze mnie \'wyrzuci\'. W pierwszej chwili pomyslalam, ze sw. Pawel wrecz z nienawiscia staral sie znalezc porownanie z kims najgorszym, zeby pokazac swoja malosc... i ten \'najgorszy\' to wlasnie moje zmarle dziecko, ukochane, nieujrzane, zamieszkale w sercu na zawsze.

A pozniej trafilam na komentarz, ktory odwrocil spojrzenie - zobacz, to male dziecko, niewidoczne dla wielu, niedocenione przez wielu, zostalo porownane do sw. Pawla, wielkiego swietego, Apostoła Narodów...

Dzis juz mnie nie \'wyrzucalo\', tym bardziej, ze liturgia w obcym jezyku i byla mowa o nienarodzonym...

Monika
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości