Gdzie był Pan Bóg??????????????????????
#51
Kochana MadnesSmile DZIĘKUJĘ...
Teraz już troche spokojniej zaczynamy żyć...mam w sobie tyle miłości i nie mogłam obdarzyć nią tego Maleństwa- to najboleśniejsze dla mnie...to wsztystko działo się tak szybko...Dziś wydaje się to strasznym snem...

Kiedy usypiam Synka myślę o tym, jakby to było...mamy całe wielkie pudło maleńkich ubranek. Pani doktor, u której byłam na kontroli po zabiegu powiedziała, że kolejna ciąża powinna mnie \"uzdrowić\"- nie potrafię odpowiedziec na to stwierdzenie-chyba to strach, ctrach,że to się powtórzy...Kiedy czekałam na tę wizytę przede mną były same kobiety w ciąży- czułam się okropnie...

Pod koniec miesiąca ma się \"wyjaśnić \" sytuacja z policją- staram się być spokojna, ale każdy dzwonek domofonu przyprawia mnie o okropny strach- w myślach pojawiają się obrazy, jak zabierają nam Karolka...nie przeżyłabym tego...Mążjest CUDOWNY...motywuje mnie, żeby zacząć coś robić- chyba intuicyjnie dostałam od Niego na Gwiazdkę zestaw do malowania i zaraz po poronieniu malowałam obraz- łódkę na morzu na tle zachodzącego słońca- zupełny spokój- zupełnie inny obraz niż ten, który był i powraca do mojej duszy...ale pomogłoSmile
Uspokajam się, ale boję się- nie wiem, czy jakąś kolejną lekcję od Boga będę w stanie znieść...

Dziękujemy Wam wszystkim za serce- to Wy byliście dla nas pierwszym wsparciem...
Odpowiedz
#52
Remangelu i Aniu,
co u was? dawno was tu nie bylo, pewnie poradziliscie sobie we dwoje z wszystkimi przykrymi historiami jakie was spotkaly. jestescie takim cudownym malzenstwem, tyle osob umocniliscie swoim swiadectwem chociaz lepiej by bylo, gdybyscie nie musieli przezywac calego tego koszmaru.
wierze jednak, ze Pan Bóg wyprowadzil z tego wszystkiego jakies dobro dla was.

jesli czasem tu jeszcze zagladacie, to napiszcie pare slow. na pewno nie tylko ja ale i wiele innych osob ktore uczestniczyly w tym watku mysli o was cieplo i czeka na jakies wiesci z waszego zycia.

usciski dla waszej rodziny, z modlitwa
Odpowiedz
#53
Witamy! Mieliśmy małe problemy komputerowe, ale już wszystko ok.
W naszym życiu niby wszystko wraca do normy...Dziś byliśmy na urodzinach Córeczki Chrzestnej Remka. Nasz Maluch fajnie się bawiłSmile...Dziękujemy za słowa otuchy, to ogromnie ważne. Dopiero w ubiegłym tygodniu dostaliśmy pismo z prokuratury o umożeniu śledztwa...jakoś nie podniosło mnie to na duchu...
Zaczęłam pracę w gimnazjum...dzieciaki są kochane, ale większość z rodzin patologicznych...serce mi się kraje jak patrzę na ich kłopoty...to co dzieje się w domu próbują zatuszować w szkole...Chciałabym być poza \"zwykłą nauczycielką\", żeby miały we mnie podporę, żeby wiedziały, że zawsze Je wysłucham i na tyle, na ile będę potrafiła pomogę...Śnią mi się po nocach...zmagają się z tyloma nieszczęściami- alkohol, morderstwa, więzienie, odrzucenie...

W tym miesiącu Nasz Karol skończy półtora roczku...w prezencie na tę rocznicę \"dostałby\" Siostrzyczkę lub Braciszka...Nie ma dnia, żebym nie myślała...Idą kolejne Świeta...boję się, że znów stanie się coś złego...

Jutro 2 rocznica śmierci Papieża...Modlę się,żeby przez wstawiennictwo Ojca Świętego Nasze Dzieci były szczęśliwe - tu na ziemi i tam w obłoczkach...
Pozdrawiamy i obiecujemy już częściej zaglądaćSmile!Ania i Remek
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości