\"święta mnie uspokoiły...\"
#1
\"Święta uspokoiły mnie, bo stał na stole mały talerzyk dla Hani i bardzo konkretnie czułam Jej obecność wśród nas.Na szczęście miłość jest silniejsza niż śmierć...\"

to fragment listu od Magdy. w lipcu jej córeczka odeszła trzy tygodnie przed planowanym rozwiązaniem. trudno mi opisac ogrom jej cierpienia, zresztą nie musze tego opisywac bo wy, jak nikt inny, wiecie....Wysylam wam ten fragment bo chwycil mnie za serce. tyle w niej nadziei, spokoju, az trudno uwierzyc ze mozna przezyc tak piekne swięta po tak ogromnej tragedii. a jednak. \"milosc jest silniejsza niz smierc\"...
jakie byly dla was te swieta? czy ktorejs z was udalo sie je przezyc tak spokojnie i pięknie jak Magdzie?
Odpowiedz
#2
Madness

piekny ten fragment listu.

Problem jest taki, ze gdy umiera \'duze\' dziecko,np. tak jak tutaj 3 tyg. przed rozwiazaniem, to wszyscy w rodzinie wiedza, ze stala sie tragedia, gdy umiera dziecko w pierwszy, drugim trymestrze ciazy, to... wiesz dobrze, jak zle potrafi byc.

U mnie na Wigilii juz zawsze stol bedzie przystrojony rozowo-blekitnymi wstazkami... a pusty talerz, przynoszacy tyle znaczen, najbardziej mowi o dzieciach, ktore odeszly, a ktore przeciez sa tak blisko.

Usciski serdeczne,
Monika
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości